Niepewna przyszłość

Wraz ze wzrastającą popularnością smartfonów rośnie konkurencja wśród producentów mobilnych systemów operacyjnych - Symbian, Windows Mobile i Linux.

Linux był często oceniany jako potencjalny zwycięzca w wyścigu systemów operacyjnych przeznaczonych dla małych urządzeń przenośnych, takich jak palmtopy czy smartfony, których rynek był w ostatnich latach podzielony przede wszystkim między systemy Symbian, PalmOS i Windows Mobile, z których jednak żaden nie miał dominującej pozycji. Ale nadzieje zwolenników Linuxa mogą się nie ziścić. Przykładem potwierdzającym wciąż słabą pozycję Linuxa w tym segmencie mogą być najnowsze modele smartfonów, takie jak Samsung BlackJack, Nokia E62 i Treo 680, z których żaden nie korzysta z tego systemu.

Niektórzy analitycy wierzą jednak, że Linux stanie się popularny, bo choć "miał wzloty i upadki w zastosowaniach mobilnych, to obecnie ma przed sobą dobrą perspektywę" - mówi Matt Lewis, dyrektor ds. badań w firmie ARCchart zajmującej się analizami rynku, która opublikowała ostatnio raport "Linux: The New OS Celebrity". W raporcie tym wyrażone jest optymistyczne przekonanie, że Linux ma szansę zyskać już wkrótce szerokie zastosowanie w smartfonach, wykorzystując największe atuty - względnie niski koszt implementacji i udowodnioną w ostatnich latach przydatność do pracy w serwerach korporacyjnych. Chyba jednak najbardziej przyda się Linuxowi silne wsparcie ze strony drugiego na światowym rynku producenta telefonów komórkowych - firmy Motorola, która zapowiedziała ostatnio, że przed końcem 2008 r. ponad połowa sprzedawanych przez nią modeli telefonów będzie pracowała pod kontrolą tej platformy.

Co mówią sceptycy

W 2002 r. Sharp, producent jednego z pierwszych palmtopów Zaurus wykorzystujących Linuxa przewidywał, że do 2004 r. system ten opanuje 12% światowego rynku tego typu urządzeń. Nawet obecnie zapowiedzi te są dalekie od rzeczywistości, a Zaurus nie zyskał istotnej popularności na większości światowych rynków.

Najpopularniejszą obecnie platformą jest Symbian, rozwijany przez firmę należącą do Nokii i kilku innych liczących się na rynku producentów telefonów. Wsparcie tych firm wydaje się gwarantować długofalową przyszłość temu systemowi. Dopiero dalsze miejsca, ze znacznie mniejszymi udziałami w rynku, mają Windows Mobile i Linux.

Microsoft wciąż jednak inwestuje ogromne środki w promocję Windows Mobile i stara się zapewnić temu systemowi rynkowy sukces. Należy przyznać, że firma ta ma się czym pochwalić - sporo nowych, dobrze znanych na rynku modeli smartfonów, jak choćby Palm Treo 700w, Samsung BlackJack lub Motorola Q, pracuje właśnie pod kontrolą Windows Mobile.

Motorola zdecyduje o Linux Mobile

Linux znajduje zastosowania głównie w prostych i tanich modelach telefonów, a w znacznie mniejszym stopniu w bardziej zaawansowanych smartfonach. Czy może się to zmienić? Wydaje się, że w bardzo dużym stopniu zależy to od Motoroli i jej dalszej polityki względem Linuxa. Firma ta wprowadziła w ostatnich latach dziewięć modeli telefonów i smartfonów, pracujących pod kontrolą Linuxa, z których najbardziej znany to ROKR E2 z wbudowanym odtwarzaczem MP3 i pamięcią SecureDisk. Pierwszy telefon z Linuxem w ofercie Motoroli pojawił się już w 2003 r.

Motorola, która była przez pewien czas współwłaścicielem Symbiana, zdecydowała się na sprzedaż udziałów w tej firmie i koncentrację na rozwijaniu platformy linuxowej. W tym celu zawarła porozumienia z NEC, Panasonic, Samsung, NTT DoCoMo i Vodafone Group, dotyczące współpracy w opracowaniu biblioteki interfejsów API dla Linux Mobile. Nie ulega wątpliwości, że ma to kluczowe znaczenie dla popularyzacji tego systemu. "Największym problemem Linuxa jest to, że system ten nie jest oferowany przez jedną firmę lub organizację, która byłaby odpowiedzialna za jego rozwój" - mówi Ken Dulaney, analityk z Gartnera. "Brakuje też odpowiedniej specyfikacji precyzującej architekturę, funkcje i wymagania dla urządzeń, która zapewniałaby, że aplikacja przeznaczona dla Linux Mobile będzie dobrze pracować w każdym urządzeniu niezależnie od jego producenta" - dodaje. Specyfikacje takie są dostępne zarówno dla Windows Mobile, jak i Symbiana. Inicjatywa Motoroli może zmienić tę niekorzystną dla Linux Mobile sytuację, ale na razie wciąż nie wiadomo, ile czasu zajmie budowa standardowego API i czy w końcu uda się je zbudować. Jeśli jednak to się powiedzie, to Linux Mobile zyska duży atut - w zastosowaniach korporacyjnych będzie mógł nawiązać silną konkurencję z Windows Mobile.

Z punktu widzenia dużych firm urządzenia pracujące pod kontrolą Linuxa mogą być względnie łatwo integrowane z wieloma aplikacjami biznesowymi, bo nawet w korporacjach wykorzystujących głównie platformę Windows z reguły są też zainstalowane serwery linuxowe. Nie ulega wątpliwości, że Microsoft będzie się starał przekonać menedżerów IT, że zarządzanie urządzeniami z Windows Mobile będzie łatwiejsze. Argument ten ma dobre uzasadnienie, jeśli większość programistów pracujących w korporacji ma doświadczenie i specjalizuje w opracowywaniu aplikacji właśnie dla Windows. Ale nie oznacza to, że wykorzystanie Windows Mobile lub Symbiana jest z definicji łatwiejsze niż Linuxa.


Zobacz również