Nintendo Revolution - nie będzie rewolucji?

W Internecie pojawiły się przecieki świadczące o tym, że Nintendo Revolution pod względem wyposażenia będzie znacząco odbiegać od Xboksa 360 i PlayStation 3. Komponenty o niższej wydajności nie świadczą jednak o oddawaniu pola produktom konkurencji, lecz - jak twierdzi Nintendo - są wyrazem polityki firmy. Zgodnie z nią najważniejszym elementem elektronicznej rozrywki jest jej jakość, a nie czysta moc obliczeniowa sprzętu przejawiająca się kosmiczną ilością trójkątów na ekranie.

Jak głoszą plotki, konsola ma być wyposażona w dwa procesory PowerPC G5 pracujące z częstotliwością 1,8 GHz, 256 MB RAM-u oraz układ audio potrafiący generować dźwięk 7.1.

Umieszczony w Revolution układ graficzny ATI taktowany będzie zegarem 600 MHz, a na jego potrzeby w konsoli zostanie zamontowana dodatkowa pamięć o pojemności 128 MB. W obudowie układu ma się ponadto znaleźć 12 MB superszybkiej pamięci EDRAM.

Nie jest to jedyna plotka dotycząca najnowszej konsoli Nintendo. Według informacji, które obiegły Sieć ok. trzy tygodnie temu, konsola miała pracować z dwoma dwurdzeniowymi procesorami IBM.

Dodatkowe informacje na temat możliwości konsol konkurencyjnych (Xboksa 360 i PlayStation 3) przedstawiliśmy w artykule pt. "Koniec zbrojeń! Konsole idą na wojnę!"


Zobacz również