Nintendo Revolution - nowy pomysł na gamepad

Przedstawiciele firmy Nintendo zaprezentowali na targach Tokyo Game Show nowe urządzenie sterujące do gier, w które wyposażona będzie konsola Revolution. Produkt Nintendo w niczym nie przypomina znanych z konkurencyjnych konsol gamepadów - na pierwszy rzut oka można pomylić go z... pilotem do telewizora.

Gamepad konsoli Nintendo Revolution wraz z dodatkowym modułem.

Gamepad konsoli Nintendo Revolution wraz z dodatkowym modułem.

Przedstawiciele Nintendo przekonują, że ich najnowsze dzieło zrewolucjonizuje świat gier. Podstawową zaletą nowego kontrolera ma być to, iż umożliwia on wygodne granie w większość gier jedną ręką. Jest to możliwe, ponieważ urządzenie wyposażone zostało nie tylko w standardowy zestaw przycisków, ale także sensor ruchu - gracz może więc nie tylko wciskać klawisze, ale także machać nim w powietrzu. Możliwe jest np. symulowanie ruchu kija baseballowego czy rakiety tenisowej podczas gry w symulator sportowy.

Po dołączeniu do nowego gamepada dodatkowego modułu zamienia się ono w optymalne narzędzie do grania w gry FPS (First Person Shooter) - wtedy "pilot" służy do celowania (wystarczy wskazać punkt na ekranie telewizora), zaś na dodatkowym module umieszczony jest spust broni.

Nintendo Revolution

Nintendo Revolution

Satoru Iwata, szef Nintendto, tłumaczył podczas swojego wystąpienia na TGS, że głównym zamiarem inżynierów firmy było stworzenie nowego typu gamepada, który byłby wygodny zarówno dla doświadczonych graczy, jak i osób, które nigdy wcześniej nie pasjonowały się grami wideo. Stąd pomysł na upodobnienie urządzenia do pilota telewizyjnego, z obsługą którego nikt nie ma problemu.

Europejska premiera konsoli Nintendo Revolution planowana jest na 15 czerwca 2006 r. Z informacji opublikowanych niedawno na stronie Amazon.fr wynika, że konsola będzie kosztowała w Europie ok. 300 euro.


Zobacz również