Nintendo i Microsoft pewne sprzedaży konsol w przyszłym roku

Dwaj wielcy producenci konsol, Nintendo i Microsoft, ogłosili tuż po sobie, iż nie obawiają się spadku sprzedaży swoich flagowych produktów do grania. Wręcz przeciwnie, gigant z Redmond zapowiedział nawet wzrost.

Nintendo odniosło się po raz kolejny do swoich niecodziennych problemów w branży (zobacz: Nintendo wycofuje reklamy Wii). Przedstawiciel firmy oświadczył, że "rok 2008 będzie skomplikowany". Wszystko jest oczywiście spowodowane zaskakująco wysokim popytem na konsolę Nintendo. Zainteresowanie platformą znacznie przewyższa możliwości produkcyjne.

Idylla producenta może szybko zamienić się w piekło. Wystarczy, że zainteresowanie konsolą spowoduje zbyt dużą różnicę w popycie i podaży na którymś z rynków. Priorytetem Nintendo jest więc doprowadzenie do takiej sytuacji, aby klient nie musiał zbyt długo szukać wymarzonej konsoli i był w stanie ją nabyć u jednego z najbliższych przedstawicieli.

Obaw o sprzedaż Xboxa 360 nie przejawia też Microsoft. Według przewidywań firmy, w 2008 uda im się sprzedać więcej konsol niż w tym roku. Ma to się stać między innymi za sprawą rozszerzenia swoich wpływów na rynku japońskim. Microsoft chce to osiągnąć poprzez zatrudnienie do produkcji gier popularnych designerów z kraju Kwitnącej Wiśni.

Pomimo zwiększenia zainteresowania Azją, Microsoft ciągle przyznaje, że głównym celem dla Xboxa 360 pozostaje Europa. Konsole giganta z Redmond muszą sobie tu radzić z bardzo silną marką jaką jest Sony. Microsoft jednak nie ma obaw co do utraty swojej pozycji. Warto zaznaczyć, że na największych rynkach - brytyjskim, francuskim i niemieckim - coraz bardziej ugruntowuje swoją pozycję. Z tego powodu przedstawiciele firmy z przekonaniem mówią o wzroście sprzedaży swojej konsoli w porównaniu do obecnego.


Zobacz również