Nobody's perfect

Słownikowa oferta na polskim rynku nie jest może pokaźna ilościowo, ale jej jakość jest bardzo przyzwoita. Od wielu lat trwa wyścig między ''trzema tenorami'', owocujący pojawianiem się coraz doskonalszych produktów

Słownikowa oferta na polskim rynku nie jest może pokaźna ilościowo, ale jej jakość jest bardzo przyzwoita. Od wielu lat trwa wyścig między ''trzema tenorami'', owocujący pojawianiem się coraz doskonalszych produktów

Zestawienie wyników

Zestawienie wyników

LexLand, Techland i Young Digital Poland - te trzy firmy, wymienione tutaj w porządku alfabetycznym, zdominowały niemal bez reszty polski rynek, angażując duże środki i cierpliwie rozwijając zasoby. Gromadzenie baz danych i doskonalenie interfejsu to praca zakrojona na długi czas. Jej dobrą dla twórców i odbiorców stroną jest to, że słowniki nie ulegają erozji, gdyż rejestrują nieprzemijającą, niemal wieczną, choć zaskakująco niespokojną i dynamiczną materię, czego żywym dowodem jest choćby terminologia informatyczna. Potężniejące słowniki znajdują w coraz większej mierze ujście w innych zastosowaniach, czego ilustracją są choćby systemy automatycznego tłumaczenia, np. English Translator. Bazy słownikowe są podstawą poważnych prac związanych z semantyką i mają wielką przyszłość w skomputeryzowanym i zinternetyzowanym świecie.

Kryteria oceny

Przeglądu dostępnych na rynku słowników dokonujemy z myślą o potrzebach przeciętnego posiadacza komputera, potrzebującego słownikowego wsparcia przede wszystkim podczas czytania anglojęzycznych tekstów, szczególnie w Internecie. Wymieńmy tutaj kilka bloków zagadnień.

Baza słownikowa

Kluczowe, wydawałoby się, kryterium, jakim jest obszerna baza słownikowa, w obecnej chwili nie odgrywa już takiej roli, jak kiedyś. Praktycznie wszystkie komercyjne słowniki osiągnęły "masę krytyczną" i w gruncie rzeczy staje się obojętne, czy baza liczy sto, czy też kilkaset tysięcy tłumaczeń. Coraz większego znaczenia nabiera jej jakość, a więc dokładniejsze opisanie hasła, ze szczególnym uwzględnieniem idiomatyki, oraz przykłady użycia (szczególnie w słownikach o charakterze edukacyjnym).

Warto podkreślić, że twórcy słowników staną w pewnym momencie przed kolejną trudnością, której pokonanie oznaczać będzie wyprzedzenie konkurencji i przeniesienie zmagań na wyższy poziom. Chodzi przede wszystkim o rozbudowanie haseł o synomimy i antonimy, które wśród kilkunastu językowych "-nimów" mają szczególne znaczenie. Na razie żaden ze słowników nie oferuje takiej funkcjonalności, a jest oczywiste, że roli takich słowników nie sposób przecenić.

Współpraca z aplikacjami

Z czysto praktycznego punktu widzenia szczególnego znaczenia nabiera możliwość bezpośredniej współpracy z typowymi aplikacjami środowiska Windows, w których wyświetlany jest tekst. To przede wszystkim przeglądarka internetowa (anglojęzyczne serwisy informacyjne), choć nie sposób, oczywiście, nie pamiętać o tekstach wyświetlanych w Wordzie (firmowe dokumenty), w programie pocztowym (zagraniczna korespondencja), dowolnym tekstowym edytorze, a także Acrobat Readerze, który jest bardzo popularnym narzędziem rozpowszechniania dokumentów, szczególnie firmowych.

Aktywizacja tłumaczenia

Wygoda korzystania ze słownika ma istotne znaczenie w czasie pracy. Kluczowe jest tutaj wywoływanie tłumaczenia, które powinno być jak najmniej absorbujące. Słowniki, którym wystarczy kliknięcie wyrazu, mają przewagę nad słownikami, które wymagają uprzedniego objęcia wyrazu blokiem, co zabiera czas. Z kolei słownik, który potrafi zignorować spację pojawiającą się w zaznaczonym bloku (każdy wie, że podwójne kliknięcie w Wordzie czy Internet Explorerze powoduje zaznaczenie wyrazu i następującej po nim spacji) jest bez wątpienia wygodniejszy w obsłudze niż ten, który wymaga albo precyzyjnego zaznaczania bloku, albo ręcznego wycinania spacji w polu hasła. Na pewno przydatna będzie również możliwość zdefiniowania skrótu klawiaturowego (ewentualnie w połączeniu z kliknięciem) lub wybrania go z obszernej listy.

Wnioski

Nobody's perfect, czyli nikt nie jest doskonały. Dostępne na rynku słowniki sprawdzają się doskonale w jednych zastosowaniach, a nieco gorzej w innych. Dla uczących się angielskiego z całą pewnością najlepsze będą Wielki Słownik Techlandu oraz Multimedialny Słownik Collinsa z Young Digital Poland, które oferują nagrania dźwiękowe. Obie pozycje, podobnie jak Nowy Podręczny Słownik, zawierają obszerne zasoby idiomów, fraz i zdań ilustrujących użycie wyrazów. Osoby tłumaczące często teksty, a głównie specjaliści potrzebujący słownictwa naukowo-technicznego, z pewnością docenią przede wszystkim słowniki LexLandu, zwłaszcza że System TL+ oferuje wygodny interfejs do rozmaitych słowników. Przeciętny użytkownik, sięgający doraźnie do słownika podczas pracy w Internecie, powinien być zainteresowany przede wszystkim tanim Słownikiem Kontekstowym (mimo jego pewnej niesprawności w wywoływaniu tłumaczeń), choć na pewno lepszym rozwiązaniem, aczkolwiek dużo droższym, byłyby Wielki Słownik Techlandu i Multimedialny Słownik YDP. Ten ostatni zawiera najsprawniejsze narzędzia wyszukiwawcze i uruchamiające tłumaczenie w aplikacjach, chociaż ma z kolei mniejszą bazę słownikową niż konkurenci. Należy też pamiętać, że Handy Dictionary jest częścią English Translatora, a więc jego funkcjonalność wspomagaja narzędzia macierzystej aplikacji.

Wynika z tego, że wyboru należy dokonać po starannym wyważeniu swoich potrzeb i możliwości. (Na płycie CD zamieszczamy ilustrowany przewodnik po funkcjach słowników).


Zobacz również