Notebook z ekranem 3D

Toshiba pokazała na targach prototypowy model notebooka posiadającego trójwymiarowy wyświetlacz LCD. Efekt trójwymiarowości widać bez używania żadnych okularów, co więcej - efekty 3D widać pod praktycznie dowolnym kątem patrzenia.

Niestety na zdjęciach tego efektu oczywiście nie zobaczycie, ale zapewniam, że obraz robi piorunujące wrażenie. Wyświetlany obraz wygląda mniej więcej jak hologram, z tym, że posiada o wiele większą głębię. Jeśli chcielibyśmy przejść do normalnego trybu 2D to wystarczy przycisnąć jeden guzik. Całość działa pod kontrolą procesora Pentium 4-M 2 GHz, a za obróbkę graficzną odpowiada układ GeForce Go 460.

Zadałem kilka pytań Ericowi Krondakowi, który jest product managerem przenośnych komputerów Toshiby.

- Jaka technologia pozwala na uzyskanie tak spektakularnych efektów 3D? Dotychczas oglądaliśmy jedynie prototypy wymagające od użytkownika noszenia specjalnych okularów lub, aby zobaczyć efekt 3D, trzeba było patrzeć na ekran dokładnie na wprost

(EK) Niestety na razie nie mogę zdradzić wszystkich szczegółów technicznych. Jest to specjalna matryca LCD współpracująca z oprogramowaniem przekształcającym obraz 2D do postaci wymaganej przez wyświetlacz do uzyskania głębi 3D.

- Czy zastosowanie tego typu rozwiązania wpływa na zużycie energii, tak istotne w komputerach przenośnych?

(EK) Na razie jest to prototyp, tak więc trudno mówić o wpływie zastosowania specjalnej matrycy na zużycie energii. W chwili obecnej nawet nie zajmujemy się tym zagadnieniem.

- O ile wzrosną ceny notebooków z ekranami 3D, kiedy można je będzie kupić i komu mogą się szczególnie przydać?

(EK) Jeszcze nie wiemy o ile wzrośnie cena komputera przenośnego z matrycą 3D. Na pewno będzie ona znacznie wyższa niż modeli z tradycyjnym wyświetlaczem. Sądzimy, że pierwsze egzemplarze tych urządzeń pojawią się w sklepach w ciągu roku. Liczymy na takich klientów jak architekci, graficy, a także gracze – mamy nawet wersję Quake 3, która jeszcze wczoraj pracowała w 3D, jednak dzisiaj z powodu awarii oprogramowania nie możemy jej pokazać w działaniu.


Zobacz również