Notebooki hurtem kupowane przez MSW. Przed końcem polskiej prezydencji...

Za kilka dni polska prezydencja dobiegnie końca. Nie przeszkodziło to jednak Ministerstwu Spraw Wewnętrznych w zorganizowaniu przetargu na dostawę notebooków dla pracowników "uczestniczących w polskim przewodnictwie UE".

Z dniem 1 lipca rozpoczęła się polska prezydencja w Unii Europejskiej. Od tego momentu nasz kraj przewodniczył pracom Rady UE jako pierwsze państwo tria, do którego należą również Królestwo Danii i Republika Cypryjska.

Z końcem roku nasza prezydencja zostanie zakończona. Nie przeszkodziło to jednak Ministerstwu Spraw Wewnętrznych w ogłoszeniu przetargu, którego szczegóły zawarło w dokumencie zatytułowanym:

"Dostawa notebooków na wyposażenie pracowników MSW uczestniczących w polskim przewodnictwie UE".

Firma, która go wygra musi dostarczyć MSW 55 notebooków do 30 grudnia. Oznacza to więc, że żaden z obdarzonych pracowników nie będzie mógł wykorzystać nowego sprzętu za kadencji naszej prezydencji.

Rzeczniczka MSW tłumaczy, że nowe komputery przenośne są potrzebne pomimo zakończenia naszego przewodnictwa, gdyż pracownicy resortu dalej będą współpracowali z partnerami Polski w ramach wspomnianego tria.

Prawda jest jednak inna. Pod koniec roku budżetowego MSW stara się bowiem jak najszybciej wykorzystać wszystkie środki. Jeżeli by tego nie zrobiło, oznaczałoby to, że w obecnym roku otrzymało za dużo pieniędzy. W związku z tym przyszłoroczny budżet Ministerstwa prawdopodobnie zostałby obcięty o niewykorzystaną kwotę.

___________

Tego typu przypadki utwierdzają mnie w przekonaniu, że polskie przepisy często są pisane na kolanie. Przecież zmuszanie budżetowych podmiotów do podejmowania na szybko decyzji o zakupie jakichś mniej lub bardziej potrzebnych produktów, aby nie zostać ukaranym finansowo w przyszłym roku, jest chore. Czy nie mogłoby być tak, że Ministerstwo bez żadnych obaw po prostu przekazałoby niewykorzystaną kwotę do budżetu?

Źródło: Gazeta Prawna


Zobacz również