Nowa secesja! Czy zdołasz zatrzymać rozpad USA ?

Gra strategiczna rozgrywana w turach, dodatkowo na planszach podzielonych na heksy? Brzmi to jak wspomnienia z zamierzchłej przeszłości, ale okazuje się, że dalej warto tworzyć takie tytuły, na dodatek wspierając je współczesną technologią graficzną. Co więcej, odbiorcami takiego produktu mogą być zarówno posiadacze pecetów jak i fani Xboxa.

Dwa mosty pod kontrolą jednego Apacza. Bombowce czekają na koordynaty.

Dwa mosty pod kontrolą jednego Apacza. Bombowce czekają na koordynaty.

Wojna Secesyjna ukształtowała oblicze USA. Jej pamięć jest do dziś żywa i większość opinii publicznej uważa ją za bardzo doniosłe wydarzenie w historii narodu, nieuniknioną konieczność, która pozwoliła stać się krajowi silniejszym. Utrzymano jedność.

Dlatego jednym z lęków współczesnych Stanów Zjednoczonych jest widmo ponownej secesji, w pewnym sensie realnej, przy narastających tendencjach do niezależności w niektórych stanach. Na tej czarnej wizji opiera się scenariusz Shattered Union.

Autorzy gry założyli kilka wydarzeń w najbliższej przyszłości, których efektem jest hipotetyczna sytuacja wyjściowa gracza, wcielającego się w dowódcę sił zbrojnych jednej z siedmiu frakcji, powstałych w miejsce USA.

Kowboje, Konfederaci i paczki od Dziadka Mroza

Po serii burzliwych wydarzeń, zapoczątkowanych remisem wyborczym i rządami niezbyt wspieranego przez naród prezydenta, Ameryką wstrząsa fala rodzimego terroru, wspieranego, jak się ma okazać za chwilę, przez zewnętrzne siły. Stan wojenny, represje i na koniec terrorystyczny atak nuklearny na Biały Dom, doprowadzają do ostatecznej destabilizacji władzy centralnej.

Jako południowcy chyba zaatakujemy od południa, bez kombinacji.

Jako południowcy chyba zaatakujemy od południa, bez kombinacji.

Kolejne stany ogłaszają niezależność i grupują się w kilka mniejszych sojuszy. Odżywają zadawnione urazy. Wybucha wojna, której rozpaczliwie próbuje zapobiec Unia Europejska, wysyłając siły stabilizacyjne w rejon zniszczonego Waszyngtonu. Rosja odbiera Alaskę, jednocześnie dyskretnie wspierając militarnie zwaśnione odłamy dawnego supermocarstwa.

Zadaniem gracza jest ponowne zjednoczenie USA. Inne metody zawiodły, pora na rozwiązanie siłowe. Do wyboru jest sześć frakcji amerykańskich: California Commonwealth, The Republic of Texas, Pacifica, Great Plains Federation, The Confederacy i New England Alliance. Można też przejąć kontrolę nad wojskami UE, a w trybie potyczki dostępne są również siły rosyjskie.

Mapa dawnego USA nie jest podzielona na stany, lecz znacznie ogólniejsze obszary - w sumie 24 regiony mniej lub bardziej historyczne. Hawaje w tej rozgrywce się nie liczą, a Alaska, jak już wspomnieliśmy, w pewnym sensie wróciła do macierzy (mały spoiler: to da się w grze jeszcze odkręcić).

Scenariusz jest prosty, na początku rozgrywki pojawiają się jeszcze pewne ciekawe informacje w formie telewizyjnych wiadomości, ale później zapada cisza. Najwyraźniej autorzy oprócz samego głównego pomysłu nie mieli za wiele do opowiedzenia.


Zobacz również