Nowe pokolenie Coolscanów

Wydawało się, że producenci przestają rozwijać skanery przeznaczone do filmów. Mimo że z miesiąca na miesiąc powstają coraz doskonalsze cyfrowe aparaty fotograficzne, nadal jest zapotrzebowanie na urządzenia do obróbki tradycyjnych materiałów światłoczułych. Nikon proponuje całą ich rodzinę.

Wydawało się, że producenci przestają rozwijać skanery przeznaczone do filmów. Mimo że z miesiąca na miesiąc powstają coraz doskonalsze cyfrowe aparaty fotograficzne, nadal jest zapotrzebowanie na urządzenia do obróbki tradycyjnych materiałów światłoczułych. Nikon proponuje całą ich rodzinę.

Skanery tego producenta od lat już uchodzą za jedne z najlepszych. Można je spotkać w większości instytucji zajmujących się obróbką filmów małoobrazkowych lub średnioformatowych (redakcje lub agencje fotograficzne).

Mimo że zapotrzebowanie na dygitalizację filmów fotograficznych wyraźnie spada, firmy proponują kolejne udoskonalane modele. W grudniowym wydaniu PCWK zaprezentowaliśmy rodzinę skanerów filmowych Minolty. Doczekaliśmy się także następców nikonowskich Coolscanów. Producent proponuje maszyny przeznaczone zarówno dla zawodowców, jak i domowych entuzjastów pikseli.

Najtańszy z klasą

Ramka przeznaczona do umieszczenia fimów 60 mm w skanerze Nikon Coolscan 9000ED.

Ramka przeznaczona do umieszczenia fimów 60 mm w skanerze Nikon Coolscan 9000ED.

Nowe modele "filmowców" Nikona wyznaczają nowy standard rozdzielczości w najtańszych modelach amatorskich, bo zastosowano w nich element CCD o rozdzielczości 4000 dpi. Do tej pory tak dokładny sensor montowano jedynie w urządzeniach profesjonalnych, teraz Coolscanem V ED - najtańszym (ok. 3100 zł) skanerem Nikona - mogą się zainteresować także zawodowcy. I to nie tylko ze względu na wysoką rozdzielczość sensora (często zresztą niewykorzystywaną). Skaner parametrami technicznymi dorównuje poprzednikowi profesjonalnego Super Coolscana (LS-4000 ED). Co bardzo istotne, jego gęstość optyczna wynosi aż 4,2 D, a to umożliwia zeskanowanie nawet słabo doświetlonych diapozytywów. Przeprowadzony w naszym laboratorium tzw. test trudnego skanu, polegający na wskanowaniu dość "gęstego" slajdu, dowiódł, że amatorski Coolscan świetnie sprawdzi się w rękach fotografów czy grafików. Pod tym względem niewiele ustępuje znacznie droższym modelom tego producenta. W ciemnych miejscach kadru pojawiają się nieco większe szumy, ale i tak mniejsze niż na skanach z urządzeń konkurencyjnych z tej grupy cenowej. Pod względem ostrości Coolscan V ED nie ustępuje modelowi dla zawodowców.

Jakość za wysoką cenę

Skanery mają to samo oprogramowanie - Nikoscan 4.0.

Skanery mają to samo oprogramowanie - Nikoscan 4.0.

Użytkownicy skanerów, którym zależy na najwyższej jakości obrazu z filmów 35 mm, mogą wybrać nowy Super Coolscan 5000 ED, przy czym "5000" nie oznacza zastosowania sensora o rozdzielczości wyższej niż w poprzednim modelu. Mimo pewnych ruchów konkurencji (pojawienie się najnowszej Minolty z serii Elite, w której zastosowano sensor 5400 dpi) konstruktorzy uznali, że 4000 dpi wystarcza do rozpoznawania najmniejszych szczegółów filmu małoobrazkowego. Rzeczywiście, za pomocą skanera można odczytać ziarno nawet niskoczułego filmu diapozytywowego. W tego typu urządzeniu bardzo ważnym elementem, wpływającym na dokładność odwzorowania oryginału, jest obiektyw. Nikon, począwszy od modeli Coolscan LS-40 ED i LS-4000 ED, stosuje optykę ze szkłem o bardzo niskiej dyspersji ED (Extra-low Dispersion).

Lider dynamiki

Super Coolscan 5000 ED (wraz z niżej opisanym LS-9000 ED) wypadł najlepiej w teście dynamiki (tzw. trudnego skanu) spośród wszystkich skanerów dotąd testowanych w naszym laboratorium. Slajd, na którym znalazły się elementy zarówno bardzo jasne, jak i ciemne, został odwzorowany dość dobrze i z niskim poziomem szumów. W obu Super Coolscanach można użyć funkcji multisamplingu, czyli metody polegającej na wielokrotnym skanowaniu tej samej klatki. Przy poszczególnych skanach ustawia się inne parametry ekspozycji, co pozwala na wierniejsze odwzorowywanie szczegółów o skrajnie różnej luminancji. Zastosowanie tej metody znacznie wydłuża cały proces: skanowanie klatki 35 mm w maksymalnej rozdzielczości 4000 dpi przy ustawieniu szesnastokrotnego przebiegu trwa zamiast 2 min 18 s aż 37 min 17 s (bez użycia oczyszczania ICE). Pomiary czasu zostały przeprowadzone podczas współpracy skanera z komputerem P4 2,4 GHz, 512 MB RAM.

Skany średniego formatu

Parametry techniczne i wyniki testów

Parametry techniczne i wyniki testów

Na rynku nie ma wielu urządzeń pozwalających na wykonywanie wysokiej jakości skanów filmów średnioformatowych (o szerokości 60 mm). Super Coolscan 9000 ED jest przeznaczony właśnie do tego typu prac. Maksymalne wymiary klatki, którą można wskanować, wynoszą 6x9 cm. Producent przeznacza to urządzenie właściwie wyłącznie dla profesjonalistów. W teście pod względem dynamiki model 9000 ED wypadł podobnie do modelu LS 5000 ED, a nieco lepiej od swojego konkurenta (Minolta Dimage Scan Multi Pro). Lepszy rezultat uzyskał również w próbie odwzorowania barw - test został przeprowadzony na wzorcu IT-8 w domyślnych ustawieniach oprogramowania skanującego. Niestety, oferuje nieco słabszą ostrość niż dwa modele przeznaczone do skanowania filmów 35-milimetrowych. Ze względu na większy format materiału zastosowano w nim inną optykę - obiektyw ED składający się z 14 elementów w sześciu grupach. Skaner przysyła dane do komputera łączem Fire Wire (IEEE 1394). W dwóch mniejszych urządzeniach użyto interfejsu USB 2.0.

Trudny wybór

Jeśli chcesz archiwizować materiały średnioformatowe, wybór jest raczej niewielki. Polecamy Super Coolscan 9000, który wydaje się nam wart swojej ceny. Jeśli natomiast myślisz nad wyborem maszyny do skanowania filmów małoobrazkowych, rozważ, czy warto wydawać fortunę na niewiele - naszym zdaniem - lepszy skaner z serii Super Coolscan. Przeszło dwukrotnie tańszy model LS 50 ED powinien zaspokoić potrzeby nawet wybrednego użytkownika. Różni się on od modelu LS 5000 ED przetwornikiem analogowo-cyfrowym (nie 16-, a 14-bitowym), mniejszą gęstością optyczną (4,2 D zamiast 4,8 D) oraz możliwością wykonania skanu z wielokrotnym przebiegiem (multisamplingu).

Testy wykazały jednak, że jakość skanów nie różni się aż tak bardzo, jak cena urządzeń. Ze względu na to doradzamy urządzenie tańsze.

Dyspersja

Zjawisko dyspersji, czyli rozszczepienia światła, jest spotykane w różnego rodzaju układach optycznych (m.in. w obiektywach aparatów fotograficznych lub lornetkach). Powoduje rozkład światła na składowe, czego konsekwencją może być niekorzystny efekt aberracji chromatycznej, opisywany już na naszych łamach przy okazji aparatów cyfrowych.

Technologia Coolscanów

W skanerach Nikona zastosowano zupełnie inny sposób oświetlania skanowanego materiału niż w większości tego typu urządzeń (gdzie stosuje się lampę z zimną katodą). Podobnie jak w płaskich skanerach CIS, wykorzystuje się diody elektroluminescencyjne. Do wytwarzania światła widzialnego stosuje się diody czerwone, zielone i niebieskie (RGB) ułożone w trzech rzędach. Diody nie świecą jednocześnie, lecz naprzemiennie. Zmiany następują tak szybko, że ludzkie oko widzi migoczący, ale jednolity w barwie strumień jasnoniebieskiego światła. Zastosowanie diod - według producenta - między innymi zapewnia stabilność charakterystyki kolorów, co sprzyja wierności odwzorowania barw.


Zobacz również