Nowoczesne biuro: idealna domena dla twojej firmy

Domena to podstawowy element strony internetowej. Bezpośrednio przekłada się na popularność witryny firmowej i wizerunek marki. Jaką domenę wybrać? Na co należy zwracać uwagę? Czy są jeszcze jakieś wolne domeny?

Potencjalni klienci coraz częściej szukają w sieci informacji o pizzeriach, zakładach fryzjerskich, spółkach budowlanych czy gabinetach stomatologicznych. Te firmy, i całe mnóstwo innych, sprzedają swoje towary czy usługi wyłącznie tradycyjnymi kanałami. Ale to wcale nie znaczy, że nie powinny być obecne w Sieci. Wręcz przeciwnie.

Strony WWW ułatwiają potencjalnym klientom znalezienie takich informacji, jak godziny otwarcia biur czy ich lokalizacje. Ponadto znacznie odciążają korporacyjne linie telefoniczne - kontrahenci nie wydzwaniają do siedziby spółki i nie pytają o podstawowe rzeczy. Wszystko to znacznie łatwiej jest im przekazać w internecie.

Podstawowym elementem strony WWW jest domena (na przykład nazwafirmy.pl). Stanowi ona część większej całości zwanej adresem internetowym (albo adresem URL). Ten ostatni może mieć postać http://www.nazwafirmy.pl i ma bardzo duży wpływ na popularność strony - decyduje o pozycji w wyszukiwarkach. Wpływa także na wizerunek marki. Krótki, wpadający w oko/ucho adres klienci zapamiętają łatwo, w przeciwieństwie do adresów (domen) długich i dziwnie brzmiących.

Standardowa domena to dwa elementy: pierwszy człon może zawierać litery i cyfry. Dopuszczalnym symbolem jest również myślnik. Ta część nie powinna składać się z żadnych innych znaków specjalnych, takich jak kropka czy przecinek. Drugi człon jest nazywany rozszerzeniem lub końcówką. Przykładowe rozszerzenia to .pl, .com, .org, .net, .biz, .info itp.

Sam utwórz swoją domenę

Obie części domeny są bardzo istotne. Właściciel firmy może zdecydować, jak będą one wyglądać. Oczywiście jest przy tym ograniczony faktem, że większość dobrych adresów została już wykupiona.

Istnieją dwie szkoły pozwalające na wybranie pierwszego członu. Pierwsza mówi, że najlepsza domena to taka, która zawiera w sobie słowa kluczowe powiązane z działalnością spółki. Przykładowe "perełki" to samochody.pl, meble.pl czy stomatolog.pl. Wielu internautów nie wpisuje do przeglądarki dokładnych URL-i witryn, lecz umieszcza w pasku adresu słowa kluczowe, które ich interesują. Z taką domeną szanse na zajęcie pierwszego miejsca np. w Google znacznie rosną.

Niestety, praktycznie wszystkie tego rodzaju adresy są już wykupione. Zawsze można próbować z dodawaniem kolejnych określeń, na przykład samochodyuzywane.pl czy meblekuchenne.pl. Nie można jednak przesadzać. Niedopuszczalne są domeny typu samochodyuzywanekrakow.pl czy samochody-uzywane-krakow.pl.

Druga szkoła zachęca do wykupywania domen tożsamych z nazwą firmy. Jest to dużo prostsze. W ostateczności można najpierw zarezerwować adres WWW, a dopiero potem zarejestrować tak samo nazywającą się spółkę. Właściciel ma bardzo dużą swobodę, ale z drugiej strony musi od zera budować swoją internetową tożsamość.

Specjaliści zalecają, aby pierwszy człon adresu WWW miał maksymalnie 6-8 liter. W innym przypadku użytkownicy nie będą w stanie zapamiętać nazwy witryny. Druga ważna porada dotyczy braku polskich znaków. Wielu internautów nie będzie wiedziało, czy wpisać samochody-używane.pl czy samochody-uzywane.pl. Dlatego lepiej w ogóle zrezygnować z takich liter.

Istnieje jeszcze wiecznie żywy dylemat: czy lepsza jest domena np. salon-pieknosci.pl, czy salonpieknosci.pl? Jedni mówią, że lepsza ta z myślnikiem, ale inni argumentują, naszym zdaniem słusznie, że ten drugi wariant można zapisać tak: SalonPieknosci.pl, a wtedy i wilk syty - są dwa łatwo rozróżnialne słowa, wyraźnie oddzielone poprzez użycie dużych liter (które nie mają wpływu na poprawność adresu w sensie technicznym), i owca cała - internauta nie musi pamiętać o myślniku i ma mniej liter do napisania.

Jaką końcówkę wybrać?

Drugi człon każdej nazwy domenowej jest zazwyczaj bardzo krótki, składa się z dwóch, trzech liter (ostatnio pojawiły się też dłuższe rozszerzenia: .info, .mobi, .aero, .name, .museum, ale spośród nich Czytelnika mogą ewentualnie zainteresować tylko dwie pierwsze).

Najlepszym rozszerzeniem jest naturalnie .pl. A to dlatego, że internauci dodają zwykle do pierwszej części domeny właśnie tę końcówkę, zwłaszcza jeśli nie są pewni, czy dobrze zapamiętali link. Coraz więcej firm wykorzystuje także adresy .eu. Stanowią one doskonałe uzupełnienie, szczególnie wtedy gdy spółka działa także za granicą, w obrębie Unii Europejskiej. Nie mogą być jednak stosowane samodzielnie.

Jeśli pożądany przez właściciela firmy adres w domenie .pl jest zajęty, zawsze można skorzystać z rozszerzenia .com. Szanse na to, że jakaś typowo polska nazwa będzie zajęta są tutaj mniejsze. Z drugiej strony URL typu domy-drewniane.com wygląda trochę dziwnie.

Na pewno gorszym wyjściem jest stosowanie innych końcówek, takich jak .biz, .info, .net czy lokalnych (.waw.pl, krakow.pl, wroc.pl itp.). Nie poleca się także rozszerzeń funkcjonalnych (.com.pl, .net.pl). Są one mało znane i wprowadzają użytkowników w błąd. Przydają się tylko wtedy, gdy firma posiada już domenę .pl i chce kupić dodatkowe adresy w celu wyeliminowania nieuczciwej konkurencji.

Wyjątkiem są także sytuacje, w których serwis jest skierowany do jakiejś hermetycznej grupy odbiorców, na przykład do użytkowników telefonów komórkowych, wówczas idealna może okazać się domena .mobi. Czasami jest uzasadnione wykupienie bardziej egzotycznej nazwy ze względu na charakter witryny (jak chociażby http://www.program.tv ). Jednak takie "obce" domeny kosztują, niekiedy bardzo dużo.

W każdej sytuacji należy unikać stosowania subdomen, takich jak kontakt.nazwafirmy.pl czy oferta.nazwafirmy.eu. Obecnie większość administratorów zaleca, aby korzystać z konstrukcji nazwafirmy.pl/kontakt lub nazwafirmy.eu/oferta. Jest ona bardziej przyjazna dla użytkownika.

Gdzie kupić domenę?

Domenę można kupić na rynku pierwotnym (rezerwując ją u rejestratora detalicznego - kilku przykładowych podano w tabeli) lub wtórnym (kupując od osoby fizycznej lub firmy za indywidualnie wynegocjowaną stawkę). Ta pierwsza metoda jest oczywiście tańsza, choć trudniej jest znaleźć dobrą nazwę. Drugi sposób wiąże się z wyższymi kosztami, spółka kupuje jednak dokładnie taki adres, jakiego potrzebuje.

Firma decydująca się na stworzenie zupełnie nowego adresu WWW, czyli, mówiąc prościej, zaczynająca w tej materii od zera, powinna się skontaktować z rejestratorem detalicznym. W tym przypadku pierwszym krokiem jest założenie konta klienckiego i zarezerwowanie nazwy domeny. Każdy rejestrator w swojej witrynie oferuje wyszukiwarkę, która pozwoli szybko ustalić czy dana domena jest wolna. Na końcu trzeba wnieść opłatę i od tego momentu domena faktycznie należy do właściciela firmy.

Domena nabywana z drugiej ręki jest zazwyczaj sprzedawana samodzielnie przez osobę prywatną lub jakąś firmę (niekiedy są to... rejestratorzy domen, którzy wykorzystują swoją pozycję w celu łatwego zarobku). Nabywca otrzymuje dostęp do zakupionego adresu po uiszczeniu zapłaty i otrzymaniu od sprzedawcy odpowiedniego kodu. Głównym rejestratorem domen z drugiej ręki jest przeważnie Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa (NASK). Nabywca może wybrać dowolną wyspecjalizowaną firmę - najlepiej rejestratora detalicznego - która w jego imieniu będzie zarządzać domeną i dbać o przedłużanie jej ważności.

Zarządzanie adresem odbywa się za pośrednictwem aplikacji sieciowej (tzw. panelu klienta) udostępnianej przez rejestratora. Użytkownik może w ten sposób skojarzyć swoją stronę WWW z domeną, wykupić dodatkowe domeny czy wydać dyspozycję przedłużenia adresu. Zawsze warto zwrócić uwagę na to, czy panel klienta u danego rejestratora korzysta z szyfrowanego połączenia (przedrostek https:// - z literką "s" na końcu). Jeśli nie, to oznacza, że ten rejestrator nie jest wiarygodny i należy jak najszybciej z niego zrezygnować.

Na zakończenie

Domena to podstawa każdej witryny firmowej. Stanowi wirtualną markę, kojarzoną przez klientów tak samo jak korporacyjne logo. Dlatego tak ważne jest, aby gruntownie zastanowić się i wybrać najlepszą możliwą domenę dla swojej firmy. Trzeba rozpatrzyć wszystkie "za" i "przeciw", na pewno nie można podejmować pochopnych decyzji.

Wiele firm hostingowych sprzedaje domeny w pakiecie wraz z serwerem wirtualnym (miejscem na dysku na serwerze w Sieci), na którym zostanie opublikowana korporacyjna witryna. Obie te usługi są ze sobą automatycznie skojarzone. Użytkownik musi tylko potwierdzić rezerwację, opłacić abonament i może od razu publikować pierwsze elementy online. Stają się one natychmiast widoczne pod wykupionym adresem.

Takie rozwiązanie ma sporo zalet. Odpada konieczność konfigurowania domeny. Wszystkie opłaty są wyszczególnione na jednej fakturze. W razie jakichkolwiek problemów technicznych klient nie musi zastanawiać się, czy dzwonić do rejestratora czy do firmy opiekującej się serwerem.

Niestety, pakiet ma też pewne wady. Zazwyczaj klientowi oferuje się jakąś promocję. Adres WWW kosztuje na przykład złotówkę, hosting też jest kilkadziesiąt procent tańszy. Lecz takie warunki obowiązują najczęściej tylko w pierwszym roku współpracy. Potem ceny są dużo wyższe - rejestrator odbija sobie w dwójnasób to, co przedtem stracił na "promocji".

Zatem korzystając z promocji należy zawsze bardzo dokładnie przeczytać regulamin usługi. Trzeba się upewnić, że w zamian za paręset złotych oszczędności klient nie będzie związany z danym partnerem przez trzy czy pięć lat. Ceny serwerów wirtualnych spadają. Dlatego nie opłaca się podpisywać umów na tak długi czas.


Zobacz również