Nowszy, a gorszy

Ukazanie się nowego systemu operacyjnego Windows XP wystarczyło, by opracowano aktualną wersję (2002) programu narzędziowego Norton CleanSweep.

Ukazanie się nowego systemu operacyjnego Windows XP wystarczyło, by opracowano aktualną wersję (2002) programu narzędziowego Norton CleanSweep.

Jednak osoby, które znają poprzednie wersje, mogą być rozczarowane. Na ołtarzu niezawodności złożono funkcje, które przez bardziej zaawansowanych użytkowników były uważane za największą zaletę tego programu.

Bez czerwonego

Chodzi o cały zespół procedur ulokowanych do tej pory w sekcji Advanced. Nie ma już możliwości przeglądania Rejestru i usuwania z niego nieaktualnych wpisów. Usunięto wyszukiwanie plików zapisanych w różnych miejscach na twardych dyskach. Nie ma w związku z tym opcji pozbywania się zbędnych kopii. Usunięto podobnie działającą funkcję obsługującą biblioteki DLL i rozszerzenia Visual Basica (VBX).

Nie prowadzi się statystyki wykorzystywania poszczególnych plików, więc nie ma opcji usuwania tych z nich, które były rzadziej używane. Wreszcie nie ma możliwości wyszukiwania takich zbiorów danych, które nie były związane z żadną konkretną aplikacją i pozostawały najczęściej po niekompletnej deinstalacji albo ręcznej ingerencji użytkownika w zawartość twardego dysku. Ryzykanci stracą okazję do podwyższania sobie poziomu adrenaliny, które następowało po usunięciu kolejnych plików oznaczonych kolorem czerwonym (najwyższy stopień zagrożenia dla stabilności systemu) i sprawdzaniu, czy ich Windows ma już dość, czy może jeszcze wstanie...

Co więcej, także w pozostawionych jeszcze funkcjach programu nie ma już elementów oznaczonych kolorem czerwonym. Nic dziwnego, że tak łagodnie działające narzędzie nie radziło sobie z kompletnym usunięciem sterowników i programów towarzyszących złośliwie wybranej instalacji pewnej drukarki. Resztki wymieciono do czysta dopiero wtedy, kiedy samą instalację przeprowadzano pod nadzorem CleanSweepa, który dzięki temu zdobył wszystkie dane potrzebne do prawidłowego przywrócenia poprzedniego stanu na twardym dysku.

Sporo zostało

Pomimo amputacji dużej liczby funkcji, CleanSweep pozostaje nadal programem o interesujących możliwościach. W aktualnej wersji 2002 drzewo procedur zostało nieco zreorganizowane. O usunięciu sekcji Advanced była już mowa, dodatkowo z sekcji Programs usunięto wszystkie opcje poza tworzeniem kopii zapasowej wybranej aplikacji. A zapasy pozwolą na przeżycie wielu krytycznych momentów, bo oprócz plików należących do wybranego programu zostają w nich zgromadzone niektóre rodzaje danych, odnośniki do nich oraz spory fragment Rejestru. Całość powstaje na podstawie kilkupoziomowych skojarzeń, dlatego trudno sobie wyobrazić wykonanie takiej samej pracy ręcznie. W sumie - usługa jest bardzo pożyteczna, pozwala na wykonywanie różnych eksperymentów i w razie niepowodzenia - na bezproblemowy powrót do stanu wyjściowego.

W sekcji Programs nie ma już ani archiwizacji ani poleceń przenoszenia plików do innych folderów. Nie jest to strata szczególnie dotkliwa, bo te czynności można wykonać za pomocą innych programów.

Bez zmian pozostawiono sekcję internetową. To dobra decyzja, bo z tego źródła pochodzi najwięcej śmieci, które często pojawiają się bez wiedzy użytkownika, zalegają na dysku i spowalniają pracę komputera. CleanSweep rozróżnia pięć rodzajów "podrzutków". W przypadku wtyczek, ciasteczek (cookie) i kontrolek ActiveX przed skasowaniem wyświetla się lista, z której można wybrać obiekty do całkowitego usunięcia. W podobne instrumentarium wyposażono opcję pozbywania się programów. W przypadku plików tymczasowych z Internetu lista byłaby za długa, stąd możliwe jest tylko usunięcie wszystkich elementów naraz. Niestety, nie dotyczy to danych wpisanych przed instalacją CleanSweepa. Ponieważ zarówno Cookies, jak i wpisy tymczasowe składają się zazwyczaj z dużej liczby małych plików, pouczające może być odkrycie, że taki malutki, kilkubajtowy szkodnik zajmuje wielokrotnie większą część twardego dysku. Ciasteczka w jednym z redakcyjnych komputerów miały łączną długość 2,5 kB, a zajmowały aż 82 000 bajtów. Dlatego zamiatanie po surfowaniu w Sieci przynosi więcej pożytku niż szkody, tym bardziej, że skasowane dane zostaną ochoczo podrzucone podczas kolejnych odwiedzin miejsca, z którego pochodziły.

Pierwszą w kolejności sekcją Clean Sweepa jest CleanUp. Są tam dwie usługi - deinstalacja programów, o której była już mowa, oraz usuwanie plików znajdujących się w koszu, tymczasowych, zagubionych, kasowanie listy odwiedzanych witryn i, po raz drugi, usuwanie plików tymczasowych. Czynności te można zarówno wykonać jednorazowo, jak i cyklicznie.

Poza zgodnością z Windows XP zmiany wprowadzone do nowej "miotły" wskazują, że przeznaczona jest dla mniej wprawnych użytkowników. Widocznie zamiast na uaktualnienie przez starych, Symantec bardziej liczy na nowych klientów. Będą w stanie nie tylko mniej naprawić, ale także mniej zepsuć.

Program Norton CleanSweep 2002 (v.6)

Informacje Symantec Polska, tel. (22) 5289218, www.symantec.pl

Cena 200 zł


Zobacz również