Nowy Jork: surowe kary dla kinowych piratów

Andrew Cuomo - Prokurator Generalny stanu Nowy Jork - zaproponował wprowadzenie nowych, zdecydowanie bardziej surowych kar dla osób przyłapanych na nagrywaniu filmów w kinach przy pomocy kamer wideo. Projekt przewiduje m.in. grzywny do 10 tys. USD i karę pozbawienia wolności do 1 roku.

Cuomo twierdzi, że obowiązujące obecnie w Nowym Jorku kary dla osób parających się "cammingiem" (tak zwykło się nazywać nielegalne nagrywanie filmów w kinach) są zdecydowanie zbyt łagodne i nie działają odstraszająco. Prokurator uważa także, że kary są nieadekwatne do strat ponoszonych przez wydawców filmów w wyniku działań "cammerów".

Dlatego też powstał nowy projekt, którego celem jest wprowadzenie zdecydowanie bardziej surowych kar za nielegalne nagrywanie filmów w kinach i późniejsze ich dystrybuowanie w Internecie. Najważniejszą nowością jest w nim to, że w przypadku osób, które zostaną na tym procederze przyłapane kilkakrotnie, "camming" będzie traktowany jako przestępstwo, a nie - jak było do tej pory - jako wykroczenie. Cuomo proponuje, by osoba, która zostanie przyłapana na nagrywaniu filmu w kinie za pierwszym razem karana była za wykroczenie; jeśli jednak ta sama osoba złapana zostanie na "cammingu" po raz drugi (i kolejne), to wtedy będzie to przestępstwo.

W przypadku wykroczenia maksymalna kara finansowa ustalona zostanie na 1000 USD, zaś kara pozbawienia wolności - do 1 roku. Prokurator nie poinformował na razie, jakie dokładnie kary przewidziane będą za "recydywę" - zapowiada jednak, że będą one znacznie surowsze.


Zobacz również