Nowy iPad niechciany w Chinach

Pomimo opóźnienia z pojawieniem się na chińskim rynku Nowego iPada, jego sprzedaż może nie odnieść takiego sukcesu, jakiego się spodziewano.

Zniecierpliwieni fani produktów z jabłuszkiem mogli kupić Nowego iPada w Hong Kongu. Jednak według sprzedawcy Apple, Li Hai, popyt na to urządzenie był mniejszy niż na jego poprzednie wersje, podaje China Daily.

Nowy iPad

Nowy iPad

Li Hai dodaje, że klienci skarżą się na większą wagę urządzenia w stosunku do poprzednika, oraz na brak znaczących ulepszeń w stosunku do iPada2. Oprócz ekranu Retina, główną funkcjonalnością nowego iPada jest obsługa sieci w technologii 4G, która działa jednak tylko na terenie USA.

Wygląda na to, że kupując oficjalną wersję w Chinach zapłacimy więcej, niż za zakup Nowego iPada w Hong Kongu, gdzie wskutek niskiego popytu, w ciągu ostatnich miesięcy cena tego urządzenia spadła do ok. 3300 yuanów (523 dolarów) z 3800 yuanów, podczas gdy oficjalny iPad kosztuje 3688 yuanów.

Sprzedaż nowego iPada w Chinach została opóźniona z powodu prawnego konfliktu między Apple a firmą Proview. Problemem były prawa do używania nazwy "iPad". Na początku lipca Apple zapłacił 60 milionów dolarów chińskiemu przedsiębiorstwu za prawo do używania tego znaku towarowego.

Nowy iPad pojawi się na ogromnym chińskim rynku na początku przyszłego tygodnia. Będzie można go kupić na Apple Online Store, w autoryzowanych punktach sprzedaży oraz poprzez  rezerwację w jednym z 5 chińskich sklepów z produktami Apple.

Region sprzedaży Greater China, składający się z Chin, Tajwanu i Hong Kongu, w pierwszym kwartale 2012 roku przyniósł Apple zysk w wysokości 7,9 miliarda dolarów (20% całkowitych zysków przedsiębiorstwa). Jest to trzykrotny wzrost w porównaniu do tego samego kwartału z roku ubiegłego.

Porażka Apple w Chinach może okazać się fatalna w skutkach. Chiński rynek rozwija się bardzo szybko, a produkty Apple mają tam ogromną konkurencję. W związku z opóźnieniem premiery Nowego iPada chiński klient może wybrać tańszy, lokalny produkt. Firma  poniesie wtedy jeszcze większe koszty: zarówno spadek zysków, jak i niezadowolenie konsumentów.


Zobacz również