Nvidia broni swoich kart

Nvidia oficjalnie odpowiada na niezbyt przychylną ocenę pracy kart firmy, wykorzystujących sterowniki DirectX 9.

W środę Gabe Newell ze studia Valve, które kończy pracę nad drugą odsłoną Half Life'a krytycznie wypowiedział się na temat wydajności kart Nvidi w nadchodzącej grze. W kilku testach Valve oceniało wydajność kart ATI i Nvidii wykorzystujących sterowniki DirectX 9 i nieforunnie dla ta tej drugiej okazało się, że jej karty w przeciwieństwie do konkurencji niezbyt dobrze radzą sobie z silnikiem zastosowanym w grze.

Komentując wypowiedź Newella, przedstawicieli Nvidii zaznaczyli, że testy zostały przeprowadzane przy wykorzystaniu sterowników Nvidii w wersji 45, które już od dłuższego czasu funkcjonują na rynku. Natomiast karty ATI były testowane ze sterownikami w wersji 3.7, które ATI opublikowała niedawno.

Jednocześnie Nvidia zapowiedziała, że kończy już prace nad sterownikami w wersji v50, nad którymi prowadzono prace wspólnie z programistami Valve, aby zoptymalizować pracę kart graficznych Nvidii w Half-Life'ie. Zdziwieni zdaniem Newella, że sterowniki w wersji v50 nie powinny być wykorzystywane do testów wydajnościowych, przedstawiciele Nvidii twierdzą że wyniki testów przy wykorzystaniu sterowników v45 nie są wymierne i że te w wersji 50 ukażą się na rynku jeszcze przed premierą gry.

Newell stwierdził również, że aby efekty DirectX 9 bez problemu działały na kartach GeForce FX, programiści muszą poświęcić im znacznie więcej czasu niż to ma miejsce w przypadku innych kart. Tego jednak Nvidia nie komentuje.


Zobacz również