Obrazem o ścianę

Magię kina tworzy przede wszystkim duży ekran zapewniając nam nieprzeciętne wrażenia wizualne. Dlaczego więc nie zafundować sobie projektora, a jeśli to jaki? W teście udział wzięły: Sony VPL - CS2, Toshiba TDP - S2, Davis CineVision, Philips XG1 IMPACT, Infocus LP 260.

Magię kina tworzy przede wszystkim duży ekran zapewniając nam nieprzeciętne wrażenia wizualne. Dlaczego więc nie zafundować sobie projektora, który przekształci nasze domowe pomieszczenie w salę kinową z prawdziwego zdarzenia?

Kino domowe wymaga zainwestowania w urządzenie, które zapewni wysokiej jakości obraz o dużej przekątnej. Niestety, nawet największe tradycyjne odbiorniki telewizyjne oferują przekątną ekranu nie przekraczającą 36 cali. Nieco więcej zobaczymy mając odbiornik z tylną projekcją, gdzie wymiary ekranu oscylują w granicach 60 cali.

Urządzenia tylnoprojekcyjne mają jednak kilka istotnych wad. Przede wszystkim są to ogromne pudła, które do zainstalowania wymagają ponadprzeciętnej przestrzeni mieszkalnej. Pozostałe minusy to wysokie koszty zakupu oraz w większości przypadków niezadowalająca jakość obrazu. Postanowiliśmy przetestować 5 projektorów LCD i DLP, które - jak się okazało - mogą stanowić poważną konkurencję zarówno dla tradycyjnych odbiorników TV, jak i urządzeń tylnoprojekcyjnych oraz kosztownych ekranów plazmowych. Do niedawna najistotniejszą barierą ograniczającą krąg klientów projektorów kina domowego były ich wysokie ceny, znacznie przekraczające koszt zakupu tradycyjnych odbiorników TV. Ceny testowanych przez nas produktów zaczynają się od ok. 13 tys. zł, czyli sumy, którą musimy wydać na dobrej klasy telewizor panoramiczny z przekątną 32-36 cali.

Projektor ma wiele zalet. Po pierwsze, oferowane urządzenia w porównaniu z tymi sprzed 3-4 lat, zapewniają lepszą jakość wyświetlanego obrazu, nieosiągalną dla najlepszych nawet odbiorników TV dostępnych na rynku. Po drugie, miniaturyzacja doprowadziła do tego, iż gabaryty większości projektorów nie przekraczają wymiarów pudełka po butach. Niewielka waga (w większości przypadków ok. 3 kg) sprawia, że są urządzeniami bardzo mobilnymi. Możemy zabrać projektor do znajomych i obejrzeć z nimi film.

Po trzecie, istniejące do niedawna ograniczenia dotyczące jasności wyświetlanego obrazu, praktycznie uniemożliwiały korzystanie z projektora przy świetle dziennym. Najnowsze urządzenia są pozbawione tej wady i zapewniają wyraźny obraz nawet w przypadku znacznego naświetlenia pomieszczenia. Kolejnym plusem jest to, że nie pojawiają się już problemy związane z występowaniem przerw pomiędzy liniami obrazu wyświetlanego przez projektory. Spotkamy wprawdzie urządzenia z najwyższej półki, oferujące funkcje podwajania linii, lecz - jak pokazuje nasz test - przy obecnie zaawansowanej technologii tańszych projektorów jest to opcja praktycznie zbędna. Jeśli chodzi o ograniczenia związane z wykorzystaniem "rzutników" w roli odbiorników telewizyjnych (brak wbudowanego tunera TV), to są na to dwa sposoby. Pierwszy, to możliwość dokupienia do niektórych modeli specjalnej opcjonalnej karty, będącej pełnowartościowym tunerem TV, natomiast drugi - uniwersalny - to podłączenie do jednego z wejść urządzenia magnetowidu, który jest zaopatrzony w wewnętrzny tuner telewizyjny. Na koniec warto podkreślić rolę projektorów jako oprzyrządowania, służącego do prezentacji multimedialnych, bezproblemowo współpracującego z komputerami typu PC oraz Macintosh.

Procedura testowa

Testy przeprowadzono w pomieszczeniu, pozwalającym na analizę działania urządzeń w przypadku całkowitego zaciemnienia i przy rozproszonym sztucznym świetle.

Wszystkie projektory testowano w identycznych warunkach oświetleniowych, korzystając z tych samych urządzeń współpracujących. Jako źródło DVD posłużył odtwarzacz Pioneer DV-717, połączony z projektorami wysokiej jakości przewodem S-Video Ixos 124AV-300. Obraz wyświetlaliśmy na ekranie Projecta (2x2 m) firmy Polixel. Jako materiał testowy dobrano filmy DVD powszechnie cenione za ponadprzeciętny transfer obrazu o najwyższej jakości.


Zobacz również