Obrońcy WikiLeaks na celowniku policji

Brytyjska policja zatrzymała pięć osób, podejrzewanych o ataki informatyczne na kilka popularnych serwisów internetowych. Zdaniem policjantów zatrzymani - mężczyźni w wieku od 15 do 26 lat - są członkami formacji Anonimowi.

Działania policji mają związek z zamieszaniem, jakie rozpoczęło się po publikacji przez serwis WikiLeaks poufnych kablogramów amerykańskich dyplomacji. WikiLeaks stał się wtedy dla wielu firm - m.in. dostawców usług hostingowych czy operatorów płatności online - bardzo niewygodnym kontrahentem i wiele z nich w trybie przyspieszonym zrezygnowało ze współpracy z serwisem prowadzonym przez Juliana Assange'a.

Przez Anonimowych - nieformalną grupę zwolenników nieskrępowanej wolności w Internecie - działanie te zostały uznana za zdradę i zamach na WikiLeaks. Efektem była seria ataków (głównie DDoS - Distributed Denial of Service) na popularne serwisy online - dostało się m.in. Amazonowi, PayPalowi, Visa czy MasterCard.

Operation Payback

Wysiłki Anonimowych (tzw. Operacja Odwet) raczej nie przyniosły imponujących rezultatów - żaden z zaatakowanych serwisów nie zniknął z Sieci, ani na chwilę też nie przestały działać płatności PayPala, Visy czy MasterCarda.

Autorami ataków zainteresowała się jednak policja - pięciu z nich (trzech nieletnich i dwóch dorosłych) zatrzymali funkcjonariusze brytyjskiego zespołu ds. e-przestępstw (Police Central e-Crime Unit) w West Midlands, Northhamptonshire, Hertfordshire, Surrey oraz Londynie. Oczywiście, liczba osób, które brały udział w Operacji Odwet jest znacznie większa - to była masowa akcja internautów z całego świata.

Wszyscy zatrzymani są podejrzani o złamanie obowiązujących w Wielkiej Brytanii przepisów dotyczących walki z cyberprzestępczością - jeśli zostaną uznani za winnych, grożą im kary do 10 lat więzienia i 5 tys. funtów grzywny.

Działo jonowe

Warto dodać, że podczas Operacji Odwet większość Anonimowych korzystała z narzędzia o nazwie LOIC (Low Orbit Ion Cannon) - programu, dzięki któremu nawet ktoś o znikomej wiedzy informatycznej mógł wziąć udział w ataku na wybraną witrynę. Co ciekawe, LOIC okazał się wyjątkowo przydatny również dla… policji - okazało się, że funkcjonariusze nie mieli większych problemów z namierzaniem osób, które wykorzystywały ów program do atakowania witryn.


Zobacz również