Obudowa USB-IDE

Obudowa z wyjątkiem złącza USB nie różni się specjalnie od spotykanych dotychczas obudów SCSI. Z tyłu oprócz dwóch gniazd RCA audio (odpowiednio dla lewego i prawego kanału) oraz gniazda służącego do przyłączania przewodu zasilającego widoczne jest jedynie małe, kwadratowe gniazdo USB. Przed przyłączeniem dysku do komputera sięgnąłem więc z czystej ciekawości po śrubokręt.

Obudowa z wyjątkiem złącza USB nie różni się specjalnie od spotykanych dotychczas obudów SCSI. Z tyłu oprócz dwóch gniazd RCA audio (odpowiednio dla lewego i prawego kanału) oraz gniazda służącego do przyłączania przewodu zasilającego widoczne jest jedynie małe, kwadratowe gniazdo USB. Przed przyłączeniem dysku do komputera sięgnąłem więc z czystej ciekawości po śrubokręt.

W środku, oprócz zasilacza, znalazłem standardowy przewód połączeniowy IDE oraz przewód audio, łączący wyjście audio przyłączanego urządzenia (np. napędu CD-ROM lub CD-R) z wspomnianymi wcześniej gniazdami RCA.

Wnętrze umożliwia zainstalowanie dowolnego urządzenia IDE o szerokości 3,5 lub 5,25 cala, mocowanego do obudowy za pomocą standardowych śrubek.

Do urządzenia dołączony jest dysk CD-ROM ze sterownikami USB-IDE dla Mac OS i Windows. Gdyby opisywana obudowa pojawiła się na rynku razem z premierą pierwszych iMaców, byłaby niewątpliwym przebojem. Dziś niemal każdy biurkowy Macintosh oprócz gniazda Ethernet o przepustowości 100Mbit wyposażony jest w szybkie złącze FireWire. Użytkownicy pecetów nie będą chyba specjalnie zainteresowani opisywaną obudową Đ powszechne w tym środowisku tanie kieszenie na dyski twarde są coraz częściej standardowym wyposażeniem peceta. Przydatność obudowy IDE-USB ograniczona jest więc chyba niemal wyłącznie do roli niezbyt szybkiego dysku dodatkowego. Na jej niekorzyść przemawiają dodatkowo pojemności montowanych fabrycznie do komputerów dysków twardych, sięgające obecnie nawet kilkunastu gigabajtów.

Otrzymawszy do oceny zewnętrzną obudowę USB, służącą do podłączenia dysku IDE, podszedłem do niej z pewnym powątpiewaniem. W założeniu magistrala USB nie miała nigdy zastąpić SCSI czy IDE, gdyż jej wydajność 12 MBps bardziej odpowiada myszy lub domowej drukarce, a nie obsłudze napędu dysku twardego.Należy jednak pamiętać, że obudowa może być urządzeniem służącym do przenoszenia dużej ilości plików pomiędzy światem Wintela a Makami, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, iż standard FireWire jest ciągle rzadko spotykany poza światem użytkowników komputerów z jabłuszkiem.


Zobacz również