Od nauki programowania do kariery w IT

Nie będzie lekko ani przyjemnie. Będziesz nie dosypiać, albo czeka cię nauka wieczorami i po nocach. Ale już po kilku tygodniach prawdziwego programistycznego bootcampu będziesz miał nowy zawód – programisty. Nawet jeśli wcześniej byłeś archeologiem, filologiem lub zoologiem. Chyba że nie wytrzymasz tempa.

Dzięki udziałowi w bootcampie programistycznym Coders Lab swoją karierę w IT rozpoczęło już ponad 800 osób z całej Polski. Wśród nich znaleźli się barman, operator CNC, specjalistka ds. PR, archeolog, indolożka oraz filozof.

Od barmana do własnych projektów

Marcin Sola pracował jako barman. Zdecydował się na kurs back-end w szkole Coders Lab w 2016 r., bez wcześniejszej styczności z programowaniem, jeśli nie licząc prób samodzielnej nauki. „Ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że wiedza wchodzi mi dosyć szybko, a samo programowanie sprawia mi przyjemność” – wspomina.

Kurs Coders Lab wymagał od niego determinacji. Nie tylko do ciężkiej pracy i wielu godzin nauki, ale i do trudnych decyzji, np. o zrezygnowaniu z pracy. „Długo się wahałem przed decyzją o rozpoczęciu kursu. Obawiałem się rzucić pracę oraz podjąć naukę tak naprawdę w ciemno, ponieważ jeszcze wtedy mało było opinii absolwentów. Koszt takiego kursu to też dosyć spora suma, ale na szczęście opłaciło się” – dodaje Marcin Sola.

Swoją pierwszą pracę jako programista dostał w ciągu miesiąca od skończenia kursu. Do dzisiaj pracuje w eSport Solutions, firmie zajmującej się szeroko pojętą branżą e-sportową. „Liczba nowych rzeczy, które musiałem przyswoić i zacząć korzystać z nich wystarczająco płynnie, była przytłaczająca. Drugim sporym szokiem dla mnie był poziom samodzielności, jakiego wymagano ode mnie od samego początku pracy” – wspomina swoje początki.

Marcin Sola stopniowo dostawał coraz bardziej samodzielne i odpowiedzialne zadania – obecnie odpowiada za warstwę back-endową nowego projektu w firmie. „Marcin świetnie się sprawdził. Wiemy to z rozmowy z jego CTO. Po kilku miesiącach jest już samodzielny i prowadzi własny projekt” – komentuje Leszek Wolany ze szkoły programowania Coders Lab. W wolnym czasie Marcin także programuje, ale realizując już własne pomysły. „To forma treningu konieczna do tego, by nie ‘zardzewieć’ i być na bie- żąco z tym, co dzieje się w tak szybko rozwijającej się branży, jaką jest IT” – dodaje.

Z psychologa na wykładowcę programowania

Małgorzata Ksionek z wykształcenia jest psychologiem. Programowaniem zainteresowała się za namową siostry, która studiowała informatykę. „Najpierw chciałam zająć się badaniami użyteczności stron internetowych. Poszłam na zajęcia z programowania organizowane przez Geek Girls Carrots, bo to miało mi pomóc w rozwoju w tym kierunku, ale okazało się, że programowanie mocno mnie wciągnęło. Trochę uczyłam się w domu, ale stwierdziłam, że chcę to pociągnąć dalej i zdecydowałam się na Coders Lab” – opowiada. Małgorzata Ksionek była kursantką na jednym z pierwszych kursów back-end opartych na języku Ruby prowadzonych w trybie weekendowym w 2014 r. Tak dobrze sprawdziła się na kursie, że pierwszą pracę dostała u jednego z wykładowców Coders Lab, w firmie Koleo. „Było to świetne miejsce, gdzie bardzo wiele się nauczyłam i które wspieram do dziś całym sercem” – podkreśla.

W Unamo (wcześniej Positionly), gdzie zaczęła pracować po kilku miesiącach od ukończenia kursu, zaczynała jako junior. Obecnie sama zarządza małym zespołem oraz wspiera początkujących programistów. Po godzinach uczy programowania dzieci w Kids Code Fun. Niedawno wróciła do Coders Lab, ale tym razem w roli wykładowczyni.

Małgorzata Ksionek przekonuje, że nie można bać się zmiany zawodu. Dotyczy to także kobiet, które świetnie odnajdują się w środowisku IT. „Owszem, przewaga mężczyzn w tym zawodzie jest spora, ale zupełnie nie znaczy to, że kobieta sobie nie poradzi albo nie będzie mile widziana. Wiele firm coraz bardziej zwraca uwagę na różnorodność w swoich zespołach i chętnie zatrudnia programistki” – podkreśla.

Cel: nowy zawód

W Polsce niedobór pracowników w branży IT wynosi aż 50 tysięcy, a w skali Europy można już mówić o milionie. Branża jest zgodna: ten problem będzie narastać. To IT coraz częsciej jest kluczowym czynnikiem wzrostu każdej firmy. Z drugiej strony rynek pracy to masa osób, które szukają swojego miejsca zawodowego po złym lub nieprzemyślanym wyborze studiów.

Stacjonarny kurs – od poniedziałku do piątku – trwa trzy miesiące, weekendowy ponad pół roku. To niełatwa, intensywna i wymagająca sporego zaangażowania nauka. Samo siedzenie na zajęciach od 9. do 17. to za mało, by nauczyć się w trzy miesiące podstaw programowania i rozpocząć karierę w IT. Robienie ćwiczeń wieczorami po zajęciach tonorma w trakcie bootcampu.

Cel bootcampu to przekazanie takiej ilości wiedzy, która umożliwi absolwentom podjęcie pracy na stanowisku młodszego programisty webowego. Po ukończeniu bootcampu muszą oni dalej rozwijać swoje umiejętności, ale mogą już to robić, pracując zarobkowo w nowym zawodzie. Co istotne, programy kursów aktualizowane są nawet kilka razy do roku, tak by poziomem wiedzy dorównywać zmieniającym się standardom pracy programisty.

Ogromną wartością jest program Nowa Praca, który jest wsparciem w przekwalifikowaniu. Po pierwsze, organizujemy kursantom wykład HR, który przygotowuje do poszukiwania pracy w nowej branży. Po drugie i najważniejsze, współpracujemy z ponad 150 firmami partnerskimi, które rekrutują absolwentów kursów Coders Lab.

WWW.CODERSLAB.PL