Odkurzona broń ATI

ATI wprowadziło na rynek nowe karty z procesorami graficznymi Radeon 9000/PRO. Oba poddaliśmy próbom, aby się przekonać, ile są warte.

ATI wprowadziło na rynek nowe karty z procesorami graficznymi Radeon 9000/PRO. Oba poddaliśmy próbom, aby się przekonać, ile są warte.

Karta ma na procesorze jedynie radiator. Radzimy założyć na niego wentylator, 
bo podczas długotrwałej intensywnej pracy mogą być problemy ze stabilnością.

Karta ma na procesorze jedynie radiator. Radzimy założyć na niego wentylator,

bo podczas długotrwałej intensywnej pracy mogą być problemy ze stabilnością.

ATI przebojem wdarło się na całkowicie, wydawałoby się, zdominowany przez NVIDIĘ rynek kart graficznych. Co prawda, firma nigdy nie zaprzestała opracowywania nowych konstrukcji, ale jej procesory graficzne nie mogły dorównać coraz szybszym i nowocześniejszym produktom amerykańskiego "monopolisty". Wszystko się zmieniło, gdy ATI wprowadziło nowe procesory z serii Radeon: 7000, 7500, 8500. Dwa ostatnie układy dorównywały wydajnością najnowszym odpowiednikom z serii GeForce, a Kanadyjczycy posłuchali głosu rozsądku i rozpoczęli sprzedaż samych procesorów innym producentom. To znacznie zwiększyło rentowność firmy, a jednocześnie zagroziło pewnej dotychczas pozycji NVIDII.

Radeon 9000/PRO - nowość czy staroć?

Wraz z Radeonem 9700 na rynek trafiły karty nazwane przez ATI Radeon 9000 i 9000 PRO. Jest jeszcze trzecia odmiana, Radeon 9000 PRO MAC, ale przeznaczona do instalacji w komputerach typu Macintosh, więc nie będziemy się nią bliżej zajmować. Czym zatem różnią się Radeony 9000 i 9000 PRO od poprzedników - modeli 8500 oraz 8500LE? Nazwa sugeruje, że jest to wersja nowsza, czyli - jak podpowiada intuicja - szybsza. Przeczyłaby temu specyfikacja procesora, bo układ pozbawiono jednej jednostki nakładania tekstur w każdym z czterech potoków renderowania. Mamy o cztery jednostki TMU mniej, co na pewno wpłynie na wydajność karty, szczególnie podczas pracy w wyższej rozdzielczości. Radeon 9000 nie ma również interfejsu AGP 8x, który zastosowano w Radeonie 9700.

Nowości jednak są

ATI wprowadziło jednak pewne udoskonalenia w konstrukcji procesora. Zewnętrzny układ odpowiedzialny za wyprowadzenie sygnału na wyjście TV został zintegrowany z procesorem, a rozdzielczość maksymalna, którą można uzyskać na wyjściu telewizyjnym, wzrosła do 1024x768 pikseli. Zastosowano również nowy, 165-hercowy układ do obsługi monitorów LCD (ze złączem cyfrowym DVI) oraz nową funkcję Fullstream, realizowaną sprzętowo przez układy cieniowania pikseli. Fullstream polega na wygładzaniu, filtrowaniu obrazu podczas internetowej transmisji wideo. Jest to tzw. filtr blokowy. Aby funkcja mogła działać, niezbędne są odpowiednie procedury w oprogramowaniu komunikacyjnym. Już teraz pojawiła się udoskonalona wersja RealPlayera, który z niej korzysta. Trzeba przyznać, że krawędzie są rzeczywiście wygładzane, ale jednocześnie obraz staje się bardziej rozmyty i mniej czytelny. Układy cieniowania pikseli są również wykorzystywane do przyspieszenia transmisji wideo dzięki nowej funkcji VideoShader. Na razie ATI nie mówi o zastosowaniu tego mechanizmu do przyspieszenia generowania obrazu wideo zapisanego w formacie MPEG-4, czyli popularnego DivX.

MiNt wykonał kartę bardzo starannie. Radiator z wentylatorem swobodnie radzą sobie z odprowadzaniem znacznych ilości wydzielanego ciepła.

MiNt wykonał kartę bardzo starannie. Radiator z wentylatorem swobodnie radzą sobie z odprowadzaniem znacznych ilości wydzielanego ciepła.

Na tym koniec zmian. Częstotliwości taktowania rdzenia procesora i pamięci w porównaniu z odpowiednimi parametrami Radeona 8500 nie są przełomowe. W Radeonie 9000 wynoszą odpowiednio 250 i 400 MHz, a w Radeonie 9000 PRO - 275 i 550 MHz. W obu przypadkach na kartach można zainstalować do 128 MB RAM, jednak najczęściej modele mają 64 MB DDR SDRAM.

ATI nie ukrywa, że Radeony 9000 i 9000 PRO mają konkurować z kartami opartymi na układach GeForce4 MX440/460. Ma je zatem kupować większość klientów.

Nowości w testach

Do testów otrzymaliśmy dwie karty, jedną z procesorem Radeon 9000, drugą z Radeonem 9000 PRO. Pierwsza to produkt znanej firmy PowerColor, która popularność zawdzięcza głównie polityce niskich cen. Model o intrygującej nazwie Evil Commando zaskakuje również konstrukcją: na radiatorze procesora brak wentylatora. Owszem, 250 MHz nie jest wartością szokująco wysoką, jednak pamiętamy chociażby modele Herculesa Radeon All-in-Wonder 8500 DV, które pomimo taktowania rdzenia z częstotliwością 190 MHz i zastosowania wentylatora na radiatorze grzały się niemiłosiernie.

Quake III Arena

Quake III Arena

W modelu PowerColor pamięci również nie są przykryte radiatorami. Oznacza to, że z tzw. podkręcania parametrów trzeba od razu zrezygnować. Nasze obawy potwierdziły się w czasie testów, gdy po kilku godzinach wydajnej pracy procesor graficzny nagrzewał się do poziomu powodującego samoczynny restart komputera. Jeśli kupisz tę kartę, od razu zainwestuj w wentylator i umieść go na radiatorze. Na śledziu znajduje się monitorowe złącze analogowe VGA oraz cyfrowo-analogowe DVI-I. Jest również wyjście telewizyjne. Do zestawu dołączane są jedynie podstawowe sterowniki ATI i firmowe aplikacje do obsługi plików multimedialnych. Dodatkowych gier czy innych bonusów w pudełku brak.

PRO dla profesjonalistów?

Drugi model pochodzi z firmy MiNt, która pierwsza w Polsce zaczęła sprzedaż kart opartych na szybszych Radeonach 9000 PRO. Karta została wykonana staranniej niż model PowerColor.

Po pierwsze, płytka drukowana jest mniejsza, co oznacza, że nie będzie zajmowała cennego miejsca w obudowie. Na procesorze zamontowano porządny radiator, zintegrowany z wentylatorem. Wyposażenie w złącza jest takie samo jak w Commando, lecz MiNt dodaje w zestawie nową wersję programowego odtwarzacza DVD - PowerDVD 4.0 XP - i kolejną aplikację PowerDirector SE 1.1.

3DMark 2001 SE

3DMark 2001 SE

Dla porównania w identycznej konfiguracji sprzętowej przetestowaliśmy kartę PNY Verto GeForce4 MX 440 oraz "najwolniejszy z najszybszych" GeForce'ów, czyli kartę z procesorem GeForce4 Ti4200, model Microstar. Wybór akurat tego modelu może się wydawać nieco przewrotny, ale ponieważ szybkie karty NVIDII tanieją właściwie co tydzień, różnica cen między Radeonem 9000 PRO a tańszymi kartami z GeForce4 Ti4200 nie jest duża i wynosi około 100-150 zł.

Ruszyli do boju

Karty poddaliśmy morderczym próbom testowym, składającym się z 22 pomiarów. Skorzystaliśmy z najnowszych benchmarków, pozwalających procesorom na wykorzystanie wszystkich obecnie używanych funkcji akceleracji sprzętowej. Wydajność funkcji cieniowania wierzchołków i pikseli sprawdzana była m.in. w grze "Commanche 4" oraz benchmarku 3DMark 2001 SE. OpenGL badaliśmy w grze "Quake III Arena" oraz w aplikacji SpecView Performance 7.0, testującej wydajność kart w profesjonalnych zastosowaniach CAD. Test byłby niepełny bez sprawdzenia wydajności kart podczas pracy w różnych rozdzielczościach. Wybraliśmy trzy wartości - 640 x 480, 1024 x 768 i 1280 x 1024.

Uznaliśmy, że testy w wyższej rozdzielczości nie miałyby większego sensu w odniesieniu do praktycznych zastosowań. Większość użytkowników peceta pracuje z monitorem o przekątnej ekranu 17". Do tego rozmiaru najlepsza wydaje się rozdzielczość 1024 x 768 lub 1280 x 1024. Użytkownicy dziewiętnastek i dużych paneli LCD, również zdecydowanie najczęściej korzystają z trybu 1280 x 1024, traktując rozdzielczość 1600 x 1200 jako swoistą ekstrawagancję i gwarancję zapasu "mocy" monitora.

Nowe karty wyposażone są w zaawansowane funkcje poprawy jakości wyświetlanego obrazu: filtrowanie anizotropowe, poprawiające jakość tekstur i antyaliasing, czyli wygładzanie postrzępionych krawędzi. Oba te tryby można uruchamiać, wybierając bardziej lub mniej zaawansowane metody wygładzania obrazu na podstawie kilkakrotnego supersamplingu. Sprawdziliśmy, jak radzą sobie karty ATI i NVIDII w trybach: FSAA (pełnoekranowe wygładzanie krawędzi) 2X oraz FSAA 4X. Zwłaszcza ten drugi zwykle ma ogromy wpływ na wydajność w grafice 3D.


Zobacz również