Odstraszacz młodzieży: najpierw w Wielkiej Brytanii, teraz w Stanach i Kanadzie

Brytyjczycy coraz chętniej stosują "odstraszacz młodzieży" emitujący głośne dźwięki o wysokiej częstotliwości. Urządzenie cieszy się tak dużą popularnością, że jego producent postanowił wprowadzić je na rynek amerykański i kanadyjski.

Wraz z wiekiem ludzkie ucho coraz słabiej radzi sobie z wychwytywaniem wysokich tonów. Podczas gdy młodzież stosuje bliskie ultradźwiękom bzyknięcia (słyszalne dla nich, a niesłyszalne dla nauczycielki) powiadamiające o nowych SMS-ach, ludzie starsi mają trudności ze zrozumieniem normalnie wypowiadanych słów (o rozpoznawaniu mowy decydują właśnie wysokie tony).

"Odstraszacz młodzieży" to urządzenie emitujące głośny wizg. Jest on niezwykle nieprzyjemny dla ludzi młodszych - w przedziale wiekowym od 12. do 30. roku życia - podczas gdy osoby starsze potrafią go znieść. Początkowo wprowadzono go w Wielkiej Brytanii, by zniechęcał chuliganów do niszczenia budynków.

Sprzęt okazał się strzałem w dziesiątkę, dlatego jego producent postanowił sprzedawać go w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Jednak tutaj rozpoczęły się niespodziewane protesty osób przeciwnych stosowaniu urządzenia.

Grupy chroniące praw człowieka twierdzą wręcz, że "odstraszacz" uderza przede wszystkim w osoby młode i bezdomne, powinien być zatem uznany za broń. Niektóre amerykańskie miasta próbują nawet zablokować sprzedawanie sprzętu.

Tymczasem niezrażony producent przygotowuje drugą, głośniejszą wersję zaprojektowaną z myślą o stosowaniu przez amerykańskie wojsko.


Zobacz również