Oko w oko z okładką

W wielu przypadkach opakowania płyt są dla nas jedynym źródłem informacji o filmie. Nie zawsze zdajemy sobie sprawę, że mówią one do nas specyficznym, jakby zakodowanym językiem.

W wielu przypadkach opakowania płyt są dla nas jedynym źródłem informacji o filmie. Nie zawsze zdajemy sobie sprawę, że mówią one do nas specyficznym, jakby zakodowanym językiem.

Wchodząc do wypożyczalni, liczymy na to, że wnikliwe przyglądanie się okładkom płyt i kaset pomoże nam dokonać najlepszego wyboru. Tymczasem liczne elementy opakowania mają służyć nie tyle opisaniu jego zawartości, co zachęceniu nas do wypożyczenia czy do kupna danego tytułu. Mamy do czynienia ze swego rodzaju kodem, który na pewno warto poznać.

Alfabet obrazkowy

Na alfabet, którym mówią do nas okładki, składają się stałe, powtarzające się elementy. Pojawiają się one po to, byśmy już na pierwszy rzut oka byli w stanie zidentyfikować gatunek filmu. Jeżeli widzimy celownik, to ani chybi - sensacja. Ciemne tło okładek zarezerwowane jest dla filmów gangsterskich, w szczególności tych, których akcja toczy się w latach 20. czy 30. Gdy miasto jest bohaterem filmu, jego ślepe zaułki i stanowiące malownicze tło samochodowych pościgów przęsła mostów i wiaduktów zobaczymy odbite w szkłach okularów głównego bohatera. Nóż na okładce - możemy być pewni, że mamy do czynienia z psychopatycznym mordercą. Pojawienie się planety przykuwa naszą uwagę, gdy szukamy filmu fantastycznego. Amatorzy zjawisk nadprzyrodzonych wzrok powinni skierować w stronę kształtów rozmytych i przez to bardzo tajemniczych. Wielbicielki komedii romantycznych za pośrednictwem okładki poznają parę głównych bohaterów.

Nie dziwmy się schematyczności większości okładek. Powtarzalność budujących je elementów gwarantuje, że stają się dla nas łatwo rozpoznawalnymi przewodnikami w gąszczu regałów i półek wypożyczalni. Niestety, ten kij ma dwa końce. Aby znak użyty na okładce był jak najbardziej czytelny - musi być uniwersalny. W konsekwencji, nie niesie on ze sobą informacji specyficznych dla żadnego konkretnego filmu.

Twarze

Pomijając zróżnicowanie pod względem wspomnianych elementów, okładki sprawiają na nas wrażenie dość podobnych. Przytłaczająca większość to zbliżenia twarzy - jedna, dwie, portret grupowy. Czyżby naprawdę projektanci byli tak mało pomysłowi? Nie, nie wynika to z ich braku kreatywności czy ze schematyczności działania. To ściśle przestrzegana reguła.

Przygoda z filmem jest bowiem tak fascynująca, nie dlatego że oferuje nam obejrzenie czy nawet przeżycie jakiejś historii, ale dlatego że pozwala przez moment być kimś zupełnie innym. Wiedzą o tym producenci filmów i dlatego tak nagminnie atakują nas z okładek zdjęciami osób, z którymi chętnie się identyfikujemy.

Wiem, że niezmiernie trudno jest nam zaakceptować fakt, że jesteśmy manipulowani. Przecież wybrałam film z Julią Roberts czy Keanu Reevsem, bo miałam dzisiaj ochotę na dobrą sensację. To ja poszłam do wypożyczalni, to ja wybrałam film po wnikliwym obejrzeniu setki okładek. Ale to producent czy dystrybutor filmu, generalnie osoba, która decyduje o kształcie okładki, wiedziała, że tak naprawdę dzisiaj miałam ochotę być Julią lub Keanu i dlatego sięgnęłam po ich film. A co jeżeli np. mężczyzna wypożycza film ze znaną gwiazdą - kobietą? Superkobietą, bardzo atrakcyjną kobietą, wyjątkowo seksy. No przecież wiadomo, że chodzi o coś innego niż psychologiczna identyfikacja z bohaterem. Wykluczam w tym przypadku kategorię filmów, które oferują panom przyjemność oglądania dość zdepersonalizowanych ciał. Film jest tak cudowną rozrywką, gdyż umożliwia nam, czy to w przypadku kobiet, czy mężczyzn, przeżycie przygody przekroczenia własnej płci. Bycia przez moment kimś, kim stać byśmy się nigdy nie mogli. No dobrze, a co z filmami, gdzie główny bohater jest tak odrażający, jak nie przymierzając dr Hannibal Lecter? Bardzo miło jest myśleć o sobie jako o wcieleniu dobra, niemniej jednak to właśnie dzięki filmom mamy okazję chociaż przez chwilę widzieć siebie jako kogoś stojącego poza zasadami, których na co dzień zmuszeni jesteśmy przestrzegać.


Zobacz również