OpenSUSE 11.0 - zainstaluj, a nie pożałujesz!

Novell udostępnił właśnie openSUSE 11.0 - nową wersję jednej z najbardziej dopracowanych dystrybucji Linuksa na rynku. System jest darmowy, rozpoznaje olbrzymią liczbę urządzeń i urzeka łatwością obsługi. Obok Ubuntu 8.04 i Mandrivy 2008 Spring, openSUSE 11.0 może zostać uznane za idealne rozwiązanie dla początkujących. Takie, w którym wiele działa bezpośrednio po instalacji, a w którym kontakt z nieszczęsnym trybem tekstowym ograniczono do minimum. Oczywiście - jak z każdym Linuksem - użytkownicy przechodzący z Windows muszą zmienić swe przyzwyczajenia, ale w wielu wypadkach migracja powinna im się opłacić. Obok openSUSE 11.0 trudno bowiem przejść obojętnie.

Pierwsza połowa roku 2008 była niezwykle gorąca, jeśli wziąć pod uwagę świat oprogramowania. Miesiąc po miesiącu mieliśmy do czynienia z naprawdę interesującymi premierami, i to zarówno w świecie systemów Windows (pakiety SP1 do Visty i SP3 do XP), jak i w wypadku systemów alternatywnych (Ubuntu 8.04, Mandriva 2008 Spring, Fedora 9, FreeBSD 7.0-RELEASE).

OpenSUSE 11.0 to mocny akcent zamykający ten okres, po którym nastąpi wakacyjny zastój - kolejnych większych premier należy się spodziewać w drugiej połowie roku. Oprócz kolejnego wydania Ubuntu i może Debiana 5.0 powinniśmy się też doczekać dopracowanych, stabilnych wydań KDE 4.x, w tym również wersji dla środowiska Windows.

OpenSUSE 11.0 - system, którego nie wolno przeoczyć

Fascynaci środowisk alternatywnych mają swoje sposoby na eksperymenty z rozmaitymi dystrybucjami Linuksa. Zwykle przeznaczają jedną partycję na katalog domowy (/home), a pozostałe katują coraz to nowymi systemami. W ten sposób mogą zmieniać wersję właściwie każdego dnia, nie obawiając się przesadnie o bezpieczeństwo danych. Po godzinnej instalacji można wrócić do pracy z dokumentami, słuchania muzyki i oglądania filmów (do czego, jak dowiedliśmy, Linux świetnie się nadaje).

Nowa instalacja czy aktualizacja? Niezależnie od wyboru operacja powinna przebiec bez zgrzytów

Nowa instalacja czy aktualizacja? Niezależnie od wyboru operacja powinna przebiec bez zgrzytów

OpenSUSE 11.0 jest dystrybucją, której przeoczyć nie wolno. Debiana 5.0 możesz sobie darować, Fedorę również, ale openSUSE - nie. Od wielu lat system rozwija się w dobrą stronę (choć po drodze pojawiło się kilka potknięć). Jest na bieżąco poprawiany i wzbogacany o nowe funkcje.

Wnętrze

W dystrybucji oprócz graficznego instalatora w języku polskim - który jest standardem w każdym szanującym się Linuksie - znalazł się kernel 2.6.25, OpenOffice.org 2.4.0, Mozilla Firefox 3.0 beta 5, GNOME 2.22.1, KDE 3.5.9 i 4.0.4, Xfce 4.4.2, Beagle 0.3.7, Wine 1.0 RC3, Compiz 0.7.4, X.org 7.3 i domyślnie aktywowany serwer dźwięku PulseAudio, który raz na zawsze powinien rozwiązywać problemy z zarządzaniem źródłami sygnału audio.

W środowisku KDE Yast2 wykorzystuje już biblioteki Qt4

W środowisku KDE Yast2 wykorzystuje już biblioteki Qt4


Zobacz również