Oryginał i kopie

Wystraszeni niskimi cenami urządzeń wielofunkcyjnych Samsunga dotychczasowi potentaci rozpoczęli sprzedaż produktów tej firmy pod swoją marką. Jednak w teście zwyciężyły konstrukcje oryginalne.

Wystraszeni niskimi cenami urządzeń wielofunkcyjnych Samsunga dotychczasowi potentaci rozpoczęli sprzedaż produktów tej firmy pod swoją marką. Jednak w teście zwyciężyły konstrukcje oryginalne.

Dotąd pomiędzy poszczególnymi producentami drukarek i urządzeń wielofunkcyjnych panowały przyjacielskie stosunki. Raczej dawano konkurencji zarobić niż ją zwalczano, a kłopoty niektórych były częściej skutkiem ich własnych błędów niż walki z przeciwnikiem. Ten stan rzeczy zmieniło wejście na rynek Samsunga, który potrafi produkować to samo taniej niż inni i chętnie z tej przewagi korzysta.

Każdy byle czarny

Przy bliższym poznaniu okazało się, że tacy potentaci jak Lexmark, Ricoh i Xerox, znani dotąd z oryginalnych produktów i myśli technicznej, zaczęli oferować kombajny oparte na rozwiązaniu Samsunga. Protoplastami są modele z rodziny SCX-4x16 (druk 16 str./minutę), z której model 4216, najlepiej wyposażony, poddaliśmy testom w PCWK 2/2004. Porównując ówczesne wyniki z aktualnymi, widać, że największe zmiany zaszły w rubryce "Cena". W ciągu ostatnich kilku miesięcy urządzenie potaniało o jedną piątą.

Kombajny pochodne różnią się wyposażeniem. Poza automatycznym podajnikiem dokumentów do skanera (nie tylko zestaw rolek i trybów, ale także dodatkowa szczelina na płycie skanera) i faksem istotnym dodatkiem jest program do rozpoznawania tekstu. Zapomnieli o tym szczególe w Ricohu i Lexmarku. Warto też zwrócić uwagę na ceny toneru i koszt strony. Są zaskakująco różne.

Ceny niżej

W Samsungu nie spoczęli na laurach. Do produkcji wchodzi nowe, jeszcze tańsze urządzenie SCX-4100. Na drukarce ML-1520 (14 str./minutę) umieszczono cienki skaner CIS. Zarówno wysokość (24 cm), jak i cena (999 zł) nowego kombajnu są zaskakująco niskie. Jest przeznaczony do użytku domowego, więc nie przewiduje się wersji z faksem ani podajnikiem do skanera.

Gigant nie drży

Drugim gigantem na rynku jest HP. Jeśli Samsung stawia przede wszystkim na niskie ceny, to HP stara się utrzymać swą tradycyjnie dominującą pozycję na rynku jakością druku, licząc, że to wystarczy, by sprzedawać dużo droższe urządzenia. Pilnuje też swoistej hierarchii, aby model droższy był także lepszy pod możliwie wieloma względami. W porównaniu z pozostałymi, LJ 3380 ma nie tylko lepszą drukarkę, ale także skaner (chociaż z tymi samymi parametrami), a nawet faks, który wysyła i odbiera tak samo szybko, ale ma większą pamięć. Lepsza drukarka to nie tylko większa szybkość, ale i sporo istotnych funkcji, np. utrzymywanie stałego zaczernienia w miarę wyczerpywania się toneru, co uzyskuje się, skanując wydruki i podwyższając napięcie polaryzacji w razie spadku zabarwienia.

Jednak dla wielu najważniejsze są różnice w kosztach eksploatacji. Do droższych drukarek i kombajnów HP są naboje z tonerem w bardziej ekonomicznych opakowaniach. W rezultacie łączne koszty korzystania z droższego urządzenia (np. 3380 vs 3030) stają się niższe już od momentu wydrukowania kilkudziesięciu tysięcy stron. Niby dużo, ale można je mieć na liczniku już po kilku miesiącach.

Czas na kolor

Parametry techniczne i wyniki testów

Parametry techniczne i wyniki testów

Wśród pozostałych propozycji warto zwrócić uwagę na kolorowy kombajn Minolty. Dotąd barwna wielofunkcyjność była dostępna tylko w wielkich i drogich urządzeniach. Kluczowym problemem jest stopień integracji elektroniki części skanującej z drukującą. Dopóki kolorowych kombajnów jest niewiele, nie będzie wyspecjalizowanych układów. Siłą rzeczy tanie kolorowe kombajny będą sprawiały wrażenie prowizorki nie tylko z powodu wystroju, ale i swej funkcjonalności. Te zarzuty dotyczą Minolty i kilku innych producentów, jednak tracą znaczenie wobec jednej zalety. Są i wzbogacają rynkową ofertę.

HP LaserJet 3380

Postawienie na jakość kosztem nie najwyższej szybkości druku i skanowania pomogło zwyciężyć w teście.

Najlepsze urządzenie wśród testowanych zaspokoi także potrzeby mniej cierpliwych. Zmieniając opcje w sterowniku, można zwiększyć tempo, ale kosztem pogorszenia jakości. Urządzenie ma własny procesor i przetwarza polecenia drukowania wydane w języku PCL6. Kiedyś takie rozwiązanie przyspieszało tempo druku, dziś jest raczej odwrotnie. Jedyna korzyść to mniejsze obciążenie komputerowego procesora.

Przede wszystkim jakość

Przewaga w jakości pracy nad konkurentami, nie wyłączając pozostałych kombajnów z HP, była wyraźna. Ujawniły się korzyści z drukowania w naturalnych 1200 dpi bez żadnych sztuczek. Dzięki temu czytelny był nawet ukośny tekst dwupunktowy, prawie wszystkie figury testowe wydrukowały się bez błędów. Zastrzeżenia można mieć do zbyt ciemnego oddania odcieni szarości. Jednolita grafika prezentacyjna wydrukowała się bardzo dobrze, jednak wypełnień gradientowych należy raczej unikać, bo widoczne stają się pasy towarzyszące zmianie intensywności.

Pozornie kolorowy skaner nie ma wysokich parametrów, jednak bez obaw można go używać nawet do pracy z fotografiami. Skanowanie w 600 dpi jest równie sprawne, jak w mniejszej rozdzielczości. ReadIris do OCR-u miał kłopoty z mniej wyeksponowanym tekstem. Do pracy ze zniszczonymi oryginałami trzeba dobrać lepszy program.

Poza wbudowanym złączem równoległym i USB w wersji drugiej urządzenie może się komunikować za pomocą opcjonalnej karty sieciowej i interfejsu Bluetooth.

LaserJet 3380 wyróżnia się niskimi kosztami druku, ale tylko z większego zasobnika z tonerem.

Informacje Hewlett-Packard

tel. (22) 5657700

http://www.hp.pl

Cena 3898 zł

Canon LaserBase MF5650

Najsilniejszą bronią MF5650 jest szybkość. Rekordowe jest tempo drukowania, skanowania i kopiowania.

Przewaga nad konkurencją nie jest duża w tematach prostszych, ale rośnie ze stopniem skomplikowania wydruku. Zdjęcie i grafika wysokorozdzielcza drukują się nawet dwukrotnie krócej. Widać wpływ lepszej przepustowości interfejsu USB drugiej generacji, ale także dziwną strategię, polegającą na przykładaniu mniejszej wagi do jakości trudniejszych wydruków.

Grafika gorzej

Tekst drukuje się najlepiej z całej stawki, grafika wektorowa średnio, ale rastrowa katastrofalnie. W klęsce tej ostatniej mają udział zarówno niewielka naturalna rozdzielczość, jak i błędy w algorytmie półtonowania, który wytwarza zbyt wielkie bloki jednakowo wypełnionej mozaiki. Rzuca się ona w oczy nie tylko pod lupą, ale nawet na odległość. Prawdopodobnie dochodzi do dodatkowego wyostrzania, które poprawia czytelność tekstu, ale pogarsza jakość innych wydruków i powinno być wybiórcze.

Skaner CCD ma rozdzielczość 1200 dpi i wystarczający potencjał do skanowania fotografii. Jedyną usterką, którą znaleźliśmy, było nieznaczne przesterowanie wzmocnienia. Dobra czułość skanera przydała się do rozpoznawania mniej wyrazistych fragmentów tekstu, szkoda, że OmniPage nie dał rady bardziej skomplikowanymi strukturom tekstu.

LaserBase został wyczyszczony z niepotrzebnych lub rzadziej używanych elementów. Jest tylko jeden interfejs, nie ma sterowników do mniej popularnych systemów, nawet z opcji kopiowania usunięto czterokrotny zoom. Canon przegrał z LJ3380 o włos, ale dzięki dużo niższej cenie i umiarkowanym kosztom druku może być ciekawą alternatywą dla lidera.

Informacje Canon

tel. (22) 5723000

http://www.canon.pl

Cena 1999 zł


Zobacz również