Osobne światy Philipa Glassa

Philip Glass jest obok Steve'a Reicha i Johna Cage'a najwybitniejszym i zarazem najbardziej popularnym współczesnym kompozytorem amerykańskim. Jest też - zaraz po Warholu - artystą najlepiej reprezentowanym w Internecie.

Philip Glass jest obok Steve'a Reicha i Johna Cage'a najwybitniejszym i zarazem najbardziej popularnym współczesnym kompozytorem amerykańskim. Jest też - zaraz po Warholu - artystą najlepiej reprezentowanym w Internecie.

Oficjalna strona www.philipglass.com daje pewne pojęcie o wszechstronności i nowatorstwie twórcy, a także o rozmiarach kultu, jakim otoczono go w Ameryce. Jeden z linków odsyła do znajdującego się w Indianie

Advanced Center for Treatment of Philip Glass Addiction - na stronie można znaleźć niezwykle pomocny kwestionariusz, który pozwoli ustalić ponad wszelką wątpliwość, czy jesteśmy uzależnieni od Philipa Glassa. Oto przykładowe pytania: Czy miewasz fantazje seksualne związane z Glassem? Jaka była twoja najdalsza podróż na koncert Glassa - do stu mil, powyżej stu mil, powyżej tysiąca mil? Jak często śni ci się Glass? Jak często słuchasz jego muzyki? Może nie jest jeszcze za późno na skuteczną terapię.

"Satyagraha" (1980) jest drugą operą Glassa i pierwszym wielkim sukcesem kompozytora. Współcześnie uważa się ją za dzieło kanoniczne, takie, które umożliwiło dwudziestowieczny renesans niemal martwego gatunku. To właśnie prace Glassa przysporzyły muzyce współczesnej wielu miłośników. Pod względem siły oddziaływania "Satyagraha" porównywana jest najczęściej do "Turandota" (1926) Pucciniego, ale chodzi tu wyłącznie o odbiór dzieła, a nie o podobieństwa muzyczne. Sam kompozytor niechętnie mówi o swoich utworach; zwykle określa je jako muzykę repetytywnych struktur albo jako później odrzucony serializm. Te lapidarne określenia nie powinny nikogo zwieść. Od strony formalnej na styl Glassa składają się zadziwiające, pozornie bardzo odległe od siebie i na pierwszy rzut oka przeciwstawne inspiracje. Zachodni przepych teatralny i wielka kultura inscenizacji z jednej strony, wyraźne odwołania do osiągnięć awangardy lat 50. i 60. z drugiej i wreszcie trwająca całe życie fascynacja rozwiązaniami harmonicznymi wywodzącymi się z Indii - zarówno z rejonów tradycyjnej muzyki sakralnej, jak i jej późniejszych modyfikacji dokonywanych przez Ravi Shankara i Allah Rakha - to elementy, które można znaleźć w kompozycjach Glassa. Ale to nie wszystko, Glass ma na koncie także dziesiątki pasjonujących projektów, które powstawały we współpracy z muzykami tworzącymi na co dzień pop:

Satyagraha

- W autobiografii Gandhiego to słowo określa udaną akcję uświadamiania chłopów, że jeśli mają nędzne plony, powinni być zwolnieni w danym roku z płacenia rujnujących podatków.. Gandhi nazwał to "Akcją satyagraha w Kheda", gdyż została przeprowadzona w prowincji Kheda.

Davidem Bowie i Brianem Eno, Laurie Anderson, Davidem Byrnem, Paulem Simonem, a nawet Suzanne Vega. Być może również z tego powodu, pomimo oszałamiającej muzycznej erudycji i skłonności do bezkompromisowego eksperymentu, muzyka Glassa pozostaje nie tylko w pełni komunikatywna, ale wręcz stosunkowo łatwa w odbiorze, nawet dla niewyrobionych słuchaczy.

Niespotykane rozwiązania formalne to tylko jeden ze znaków rozpoznawczych muzyki Glassa. Drugi stanowią podstawy intelektualne i etyczne tej muzyki. Libretto "Satyagrahy" napisane przez Constancea de Jonga opiera się na wykonywanym w ośmio- i jedenastozgłoskowym sanskrycie tekście "Bhagawad Gity". "Pieśń Pana" to poemat religijny, którego znaczenie dla kultury i religii Dalekiego Wschodu jest mniej więcej takie, jak Starego i Nowego Testamentu dla Europy.

O ile Glass w ogóle niechętnie komentuje swoją twórczość, o tyle do dyskusji na temat związanych z nią spekulatywnych treści po prostu nie dopuszcza. Zapytany kiedyś o stosunek do religii odpowiedział: "Moja muzyka jest wystarczająco dziwaczna i bez intelektualnych dyskusji, nie widzę powodu, aby czynić ją jeszcze dziwniejszą". Zgoda, powiedzmy tylko kilka słów - treść tej opery dotyczy zgodności losów trzech bohaterów, stanowiących jednocześnie genius loci jej trzech kolejnych aktów. Są to hrabia Lew Tołstoj, hinduski poeta Tagore oraz Martin Luter King, a samo słowo satyagraha to, w interpretacji "Gity" dokonanej przez Gandhiego, odpowiednik tez biernego oporu i nieposłuszeństwa obywatelskiego, znanych z etyki kontynentalnej.


Zobacz również