Ot, takie sobie odtwarzacze

Pionieer DVD 737, JVC D723 oraz Rotel RDV 995, to odtwarzacze z górnej półki. Trzeba jednak zastanowić się, co ten termin właściwie oznacza, bo nie ma takiej ceny, która gwarantowałaby brak jakichkolwiek mankamentów.

Czasami wydaje się, że wystarczy zapłacić dużo, aby wszystkie nasze oczekiwania zostały spełnione. Nic bardziej mylnego. Nie ma takiej ceny, która gwarantowałaby brak jakichkolwiek mankamentów. Odtwarzacze z górnej półki są tego najlepszym przykładem.

Trzy wysokiej klasy odtwarzacze DVD, mieszczące się w przedziale cenowym od 4000 do 5000 złotych, stanowią bardzo zróżnicowaną grupę. Mimo że ich producentami są firmy japońskie, nie widać żadnych podobieństw zewnętrznych.

Pioneer reprezentowany jest przez urządzenie DV 737, które należy do najlepszych produktów tej firmy. Śledząc jej kolejne modele, można zauważyć konsekwencję stylistyczną i programową. Być może jest to zaleta, ale równie prawdopodobne, że taka polityka zmniejszy w końcu krąg sympatyków tej marki. Ja do nich nie należę, ale urządzenie prezentowane w tym opisie jest godne uwagi.

JVC, jak widać po dostępnych modelach, kieruje się nieco innymi założeniami. Prostsze modele bywają ubogie pod każdym względem, ale w tych bardziej zaawansowanych zauważamy coraz więcej innowacji. Szczytowym modelem jest właśnie odtwarzacz D723. Na pochwałę zasługuje także polityka cenowa tej firmy. Dotyczy to nie tylko DVD, ale także magnetowidów, szczególnie formatu S-VHS. Graficzny interfejs użytkownika (GUI), stosowany przez firmę JVC, jest wspaniały, ale bywa stosowany tylko w droższych odtwarzaczach. Tymczasem łatwość i prostota obsługi połączona z wygodą powinna być stosowana właśnie we wszystkich urządzeniach. Paradoksalnie - łatwiej jest obsłużyć opisywany D723 niż modele z tzw. dolnej półki.

Trzeci i ostatni odtwarzacz z testowanej grupy to Rotel RDV 995. Jego producent sprzedaje urządzenia o doskonałej jakości brzmienia i o bardzo wysokim stopniu niezawodności, a filozofią firmy jest elegancja i prostota.

Należy zatem sądzić, że w dziedzinie odtwarzaczy DVD firma konsekwentnie będzie realizować swoją politykę. Na razie jednak odnosi się wrażenie, że bada ona rynek, nie angażując się w zbyt dużą ofertę modeli. Mając ugruntowaną pozycję w dziedzinie dźwięku wysokiej jakości, Rotel może także zaistnieć jako producent urządzeń DVD.

Funkcje wszystkich testowanych odtwarzaczy różnią się od siebie w znacznym stopniu. Pomijam jednak w opisie wszystkie podstawowe elementy, w jakie standardowo wyposażane są urządzenia na tym poziomie cenowym. Wybór języków, blokada rodzicielska czy wybór kąta kamery - to elementy, o których w odtwarzaczach tak zaawansowanych nie warto nawet wspominać. Jednak dla ścisłości podaję i te informacje, aby nikt nie miał wątpliwości co do istnienia takich funkcji.

Opisywane modele wyposażone są prawie we wszystko, dlatego wybranie tego najlepszego będzie wyjątkowo trudne. Przede wszystkim ze względu na olbrzymie zróżnicowanie urządzeń. Dwa są bez wbudowanych dekoderów dźwięku, dwa mają korektory obrazu, dwa zajmują wysoką pozycję w dziedzinie audio, dwa są bogato wyposażone w funkcje dodatkowe. Za każdym razem chodzi o inne "dwa". Łączy je tylko jedna wspólna cecha - wysoka cena. Jednak różnica prawie tysiąca złotych, nawet w tej klasie wydaje się bardzo duża.

Pioneer DV 737

Pioneer DV 737 jest duży i ciężki. Nie ma wbudowanych dekoderów, ale kosztuje około 4700 zł. Najczęściej takie dane odnoszą się do sprzętu wysokiej klasy. Zdarza się jednak, że gabaryty lub cena nie są adekwatne do tego, co urządzenie oferuje użytkownikowi. Jestem zwolennikiem odtwarzaczy "za grosik", ale tym razem muszę przyznać, że ten model jest wart swoich pieniędzy.

Linia wzornicza urządzeń Pioneera mnie nie przypadła do gustu, ale estetyka to jeszcze nie wszystko. Jeśli ktoś jest innego zdania lub nie przywiązuje do tego parametru szczególnej wagi, to oferta Pioneera tym razem po prostu rzuca na kolana. Panel przedni jest duży - po jednej stronie umieszczono przyciski podstawowej obsługi i bardzo ładnie świecącą niebieską lampkę, druga strona zawiera tylko przycisk zasilania i kilka czerwonych diod, informujących o zaawansowanych funkcjach odtwarzania. Centralnie umieszczono mało imponujący jak na takie urządzenie wyświetlacz i szufladę na płytę.


Zobacz również