Outlook.com - malowany Hotmail?

Gmail - najbardziej znany i popularny serwis pocztowy ma nowego rywala. Czy Outlook.com, kolejna po przejęciu Hotmaila i własnym Live, usługa Microsoftu, ma szansę zagrozić jego pozycji? Oferowane funkcje wróżą powodzenie. Przychylność użytkowników to jednak zupełnie inna historia.

Gmail to wśród serwisów mailowych niekwestionowany lider. Nowa usługa Microsoftu - Outlook.com - ma za zadanie przyciągnąć użytkowników, którzy nie są zadowoleni z funkcjonalności produktu Google. Czy jest to jednak jedynie zmieniony wizualnie Hotmail, czego obawia się tego wiele osób? Do niedawna z pocztowym produktem Google - Gmail - konkurowały głównie serwisy Live i Hotmail. Live się nie przebił wśród użytkowników. Poza przyzwoitą nazwą nie zaskakiwał niczym nowym ani szczególnym. Hotmail, po czasach swojej świetności stracił wizję rozwoju i dziś jest, jak określają to niektórzy jedynie "wylęgarnią spamu". Żaden szanujący się internauta, któremu zależy na funkcjonalności, stabilności i szybkości działania nie założy już w nim swojego konta pocztowego. Są jeszcze inne, niszowe usługi ale ich popularność nie jest tak globalna.

gmail

gmail

Aby nie oddać rynku, przejąć rezygnujących z Hotmaila użytkowników i zdobyć nowych, Microsoft podjął kolejną ofensywę tworząc usługę Outlook.com Serwis w założeniu ma być wysoce funkcjonalny, przyjazny, pozbawiony wad poprzednich rozwiązań. Czy Outlook to nowa jakość, czy jedynie Hotmail w odświeżonych szatach? Wszystko wskazuje na to, że tym razem Microsoft się postarał. Nowy funkcjonalny i przejrzysty interfejs, rozbudowany zestaw opcji oraz duże możliwości wróżą mu powodzenie Zobacz, jak wypada bezpośrednie porównanie możliwości Outlook.com i Gmaila.

Outlook.com i MS Outlook

Oceniając przydatność nowego serwisu pocztowego Outlook.com należy mieć na uwadze, że z popularnym, funkcjonalnym i dopracowanym klientem pocztowym MS Outlook wchodzącym w skład MS Office ma wspólną właściwie jedynie nazwę. Outlook.com nie jest narzędziem, które ma zastąpić aplikację stacjonarną, nawet nie jest z nią zintegrowane. Jeżeli oczekujesz szerszej współpracy pomiędzy nimi, zawiedziesz się. Nie ma na przykład możliwości importu plików PST, a kontakty można zaimportować jedynie za pośrednictwem formatu CSV. Ujednolicone są tylko niektóre elementy interfejsu. Obecne na na pulpicie Windows 8 i Windows Phone kafelki pojawiły się w menu Outlook.com. Umożliwiają dostęp do poczty, kontaktów, kalendarza i usługi SkyDrive. Przy okazji warto zwrócić uwagę, że kalendarz nie otrzymał jeszcze nowego interfejsu i nadal korzysta ze starego, znanego z poprzedniej generacji serwisu pocztowego.

Interfejs i obsługa

Gmail uznawany jest za jeden z brzydszych serwisów pocztowych na świecie. Ma mało intuicyjny interfejs, kłopotliwe w obsłudze paski boczne, na których niewiele widać, rozrzucone po ekranie panele i przyciski, nieciekawą czcionkę. Pomiędzy poszczególnymi elementami zostawione jest dużo wolnej przestrzeni, którą można by wykorzystać w sposób bardziej efektywny. Celem takiego zabiegu była być może chęć pozostawienia na widoku większej części tła ale tematy nie są najlepsze a wzajemne nakładanie tła i elementów interfejsu powoduje jeszcze większe zaciemnienie obrazu. To wszystko po wybraniu widoku kompaktowego, widoki Zwarty oraz Wygodny prezentują się jeszcze gorzej i niewiele mają wspólnego z czytelnością i wygodą. Lepiej było gdy królował poprzedni wariant panelu obsługi. W tym wypadku zmiana na nowszy wcale nie oznacza na lepszy. Okno podglądu dostępne jest dopiero po zainstalowaniu specjalnego dodatku, a przycisk wysyłający pocztę ukrywa się nie wiadomo dlaczego w oknie wiadomości. Przyznać należy, że do obsługi poszczególnych elementów można się szybko przyzwyczaić ale przecież nie tylko o to chodzi.

gmi1

gmi1

Na tym tle Outlook.com prezentuje się bardziej przyjaźnie. Kolorystyka interfejsu jest pastelowa przyjemna dla oczu, mało krzykliwa. Zachęca do pracy i korzystania z programu. Jest kilka możliwości wyboru motywów barwnych. Żaden nie powoduje zmęczenia wzroku, nie rozprasza uwagi. Czcionka została dobrana tak, by wyróżnić najważniejsze elementy i funkcje, wszystko jest wyraźne i czytelne. Outlook oferuje wiele funkcji, które można uruchomić jednym kliknięciem. Skasuje się w ten sposób wiadomość, oznaczy ją jako przeczytaną bądź nie. Działa tu menu kontekstowe. To ogromne usprawnienie pracy. Nie ma tego w poczcie Google. Funkcjonalność interfejsu Gmaila można poprawić instalując jeden z wielu dodatków. Tego za to brakuje w Outlooku.

outook

outook

Niektóre funkcje Outlooka nie znajdują się też tam gdzie oczekuje tego użytkownik. Niedopracowany jest panel konfiguracyjny. Zastosowano tu mało czytelny podział na grupy opcji, nie wiadomo gdzie znajdują się poszczególne parametry. Niektóre sekcje ustawień otwierają się w osobnym oknie, część w tym, z którego zostały wywołane. Wszystko sprawia wrażenie jakby było dopiero na etapie opracowywania i projektowania. Całkowicie nieuporządkowane i nieprzemyślane.

Wygoda korzystania, wygląd i dostępność poszczególnych funkcji, układ elementów interfejsu czy dobór czcionek oraz kolorów jednoznacznie wskazują jednak na Outlooka. Lepiej opracowane zostały sekcje konfiguracyjne Gmaila ale tu nie zagląda się przecież często.

Zwycięzca: Outlook.com

Organizacja skrzynki pocztowej

Skrzynka odbiorcza traktowana jest często jak magazyn, w którym lądują wszystkie wiadomości, przechowywana jest korespondencja, załączniki. Sprawdza się to gdy użytkownik nie prowadzić szerokiej korespondencji. Po przekroczeniu pewnej liczby wątków nie można znaleźć potrzebnych informacji czy dołączonych plików. Aby nie zginąć w natłoku maili niezbędny jest funkcjonalny system oznakowania, sortowania i filtrowania poczty. Gmail i Outlook.com podchodzą do rozwiązania tego problemu nieco inaczej.

Outlook bazuje na tradycyjnym, sprawdzonym systemie wydzielonych w skrzynce pocztowej katalogów. Pozwala tworzyć nieograniczone, hierarchiczne drzewo folderów, sortować za ich pomocą wiadomości, kopiować, przenosić zarówno ręcznie, jak i automatycznie za pomocą różnych reguł. Serwis obsługuję również metodę przeciągania myszą, co ułatwia samodzielne przemieszczanie e-maili pomiędzy katalogami. To jednak tylko jedna z metod organizowania wątków konwersacji. Microsoft wyposażył swoją usługę również w funkcje umożliwiające kategoryzowanie poczty. Użytkownik może skorzystać z zestawu kategorii wbudowanych bądź tworzyć własne. Po przypisaniu kategorii do danej wiadomości można ją szybko odfiltrować za pomocą mechanizmu Szybkiego podglądu. Ułatwia to znalezienie w natłoku danych informacji od szefa, poczty z informacjami rejestracyjnymi do różnych serwisów czy zawierającej istotne załączniki.

Etykiety i filtry - na takie rozwiązanie postawił Google. Gmail nie umożliwia sortowania poczty pomiędzy katalogami, nie pozwala usuwać wiadomości z foldera głównego i umieszczać ich w przygotowanych osobno katalogach. Taka opcja często się przydaje. Zamiast tego użytkownik może kategoryzować pocztę i korzystać z widoku filtrów - odpowiednika Szybkiego podglądu. Google zaimplementował jednak możliwość przeciągania poszczególnych wątków do filtrów kategorii. W ten sposób można szybko nadawać odpowiednie oznaczenie.

W Outlooku przeciąganie działa jedynie pomiędzy katalogami, za to w Gmailu nie ma katalogów. System etykiet Gmaila jest elastyczny ale często wprawia w zakłopotanie początkujących użytkowników. Wprawdzie kategoryzowanie często okazuje się zbędne gdy serwis Googla oferuje potężne możliwości wyszukiwania ale nie tę funkcję oceniamy. Podsumowując, obydwa systemy są efektywne wiec prawie remis - ze wskazaniem na Outlooka.

Zwycięzca: Outlook.com

Wyszukiwanie

Użytkownicy webmaili nie zaprzątają sobie głowy kasowaniem wiadomości. W końcu pojemności, jakie oferują serwisy są prawie nieograniczone. Ma to jednak swoje minusy, w setkach czy tysiącach e-maili trudno znaleźć pojedynczą informację. Jeżeli nie została wcześniej skategoryzowana, oznaczona etykietą czy umieszczona w osobnym folderze, bez dobrego systemu wyszukiwania byłoby to niemożliwe.

out4

out4

Gmail wykorzystuje wszystkie mechanizmy wyszukiwarki Google. Stawia to zwykle na przegranej pozycji każdą konkurencję. Serwis wyszukuje dynamicznie w trakcie wpisywania, dynamicznie podpowiada dodatkowe parametry i opcje, pozwala stosować operatory, umożliwia przeglądanie pojedynczych katalogów i grup wiadomości oznaczonych wybraną etykietą. Użytkownik może odszukać pocztę od konkretnej osoby i ściśle określonym tytule, ograniczyć pulę wątków tylko do zawierających załącznik albo otrzymanych w jakimś przedziale czasowym. Nieoceniona jest możliwość zapisania kryteriów wyszukiwania w postaci filtra. Wystarczy potem kliknąć.

Podobne opcje dostępne są w Outlooku. Wiadomości wyszukiwane są dynamicznie, można ograniczyć kryteria do nadawcy czy pola tytułu. Tak, jak w Gmailu dostępne są kryteria czasowe, łatwo znaleźć wiadomości z załącznikami. Za tym serwisem również stoi niezła wyszukiwarka.

Obydwa mechanizmy wyszukiwania spisują się doskonale. Jeden i drugi jest szybki i wydajny. Gmail oferuje jednak trochę więcej opcji i wydaje się działać efektywniej.

Zwycięzca: Gmail


Zobacz również