P2P: pobieramy więcej filmów

Jak wynika z danych zebranych przez firmę badawczą BigChampagne (wyspecjalizowaną w badaniu sieci P2P), liczba nielegalnych kopii plików muzycznych krążących po Sieci utrzymuje się na ustabilizowanym poziomie, znacząco jednak rośnie liczba pobieranych z Internetu filmów.

Eric Garland, współzałożyciel i dyrektor zarządzający BigChampagne, na łamach serwisu ArsTechnica wskazuje, iż na przestrzeni ostatniego roku liczba użytkowników połączonych w tym samym czasie z najpopularniejszymi sieciami P2P zmieniła się nieznacznie. W maju 2006 firma odnotowała ok. 9 mln. takich użytkowników, natomiast w maju 2007 - 9,35 mln. Zdaniem Garlanda, można to uznać za stabilizację, gdyż "bywały lata, w których procentowy wzrost liczby internautów korzystających z P2P można było ująć w postaci liczby dwucyfrowej."

Jeśli chodzi o materiały wideo (np. filmy i seriale), liczba ich kopii, dostępnych w sieciach wymiany plików rośnie znacząco. Pomiędzy majem 2006 r. a 2007 r. liczba osób udostępniających i pobierających pliki filmowe za pośrednictwem sieci BitTorrent wzrosła z ok. 817,5 tys. do 1,35 mln. (wzrost o 66 procent). Zwiększa się także ilość pobrań filmów w wysokiej rozdzielczości, zgranych z dysków optycznych nowej generacji.

Czyżby miał rację rzecznik Międzynarodowej Federacji Przemysłu Fonograficznego, mówiąc, iż na rozwój piractwa wpływa popularyzacja i spadek cen łączy szerokopasmowych? (porusz: Piractwo w Polsce - okiem Anglika).

Mimo przytoczonych przez Garlanda statystyk, serwisy torrentowe przegrywają walkę z Hollywood - wkrótce z dwóch dużych serwisów udostępniających pliki .torrent - TorrentSpy i ISOHunt - znikną pliki prowadzące do nielegalnych kopii filmów.


Zobacz również