PC i DVD- jedność przeciwieństw?

Napędy DVD, dekodery MPEG-2, karty PCI, karty muzyczne z AC-3 i DTS, zestawy głośnikowe z certyfikatem THX - wszystko w zasięgu ręki użytkownika komputera. Czas więc obalić mit o wyższości sprzętu stacjonarnego nad pecetami i Macami!

Kino domowe i komputer? Jedni uważają to połączenie za ledwo działającą namiastkę prawdziwej rozrywki, drudzy - za doskonałą szansę na prawdziwie domowe kino. Czy te dwa światy mają szansę kiedyś się spotkać?

Home Media Center - projekt firmy Fiori

Home Media Center - projekt firmy Fiori

Trudno dziwić się fanom tradycyjnego kina domowego, że bronią zasadności swojego wyboru. Pieniądze zainwestowane w odtwarzacze, amplitunery, kolumny czy duży telewizor nie pozwalają myśleć, że posiadacz komputera z napędem DVD, w brzydkiej szarobeżowej obudowie może cokolwiek wiedzieć o prawdziwym kinie. Komputerowiec dotknięty taką postawą odgryza się - padają posądzenia o snobizm i zacofanie (w końcu komputer to przyszłość). Spójrzmy na ten spór obiektywnie.

Mit 1 - technologia

Prawdą jest, że wszystkie fajerwerki techniczne dostępne w kinie domowym są stosowane w rozwiązaniach komputerowych. Napędy DVD są montowane w komputerach od ponad czterech lat, dekodery MPEG-2 są dostępne w wielu wydaniach - od kart PCI do układów zespolonych z napędami, możemy zamontować kartę muzyczną z AC-3 i DTS oraz kupić zestaw głośnikowy z certyfikatem THX. Prawdą również jest, że jakość systemu komputerowego nie osiągnie poziomu, który oferują domowe zestawy wyższej klasy. Powodem są m.in. wewnętrzne połączenia narażone na zakłócanie zasilaczem znajdującym się w tej samej obudowie czy przeważnie przeciętna jakość ukrytych układów. Możemy jednak porównać komputer do wielu dostępnych zestawów typu combo. Przykładem na przenikanie się technologii jest choćby to, że w tańszych odtwarzaczach DVD montuje się napędy komputerowe.

Mit 2 - estetyka

Projekty Appla z powodzeniem mogą upiększać każde pomieszczenie. Na zdjęciu Mac Cube G4

Projekty Appla z powodzeniem mogą upiększać każde pomieszczenie. Na zdjęciu Mac Cube G4

Większość czytelników kojarzy komputery z szarymi lub beżowymi pudełkami. Użytkownicy Macintoshy mogą mieć inne skojarzenia - firma Apple trochę ich rozpieściła. Dziś jednak projektanci coraz częściej zdają sobie sprawę, że o ile ukryty w piwnicy serwer może wyglądać jak skrzynka na węgiel, to komputery domowe zaczynają być elementem wystroju wnętrza. Designerskie ciągoty widać coraz wyraźniej, nawet wśród rodzimych producentów. Niektóre konstrukcje można spokojnie postawić obok nawet najbardziej wyszukanego zestawu kina domowego bez obawy, że będą psuły kompozycję.

Mit 3 - możliwości

Jak będzie wyglądał dom przyszłości? Zapewne stanie się połączeniem wyszukanego stylu i technologii, rezydencją Billa Gatesa w mniej amerykańskim wydaniu. Na pewno komputer będzie sercem, majordomusem naszego schronienia. Wydaje się, że jest to nieuniknione, o ile oczywiście nie wybierzemy życia w jednym z kurczących się rezerwatów przyrody. Domowa rozrywka jest w takim razie skazana na komputeryzację. Tylko pozornie brzmi to złowróżbnie. Już dziś małe komputery sterują lodówką, mikrofalówką czy telewizorem, czemu więc nie połączyć ich w lokalną sieć razem z zestawem hi-fi, oświetleniem i ogrzewaniem? Potem całość podłączymy do Internetu. Jednoczesne sprawdzanie poczty elektronicznej, obserwowanie najnowszych wydarzeń w telewizji oraz śledzenie stanu finansów w banku - być może niedługo tak będziemy zaczynać dzień. To będzie dzień, w którym pojęcia kina domowego i komputera będą już archaiczne.


Zobacz również