POLPAK-T, czyli Internet dla mas

Wywiad z Euzebiuszem Sową, który w Telekomunikacji Polskiej był kierownikiem projektu budowy I etapu sieci pakietowej POLPAK-T.

Wywiad z Euzebiuszem Sową, który w Telekomunikacji Polskiej był kierownikiem projektu budowy I etapu sieci pakietowej POLPAK-T.

Kiedy Telekomunikacja Polska pomyślała o Internecie?

Budowę sieci FR/ATM, nazwa handlowa - POLPAK-T, TP SA rozpoczęła we wrześniu 1995 r. W pierwszym etapie węzły zainstalowano w 15 miastach na terenie całego kraju. W 10 największych miastach zbudowano sieci miejskie MAN. Podstawowym przeznaczeniem tej sieci była budowa wirtualnych sieci prywatnych VPN dla użytkowników komercyjnych i warstwa transportowa dla publicznego Internetu, czyli sieci TPNET. Dostęp do sieci był możliwy łączami stałymi o prędkości do 2 Mb/s (HDSL). Budowę tej sieci zakończono zgodnie z harmonogramem w grudniu 1995 r. i rozpoczęto testy. Jej przekazanie do komercyjnej eksploatacji nastąpiło na targach Inertelecom w Łodzi w marcu 1996 r.

Dlaczego zdecydowaliście się postawić na protokół internetowy TCP/IP? Przecież istniała już ogólnopolska sieć POLPAK (bez T) z protokołem X.25.

Euzebiusz Sowa: Inżynier elektronik zaangażowany w budowę Internetu w Polsce jako kierownik projektu budowy I etapu sieci POLPAK-T. Obecnie dyrektor ds. obsługi Klienta Centrum Systemów Teleinformatycznych  - 'POLPAK' Telekomunikacji Polskiej SA.

Euzebiusz Sowa: Inżynier elektronik zaangażowany w budowę Internetu w Polsce jako kierownik projektu budowy I etapu sieci POLPAK-T. Obecnie dyrektor ds. obsługi Klienta Centrum Systemów Teleinformatycznych - 'POLPAK' Telekomunikacji Polskiej SA.

To są pytania o proroctwa i dlaczego się one sprawdzają. Odpowiedź jest prosta. X.25 jest protokołem z dużym nadmiarem informacji (protokół transmisyjny odporny na błędy transmisji – samonaprawiający się) i przeznaczony do pracy w zasadzie w trybie tekstowym. Do usług internetowych niespecjalnie nadający się, no może do e-mali. Dochodzi do tego jeszcze kapsułkowanie TCP/IP w X.25. Do stron WWW już się nie nadaje - trzeba przesyłać dużą ilość informacji (ozdoby - banery itp.). Ta technologia - X.25 już nie była rozwijana w kierunku wyższych prędkości (powyżej 2 Mb/s). Dla tych prędkości występują w sieciach operatorów telekomunikacyjnych praktycznie tylko łącza cyfrowe (SDH w Europie i SONET w USA) o bardzo wysokiej jakości - stopa błędów poniżej 10^-7 (10 do potęgi minus 7). Wadą handlową dla usług internetowych w sieci X.25 jest, przyjęta zgodnie z zaleceniami Międzynarodowej Organizacji Telekomunikacyjnej ITU, opłata za ilość przesłanej informacji. Między innymi z takich powodów wybrano w 1995 r. kierunek budowy sieci pakietowej o dużej przepustowości w technologii FR z możliwością migracji w ATM i nazwano POLPAK-T (Polpak Transit).

A jaki los spotkał ten stary POLPAK?

Pierwsza sieć POLPAK (bez T, zbudowana w latach 1990-92) ciągle pracuje. Korzystają z niej klienci posiadający aplikacje wymieniające niewielką ilość danych. Do takich należą banki z siecią bankomatów oraz placówki handlowe, które np. potrzebują raz dziennie przesłać zamówienie na towar. Ta sieć jest również wygodna w połączeniach zagranicznych. Posiada też wbudowane mechanizmy gwarantujące poufność transmisji.

Jak zamierzano udostępnić Internet masom w połowie lat 90.?

Dostęp do Internetu rozwiązano w następujący sposób. W sieci telefonicznej TP SA uruchomiono wiosną 1996 r. we wszystkich strefach numeracyjnych jeden numer 0-20-21-22. (Dla cyfrowego ISDN zarezerwowano drugi numer 0-20-24-22.) Połączenia na ten numer kończyły się w centralach telefonicznych na modemach w standardzie V.34 (prędkość 33 Kb/s). W tym czasie w sieci TP SA było 800 modemów. Urządzenia dostępowe zainstalowano na obszarze całego kraju, we wszystkich strefach numeracyjnych, co pozwoliło na zastosowanie taryfy lokalnej. Dostęp komutowany 0-20 pomyślany został jako najprostszy sposób dostępu dla odbiorcy domowego lub małych przedsiębiorstw. Od początku z tego numeru korzystali właśnie Ci klienci. Linia telefoniczna była i jest powszechnie dostępnym medium. Uruchomienie modemów dostępowych stwarza natychmiastową możliwość usługową dla użytkowników. Do rozwiązania jest tylko kwestia wystarczającej ilości modemów i przepustowości w szkielecie sieci. Jest to znacznie prostsze, tańsze i zdecydowanie szybsze w realizacji niż w przypadku łączy stałych. Zaś pierwsze łącze z sieci TPNET do Internetu było skierowane do sieci NASK i miało przepływność 2 Mb/s. Następnie uruchomione zostało łącze 2 Mb/s do MCI.

Nie obawialiście się monopolu ówczesnego jedynego dostawcy Internetu w Polsce, czyli NASK-u?

Monopolu NASK nie obawialiśmy się. TP SA przyjęła zasadę, że buduje sieć ogólnokrajową dla klientów biznesowych i domowych. Przygotowaną do obsługi kilkunastu tysięcy łączy stałych do 2 Mb/s i milionów klientów domowych. Zdecydowanie różnił nas brak opłaty za ilość przesłanej informacji. Tu mieliśmy rację. Przy opłacie za ilość informacji nie rozwinęłyby się multimedia i portale.

Jak wyglądało to wielkie internetowe przedsięwzięcie od strony technicznej?

Nie ma przedsięwzięcia bez ludzi. W TP SA powołano zespół do przygotowania tego projektu. Pracował on pod kierownictwem Jarosław Kępkowicza, ówczesnego zastępcy dyrektora ds. technicznych CST. Całością prac związanych z wdrożeniem usług transmisji danych w TP SA kierował Krzysztof Trzewik - dyrektor CST, a obecny dyrektor TP SA – „POLPAK”. W całość prac było zaangażowanych kilkadziesiąt osób z TP SA i ze strony dostawcy sprzętu sieciowego.

Pod koniec 1996 r. zainstalowano węzły sieci POLPAK-T we wszystkich miastach wojewódzkich według starego podziału kraju. W 1996 r. początkowo sieć szkieletowa pracowała z wykorzystaniem protokołu Frame Relay i łącza o przepływności 2 Mb/s. Od 1997 r. zaczęto w szkielecie sieci stosować protokół ATM. Początkowo 34 Mb/s, a obecnie już 155 Mb/s. W 1998 r. dla komutowanego (dodzwanianego) dostępu do Internetu zastosowano urządzenia o dużej skali integracji (jeden moduł 112 modemów pozwalających na obsługę wywołań z modemów analogowych V.90, czyli prędkość już 56 Kb/s i ISDN). Na przełomie 1998/99 łącznie do dyspozycji polskich internautów było 18 tys. modemów. Rozwój technologii zaowocował produkcją sprzętu do obsługi połączeń modemowych o ilości powyżej 1000 linii w jednym urządzeniu. Instalację takich urządzeń rozpoczęliśmy w 2000 r . Obecnie dysponujemy liczbą ponad 70 tys. modemów.

Jak wygląda na dzisiaj stan POLPAK-u?

Duże środki zostały przeznaczone na rozwój sieci szkieletowej. Zakupiono i już zainstalowano przełączniki ATM o dużej wydajności - Passport 15000 firmy NORTEL. Dla sieci Internet, w szkielecie TPNET, pracują od początku br. routery Ericsson AXI 580 o wydajności 160 Gb/s. Szkielet sieci POLPAK-T jest wyposażony w urządzenia przygotowane do pracy w ATM i IP na poziomie n x 2,5 Gb/s lub n x 10 Gb/s (en razy te wielkości). Obecnie trwają prace nad modernizacją ruterów brzegowych. Instalowane są wydajne routery sprzętowe. Zakończenie tych prac pozwoli na szybszą transmisję pakietów i stabilny poziom usług o znacznie wyższej ich jakości.

A jak wyglądają obecnie „okna na świat” polskiej sieci pakietowej?

Łącze międzynarodowe z sieci TPNET, z którego korzystają internauci, ma przepływność 155 Mb/s, a zostało uruchomione w marcu 1998 r. Od początku sierpnia 2001 r. ze światem łączy sieć TPNET także drugie łącze o przepływności 155 Mb/s. W tej chwili trwają prace nad wyborem operatora i uruchomieniem łącza o przepływności 622 Mb/s do światowych zasobów Internetu. Przewidywany termin uruchomienia to wrzesień 2001 r.

Jak z perspektywy lat ocenia Pan działania Telekomunikacji Polskiej i jej wkład w rozwój krajowej sieci?

Wkład TP SA w rozwój Internetu w Polsce jest faktem niezaprzeczalnym. Rozwiązania przejęte przez TP SA pozwoliły na powszechność dostępu do Internetu na masową skalę. Jeden numer dostępowy dla całego kraju i dostęp bez autoryzacji były rozwiązaniem pionierskim na skalę światową. Zaowocowało to gwałtownym wzrostem liczby internautów do ok. 3 mln (wg niektórych danych nawet do 7 mln, ale to raczej według mnie za bardzo optymistyczne). Inni operatorzy taki sposób dostępu do Internetu wdrożyli w latach 1999/2000. Dostęp do Internetu po łączach stałych w sieci POLPAK-T stał się także podstawą egzystencji dla większości krajowych ISP. Korzystają oni z łączy o przepływności od 2 Mb/s w technologii Frame Relay do ponad 64 Mb/s w technologii ATM z protokołem BGP. Wdrożenie SDI w 1999 r. pozwoliło rozwiązać problem opłaty za czas korzystania z sieci. Obecnie korzysta z niego ponad 40 tys. użytkowników. Nowością na rynku jest Neostrada - szerokopasmowy dostęp w technologii ADSL.

Jak będzie w najbliższej przyszłości wyglądała sprawa stałego zryczałtowanego (bezimpulsowego) dostępu do Internetu za pośrednictwem TP SA?

Rozwijany będzie już istniejący dostęp łączami stałymi z wykorzystaniem linii miedzianych (HDSL, SDSL), czyli symetryczna transmisja do Klienta i do Sieci z taką samą prędkością i niesymetryczna (większa do Klienta, a mniejsza do Sieci), czyli ADSL. Nazwami produktów firmowych nie należy się sugerować. SDI wszedł do sprzedaży komercyjnej w TP SA, zaś usługi ADSL (Neostrada) są na etapie pilotażowym.

A jak widzi Pan Internet za kolejne 10 lat?

W odpowiedzi na to pytanie można napisać jeszcze jedną książkę, bo sporo już na ten temat napisano. Internet będzie rozwijał się w trzech zasadniczych kierunkach:

1. Jako medium dla gospodarki i administracji - czyli zakupy, transakcje, płatności, dokumenty itp.

2. Multimediów - dla celów informacyjno-rozrywkowych.

3. Edukacyjnym i zarobkowym - mam tu na uwadze naukę i pracę w domu.

Technika w zasadzie pozwala już na transmisję za pomocą Internetu informacji na potrzeby tych dziedzin. Na przeszkodzie stoją regulacje prawne, przyzwyczajenia i oczywiście koszty. Z tego moim zdaniem najłatwiejsze do rozwiązania są sprawy związane z kosztami transmisji.


Zobacz również