PORTERTY W CYBERPRZESTRZENI

Czesław Czapliński, fotografik, przed którego obiektywem stawali najbardziej znani i podziwiani ludzie świata, przygotował nową wystawę portretów. ''Polscy artyści w Ameryce 1980-1995'' to seria ponad 200 fotografii, przedstawiających pisarzy, aktorów, reżyserów, piosenkarzy z Polski, którzy krócej czy dłużej przebywali za Oceanem. Wystawa zostanie otwarta w połowie września w warszawskich Łazienkach, skąd trafi do San Diego, a potem odwiedzi kilka miast zarówno w Polsce, jak i w USA.

Czesław Czapliński, fotografik, przed którego obiektywem stawali najbardziej znani i podziwiani ludzie świata, przygotował nową wystawę portretów. ''Polscy artyści w Ameryce 1980-1995'' to seria ponad 200 fotografii, przedstawiających pisarzy, aktorów, reżyserów, piosenkarzy z Polski, którzy krócej czy dłużej przebywali za Oceanem. Wystawa zostanie otwarta w połowie września w warszawskich Łazienkach, skąd trafi do San Diego, a potem odwiedzi kilka miast zarówno w Polsce, jak i w USA.

Czapliński od dawna korzysta w swojej pracy z możliwości, jakie daje technika cyfrowa. Retuszuje zdjęcia za pomocą komputera, zeskanowane - archiwizuje na CD-ROM-ach, zaczyna używać cyfrowych aparatów fotograficznych. Wie, jakie możliwości daje komputer w prezentowaniu fotografii. Dlatego wraz z albumem przygotowanym na otwarcie wystawy "Polscy artyści w Ameryce" zamierza wydać płytę CD, na której oprócz zdjęć znajdą się także rozmowy z ich bohaterami, sekwencje wideo, porady techniczne dla fotoamatorów, a nawet filmy QuickTime VR, wprowadzające widza w świat rzeczywistości wirtualnej. Dyskowi towarzyszyć będzie strona WWW, na której będą prezentowane wybrane zdjęcia oraz prezentacje multimedialne.

Czapliński zna dobrze większość swoich modeli. Miał okazję przyglądać się im i dokumentować ich poczynania w Ameryce. Sam znalazł się w Nowym Jorku w 1979 roku. Okradziony, bez pieniędzy i bagażu, na który składały się prawie wyłącznie aparaty fotograficzne, był zmuszony szukać pracy. Zaczął jako pomocnik w studiu fotograficznym, aby już po miesiącu zostać w nim cenionym specjalistą. Pomogło mu w tym doskonałe opanowanie techniki. Okazało się ono również konieczne, kiedy zaczął robić portrety. Gdy pojawia się u poważnego polityka czy rozchwytywanego aktora, nie może przecież zastanawiać się nad ustawieniem przysłony. Jeśli zajmie się dobieraniem parametrów ekspozycji zdjęcia, straci czas potrzebny na chociaż pobieżne poznanie fotografowanej osoby, co potem widać na zdjęciu. Nawiązanie kontaktu z modelem stanowi według Czaplińskiego istotę portretu: technikę opanowało przecież bardzo wielu fotografów, ale tylko nieliczni potrafią wydobyć na zdjęciu osobowość fotografowanego. Czaplińskiemu najczęściej się udaje. Dlatego miał okazję dotrzeć do ludzi, którzy mogą wybierać swoich fotografów. Byli wśród nich między innymi Liza Mineli, Muhammad Ali, Alain Delon, Umberto Eco, Alberto Moravia, Placido Domingo, Isabella Rosellini, Richard Nixon.

Cały czas fotografował też Polaków przybywających do Stanów (szczególnie znane są porterty Jerzego Kosińskiego). Z tych zdjęć przygotowuje dziś wystawę oraz CD-ROM i stronę internetową. Ostatnio, równie często co ludzi, fotografuje kwiaty. Jest w tym, jak twierdzi, o wiele więcej perwersji. Przecież kwiaty to organy płciowe roślin.


Zobacz również