Painter 7

Długo oczekiwany Painter w wersji 7. pojawił się pod nową marką Procreate.

Długo oczekiwany Painter w wersji 7. pojawił się pod nową marką Procreate.

Prokreacja

W systemie Mac OS X elementy interfejsu nabrały nowego charakteru. Nie zaśmiecają również całego ekranu.

W systemie Mac OS X elementy interfejsu nabrały nowego charakteru. Nie zaśmiecają również całego ekranu.

Po rozwiązaniu firmy Metacreations - twórcy Paintera - użytkownicy programu z niepewnością obserwowali, jak potoczą się jego losy, jako że Painter to jedyny program z tak bogatą paletą naturalnych narzędzi malarskich i graficznych. Gdy okazało się, że w kwietniu 2000 roku nabył go Corel, można było usłyszeć jęk zawodu. Firma była znana między innymi z tego, że ignorowała Macintoshe i wkładała niepotrzebne "fajerwerki" w jeden pakiet.

Te obawy na szczęście się nie potwierdziły. Oto długo oczekiwany Painter w wersji 7. pojawił się pod nową marką Procreate nie tylko w wersji dla Windows, ale również w pełni skarbonizowany i dostosowany do pracy z Mac OS-em X. Tym samym jest to zarówno odpowiedź na pytanie, czy przyjmie się nowy system operacyjny

firmy Apple, jak i dotyczące przyszłości Paintera.

Interfejs

Poza kilkoma nowymi narzędziami i paletami, główny interfejs nie różni się bardzo od poprzednika. Jedynie w Mac OS X nabiera innego wymiaru i estetyki ze względu na interfejs systemu - Aqua. Wszystkie okienka dialogowe są jakby zamknięte w szklanych, wodnistych beleczkach.

Duża liczba palet i okienek zawsze przeszkadzała, ograniczając powierzchnię pracy. Teraz mamy możliwość ustawienia w preferencjach, które palety będą się pokazywały podczas startu programu. Pojawiły się też dodatkowe suwaki, dzięki którym możemy zarządzać skalą podglądu obrazu. Sposób sprawdzony w Photoshopie i dobrze, że znalazł zastosowanie w Painterze. W trybie rzeczywistym sprawdzimy stopień kompresji i jakość obrazu podczas eksportu do GIF-a i JPEG-a. Funkcja ta pojawia się po raz pierwszy wraz z wszelkimi opcjami, wynikającymi ze specyfiki tych formatów.

Trudno sobie wyobrazić pracę z programem bez tableta graficznego. Painter jest jeszcze bardziej czuły na nacisk i kąt piórka. Dzięki temu uzyskamy bardzo naturalne efekty: od dynamicznej ekspresji, po precyzyjne rysunki ołówkiem.

Kolor z Corela

Nowy system zarządzania kolorem został żywcem przeniesiony z CorelDRAW 10.

Możemy wreszcie korzystać przestrzeni CMYK i dostosować kolor do pracy z urządzeniami zewnętrznymi, jak kolorowa drukarka, skaner czy monitor. Do tej pory bolączką były różnice pomiędzy kolorem w Painterze a innymi programami. Praca stworzona w Painterze i otwarta w Photoshopie traciła intensywność koloru i nawet go zmieniała. Dość często działo się tak, że painterowski głęboki granat objawiał się w Photoshopie jako ostry fiolet. W wersji 7. nie ma już takich anomalii. Bardzo wygodne jest teraz tworzenie własnego zestawu kolorów. Może to być zestaw pobrany z całego obrazu, selekcji czy tylko z konkretnej warstwy. W poprzednich wersjach odbywało się to przez żmudne przeciąganie poszczególnych kolorów do paletki Color Set. Painter analizuje teraz obraz i automatycznie generuje zestaw wszystkich kolorów.


Zobacz również