Pamięć flash

Karty pamięci flash obchodzą właśnie swoje dziesięciolecie. Przez ten czas zmieniały się ich parametry, takie jak: pojemność, prędkość zapisu i rozmiar.

Karty pamięci flash obchodzą właśnie swoje dziesięciolecie. Przez ten czas zmieniały się ich parametry, takie jak: pojemność, prędkość zapisu i rozmiar.

Bez zmian natomiast pozostała ogromna różnorodność standardów, których ilość zdumiewa każdą osobę próbującą zgłębić tajniki fotografii cyfrowej.

W kompaktowych aparatach cyfrowych króluje obecnie SecureDigital, który jest następcą standardu MultiMedia Card (jest też z nim kompatybilny). Kartę tę można włożyć praktycznie do 90 proc. amatorskich i półprofesjonalnych aparatów.

Tylko w aparatach profesjonalnych wciąż bez zmian pozostaje najstarszy standard Compact Flash.

Zakres pojemności kart jest bardzo duży. Najczęściej sprzedawane są karty o pojemnościach 128 i 256 MB. Nikogo nie dziwi jednak pojemność 512 MB czy 1 lub 2 GB. Pretec ostatnio wprowadził do oferty kartę Compact Flash o pojemności... 12 GB.

Jej cena to, bagatela, 10 tys. USD.

Kilka lat po stworzeniu standardu Compact Flash powstało jego rozszerzenie - Compact Flash+. Komisja standaryzacyjna wzbogaciła standard Compact Flash możliwością przyjmowania komend wejścia/wyjścia, dzięki czemu w obudowach ze złączem Compact Flash zaczęły powstawać urządzenia, które do tej pory można było stworzyć tylko w obudowie PCMCIA. Tę szansę najbardziej wykorzystała amerykańska firma Pretec, która wyprodukowała kilkanaście rodzajów urządzeń ze złączem Compact Flash (karty sieciowe we wszystkich standardach, aparat cyfrowy, moduł GPS, czytniki kart pamięci innych standardów). Wszystkie te urządzenia znalazły zastosowanie głównie w komputerach naręcznych typu palmtop lub handheld.

Prównanie standardów  kart pamięci Flash

Prównanie standardów kart pamięci Flash

Inną innowacją standardu Compact Flash+ było stworzenie kart Compact Flash Type II. Karty typu drugiego były grubsze od swoich poprzedniczek (5 mm zamiast 3,3 mm). Powstały wówczas, gdy producenci nie byli w stanie zwiększyć pojemności kart przy zachowanej grubości 3,3 mm. Jednak wśród kart Compact Flash typ II nie przyjął się. Producenci szybko znaleźli techniczną możliwość rozszerzenia pojemności kart typu pierwszego. Obecnie w sprzedaży w standardzie drugim są tylko miniaturowe twarde dyski w obudowie Compact Flash.

Kolejnym, dość powszechnie występującym na rynku standardem jest Memory Stick, stosowany we wszystkich urządzeniach firmy Sony, a także w niektórych cyfrowych kamerach Samsunga. Standard trzyma się mocno dzięki bardzo dobrej rynkowej pozycji firmy Sony. Powstało także jego kilka odmian: szybsze, mniejsze...

Problem wielkości kart został zauważony już dawno temu. Na wymiary kart Compact Flash narzekano już pięć lat temu.

Wtedy rozpoczęto prace nad mniejszymi standardami. Idealnym kompromisem okazały się karty MMC, a następnie SD - są wystarczająco małe, aby zastosować je w większości urządzeń, ale też na tyle duże, aby zmieścić w nich układy o dużych pojemnościach. Od dwóch lat producenci telefonów komórkowych wymuszają dalszą miniaturyzację. Z tego powodu powstały zminiaturyzowane wersje kart MMC i SD, właśnie z myślą o telefonach komórkowych, multimedialnych odtwarzaczach czy zegarkach.

W przeliczeniu na jeden megabajt najtańsze są obecnie karty Compact Flash. O około 30 procent droższe są karty SecureDigital. Najdroższe są karty Memory Stick.

Niezależni producenci (ci, którzy nie oferują także sprzętu foto-video) walczą o rynek nie tylko ceną. Coraz częściej pojawiają się informacje o rozszerzeniu czasu gwarancji (karty Preteca są objęte nawet wieczystą gwarancją), a także np. dodatkowe oprogramowanie. SanDisk do wszystkich swoich kart dokłada program RescuePRO służący do odzyskiwania utraconych z karty zdjęć.

Szybki jak błyskawica

Po pewnym czasie występowania kart pamięci flash na rynku zaczęto zauważać kolejny ich parametr - prędkość działania. Okazało się, że wielkość matryc w aparatach cyfrowych i szybkość tych urządzeń powodowały, że powstawały coraz większe pliki ze zdjęciami. Karty nie dawały sobie rady z ich szybkim zapisaniem, dlatego producenci wraz z rozwojem pojemności, zaczęli rozwijać prędkość.

Większość liczących się na rynku producentów wprowadziła do oferty nowe, szybsze serie kart pamięci, głównie w standardach Compact Flash i Secure Digital. Karty te są z reguły o 20-30 proc. droższe od normalnych.

Ich zwiększona prędkość działania dość często podawana jest w wątpliwość, postanowiliśmy przeprowadzić więc mały test.

Do testu wzięliśmy cztery najszybsze karty najważniejszych na rynku producentów - Kingstona, PQI, Preteca i SanDiska. Otrzymane wyniki porównaliśmy z prędkością karty PQI, ale sprzed pięciu lat.

Jako ciekawostkę podajemy też wyniki twardego dysku w obudowie Compact Flash.

Wszystkie karty przetestowaliśmy w kilku urządzeniach. Wykonaliśmy serię zdjęć aparatami Canon G2 (amatorski) i 10D (profesjonalny), obserwując, jak długi czas zabierze aparatowi zapisanie wszystkich fotografii na nośniku. Następnie sprawdziliśmy, z jaką prędkością zapisywane są dane na karcie umieszczonej w czytniku PC Card, USB 1.1, USB 2.0 i FireWire.

Wnioski z przeprowadzonego testu wyciągnąć jest dość łatwo. Karta sprzed pięciu lat była około dwukrotnie wolniejsza od szybkich kart oferowanych obecnie. Natomiast wśród tych najszybszych, prawie we wszystkich przypadkach najlepiej spisały się karty Kingstona i SanDiska.

Ciekawe natomiast są wyniki pracy miniaturowego twardego dysku. Szybkość działania tego urządzenia w aparatach cyfrowych była porównywalna z szybkimi kartami Compact Flash. Podobnie w czytniku FireWire. Zaskakująco wolno natomiast zachowywał się dysk w czytnikach PC Card i USB.

Prawdziwe jest więc założenie, że karty pamięci mogą zapisywać dane z większą prędkością, ale na pewno nie z taką, jaką często deklarują w materiałach marketingowych producenci (chociaż wciąż dążą do doskonałości). Z reguły są to teoretyczne wartości i mają niewiele wspólnego z rzeczywistością.

Akcesoria

Od kart pamięci flash zdecydowanie wyższą sprzedaż odnotowują akcesoria do nich, chociaż ich ceny momentami pozostawiają wiele do życzenia. Do podstawowych akcesoriów zaliczyć można różnorodne czytniki kart. Ich rynek jest ogromny, a liczba producentów zdecydowanie większa niż samych kart. Czytniki można podzielić na dwie grupy urządzeń - czytniki tylko jednego rodzaju kart i tzw. multireadery, które umożliwiają odczyt danych z dwóch lub więcej rodzajów kart.

Mimo że konieczność kupna czytnika np. do 6 rodzajów kart jest wciąż dyskusyjna (mało kto używa urządzeń w tylu standardach), to są one coraz popularniejsze. Decydują się na nie głównie posiadacze kamer i aparatów, w których zastosowano różne standardy kart. Często kupują je też zakłady fotograficzne, które chcą obsłużyć klientów z kartami we wszystkich standardach. Właścicielom notebooków proponowane są adaptery w kształcie karty PCMCIA.


Zobacz również