Patenty zmienią oblicze Windows?

Wydaje się, że nigdy jeszcze nie byliśmy tak blisko "darmowego" Windows wyświetlającego na pulpicie reklamy. W ostatnich miesiącach ujawniono trzy wnioski patentowe Microsoftu, które mogą kompletnie odmienić interfejs najpopularniejszego systemu operacyjnego na świecie.

Wstępem był wniosek z lutego bieżącego roku, w którym niezbędny jest komputer oraz podłączona do niego kamera internetowa. Za jej pomocą system miałby sprawdzać, czy odpowiednio często oglądamy wyświetlane na ekranie ogłoszenia. W każdej chwili Windows mógłby ocenić nasze zaangażowanie w czytanie reklam: na pulpicie pojawiałoby się pytanie kontrolne albo wręcz ostrzeżenie, że zbyt szybkie przeskakiwanie po ogłoszeniach może spowodować zamknięcie systemu i wyłącznie urządzenia.

Koniec paska zadań?

Drugim etapem może być inny wniosek, rozpatrywany właśnie przez amerykański urząd patentowy, a złożony ponad 1,5 roku temu. Znajdujący się u dołu ekranu pasek zadań miałby zostać zastąpiony przez przyciski i okna zagnieżdżające się na brzegu pulpitu. Koncepcja powstała w dziale badawczym Microsoftu VIBE (Visualization and Interaction for Business and Entertainment).

Sądząc z opisu, następca paska zadań wyglądałby podobnie do WindowMakera z Linuksa lub paska bocznego (sidebar) i okna pojawiającego się po naciśnięciu [Alt Tab] w Viście.

Automatycznie grupujące się miniatury okien mają ułatwiać użytkownikom nawigację w systemie, a przy okazji pozwalają na lepsze wykorzystanie powierzchni nowoczesnych monitorów o proporcjach ekranu 16:9 i 16:10.

Trzeci do kompletu

Największe kontrowersje wzbudza ostatni wniosek. Opisano w nim mechanizm wyświetlający reklamy na podstawie danych znalezionych na twardym dysku komputera. Usługa advertising service architecture działałby na poziomie systemu operacyjnego, byłaby więc nieusuwalna. Skanowałaby bieżącą aktywność użytkownika oraz badała wprowadzane przez niego dane, np. słowa wpisywane w komunikatorze i tytuły odtwarzanych piosenek.

Kontrowersyjność mechanizmu polega na tym, że choć pozwala na dostarczenie reklam odpowiadających naszemu zapotrzebowaniu, to jednak jego działanie do złudzenia przypomina oprogramowanie szpiegujące. Informacje Microsoft, www.microsoft.com


Zobacz również