"Photoshopping" – nowa subkultura?

Amerykańscy socjologowie wskazują, że w Internecie można coraz częściej spotkać się ze stosunkowo nowym zjawiskiem, nazwanym "Photoshopping". Według specjalistów, można je już zaklasyfikować jako subkulturę.

"Photoshopping" polega na dodawaniu do zdjęć (najczęściej znanych osób) nowych elementów w taki sposób, aby powstawały obrazy zabawne lub nawet szokujące. Przykładów możnaby wyliczać wiele, choćby "dorobienie" do pępka Britney Spears pokaźnej kępki włosów, czy zamienienie obrączki George'a Busha na pierścień władzy z "Władcy Pierścieni".

Socjologowie podkreślają, że "photoshopping" znajduje coraz więcej entuzjastów pomimo faktu, że często jest nielegalny (wykorzystywane są bowiem zdjęcia chronione prawami autorskimi). Coraz gorętsza staje się również dyskusja, czy zjawisko to można uznać za sztukę (podobnie rzecz się ma z graffitti).

Jak podkreślają sami "photoshopperzy", obrobione już zdjęcie musi sprawiać jak najsilniejsze wrażenie autentyczności. Powstały już pierwsze serwisy internetowe, zajmujące się wyłącznie publikowaniem takich obrazków oraz wymianą rad i doświadczeń użytkowników. Należą do nich m.in.: Fark.com, Worth1000.com, B3TA.com, SomethingAwful.com oraz PhotoshopContest.com. Jak wskazuje nazwa tego ostatniego, coraz popularniejsze stają się również konkursy, mające na celu wyłonienie najlepszego, najbardziej zabawnego, czy najbardziej zaskakującego fotomontażu.


Zobacz również