Pięć nie (na) pięć

Standard komputerowego składu, profesjonalny program DTP QuarkXPress w najnowszej wersji 5.0, nadal nie zamyka drogi do rynkowego sukcesu swojego największego rywala programu Adobe InDesign.

Standard komputerowego składu, profesjonalny program DTP QuarkXPress w najnowszej wersji 5.0, nadal nie zamyka drogi do rynkowego sukcesu swojego największego rywala programu Adobe InDesign.

Gdyby nie okno obsługi warstw i dodatkowy pasek narzędzi do stron WWW, który pojawi się, gdy z góry narzucimy taki typ tworzonego dokumentu, możnaby sądzić, że ciągle jesteśmy w czwórce.

Gdyby nie okno obsługi warstw i dodatkowy pasek narzędzi do stron WWW, który pojawi się, gdy z góry narzucimy taki typ tworzonego dokumentu, możnaby sądzić, że ciągle jesteśmy w czwórce.

Quark XPress 5.0 jako profesjonalny system DTP dobrze się nadaje do projektowania i tworzenia układów publikacji (layoutów), przetwarzania tekstu, obsługi wydruków i publikowania, a także do zarządzania kolorem. Podobnie z tworzeniem dokumentów niezależnych od platformy sprzętowej - opcje importu i eksportu kilkudziesięciu formatów znacznie mu to ułatwiają, ale ciągle pozostaje niedosyt. Format PDF jest już wprawdzie obsługiwany podczas zapisu, ale wymaga do tego...konkurencyjnego Adobe Distillera!

W interfejsie zmian prawie nie ma - to dobrze, bo jest łatwy w obsłudze, intuicyjny i logiczny. Ramki tekstowe i graficzne mają się dobrze - ale nie ma tu przeciągania bloków tekstu czy obrazków (InDesign, Page/FrameMaker).

Warstwy, warstwy są!

Różne wersje dokumentu, np. wielojęzyczne, z obrazkami lub bez, można trzymać w warstwach i błyskawicznie przełączać się między nimi. Parametrów standardowo wykorzystywanych do pracy z warstwami, takich jak maski, mieszanie czy przezroczystość, tu nie znajdziemy, ale za to ramki tekstowe - nawet w oddzielnych warstwach - same dopasowują się do grafiki. Tryb pracy w jednej warstwie, np. tylko z tekstem, podczas gdy grafikę przechowuje się w drugiej, jest wydajniejszy dzięki szybszemu odświeżaniu ekranu bez grafiki.

Wiersze i kolumny

W wersji 5 pojawiły się także narzędzia do obsługi tabel i składu na potrzeby !WWW. Układanie tabel jest proste: wystarczy podać liczbę kolumn i wierszy, wielkość typograficzną można zmieniać przeciąganiem lub precyzyjniej - wpisem odpowiednich wartości, komórki można kolorować, łatwo też wczytuje się dane z separacją tabulatorową. Typ zawartości komórek łatwo zmienić z tekstowego (Text) na obrazowy (Picture) - nie trzeba już wstawiać ramek tekstowych i kotwiczyć w nich grafiki, łatwe jest tworzenie nagłówków tabel, tak jak ich dzielenie (Split) oraz łączenie (Merge). Narzędzia Item i Content pozwalają na większość spotykanych w praktyce modyfikacji globalnych (wierszy i kolumn - Item oraz komórek - Content). Jeśli dodać do tego możliwość bezpośredniego tworzenia tabeli na projektowanej stronie WWW, trzeba tę nowość uznać za naprawdę wartościową.

Przez XML do WWW

Bezpośrednia edycja tabel na stronie (co ma również InDesign), to oczywiście nie jedyne internetowe możliwości. Xpress 5.0 zapisze złożoną stronę jako standardowy kod HTML, a nawet w przenośnym formacie XML (używając modułu avenue.quark). Większości narzędzi do projektowania można od razu użyć do tworzenia strony WWW, a zapisany kod jest zgodny ze standardem. Możliwa więc będzie (i najczęściej konieczna) jego późniejsza edycja w edytorach HTML. Jest tylko jedno, ale za to duże "ALE": to, czy dokument ma być później zapisany w XML-u, trzeba określić już na początku, wybierając typ tworzonego dokumentu (New | Web document) lub otwierając istniejący (Web document *.qwd, *qwt). Zapomnij o "platform independent web publishing", gdy zechcesz tak zapisać dokumenty już utworzone i jako niewebowe (*.qxd, *.qxt, *.qx? itd.). Nie da się i Quark, Inc. raczy tylko wiedzieć, dlaczego.

Quark Xpress 5.0 ma niewielkie wymagania systemowe, jest bardziej kompaktowy niż InDesign i tym samym szybszy w działaniu. Jego rozwój choć powolny, postępuje jednak w dobrym kierunku, ale jedno jest nadal nie do przyjęcia: horrendalna cena, dwa razy wyższa niż InDesign, przy dość słabej dokumentacji, jest po prostu zdzierstwem!


Zobacz również