Pięć rzeczy, które Windows 9 mógłby zapożyczyć z Linuxa

Do prezentacji nowego Windowsa zostały już godziny, my tymczasem mamy pięć pomysłów, jakie można by zapożyczyć od Linuxa, aby nowe dziecko Microsoftu było naprawdę dobrym systemem.

1. Centrum aplikacji

Zanim pojawiło się App- i Windows Store, Linux już oferował swoim użytkownikom "package managera", czyli centralę aplikacji, dzięki której nie trzeba przeszukiwać sieci w poszukiwaniu wybranych programów. Opisując bardziej obrazowo - to takie Google Play wbudowane w pulpit. Rozwiązanie to stworzono specjalnie na potrzeby dystrybucji Red Hat Linux, ale spodobało się na tyle, że spotkamy je również w Fedorze, SUSE, Mandrivie i innych dystrybucjach. Aktualnie Windows Store nie sprawdza się pod względem bezpieczeństwa i wygody - pisaliśmy o licznych podróbkach i fałszywych programach, jakie zaśmiecają jego zasoby.

2. Repozytorium

Jest to publiczny serwer, na którym gromadzone jest oprogramowanie pod konkretną dystrybucję Linuxa. W przypadku Windowsa można by zastosować również takie rozwiązanie i stworzyć osobne repozytoria dla każdej aktualnie używanej wersji "okienek". Każde z nich mogłoby zawierać przede wszystkim oprogramowanie typu "musisz mieć", czyli aplikacje znane choćby z naszego niezbędnika. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby podzielić je na kategorie. Zgromadzenie ich w jednym miejscu pozwoliłoby na pobieranie zawsze najnowszych wersji, łatek i innych elementów niezbędnych do optymalnego wykorzystania systemu.

3. Zawsze na wierzchu

Opcja ta nie jest może jakoś szczególnie istotna, ale może pomóc podczas zarządzania systemem, a zwłaszcza otwierania wielu okienek równocześnie. Każde popularne linuxowe środowisko desktopowe ma tą funkcję.

4. Integracja aplikacji sieciowych

Żyjemy w czasach internetu, więc zintegrowanie w samym systemie funkcji sieciowych wydaje się dobrym pomysłem. Gdyby podpiąć od razu popularne usługi i serwisy, jak Outlook.com, Facebook, Gmail czy Google Docs, znacznie ułatwiłoby to życie wielu użytkownikom komputera. Pod Ubuntu takie funkcje są już dostępne - każdy może dopasować, co jest mu potrzebne do szczęścia.

5. Kafelkowy menadżer systemu

"Tiling window manager" to sposób zarządzania, w którym wszystkie elementy dopasowywane są bezkonfliktowo do ekranu - zmieniają rozmiar, by współgrać ze zmieniającą się sytuacją, np. aby zrobić miejsce na kolejne kafelki, a równocześnie nie znikają nimi "przykryte". Oczywiście użytkownik ma wpływ na obszar, jaki zajmuje dany kafelek. Przypomina to nieco interfejs Modern, ale pozwala uruchomić na raz wiele aplikacji, z których każda będzie wyświetlana w innym kafelku. Dla osób zajmujących się złożonymi rzeczami to znaczne ułatwienie życia.

Skoro wirtualne pulpity zostały wbudowane w nowy system, to być może i któraś z powyższych funkcji doczeka się zaimplementowania? Dowiemy się o tym już dziś.


Zobacz również