Piłka Robinsona

Czy człowiek pozostawiony sam sobie może zrobić coś więcej niż tylko usiąść i załamać się z rozpaczy? Jeśli ma łyżwę, kamień i wolę przetrwania, to może zrobić wszystko.

Czy człowiek pozostawiony sam sobie może zrobić coś więcej niż tylko usiąść i załamać się z rozpaczy? Jeśli ma łyżwę, kamień i wolę przetrwania, to może zrobić wszystko.

Poza światem to opowieść o współczesnym człowieku, który jest zawsze i wszędzie osiągalny, dyspozycyjny 24 godziny na dobę. Chuck Noland (Tom Hanks) jest wysoko postawionym pracownikiem Fed Exu, lotniczej firmy kurierskiej. W jego pracy liczy się przede wszystkim punktualność i skuteczność działania. W pierwszych sekwencjach filmu poznajemy diabelskie tempo pracy międzynarodowej firmy kurierskiej, w której zatrudniony jest Chuck. Według niego, każda stracona sekunda to stracone pieniądze lub zaufanie. Noland czuje się w swojej pracy jak ryba w wodzie, co chwila sprawdza pager, z narzeczoną ustala terminy spotkań tylko wtedy, gdy już wszystkie zawodowe sprawy załatwi terminowo.

W dniu, kiedy go poznajemy, nad Pacyfikiem szaleje burza. Jego samolot odbywający nocny kurierski lot spada. Noland przeżywa katastrofę. Po sztormie wszystko się uspokaja i wstaje piękny ranek. Oczom Chucka ukazuje się wyspa, na której spędzi najbliższe lata. Tak oto dynamiczny człowiek sukcesu zostaje wyrzucony poza świat i poza czas z kilkoma paczkami, które nie zostaną już doręczone. Musi bardzo wiele wytrzymać, przede wszystkim znieść samotność, której nie zagłuszy nawet tykanie zegara.

Morza szum

Film został wydany na DVD w formacie 1,85:1 z transferem anamorficznym. Klarowność obrazu pozwala w pełni wczuć się we wspaniale budowany nastrój przemiany psychicznej bohatera. Brak tu właściwie jakichkolwiek analogowych zanieczyszczeń. Powietrze na wyspie jest klarowne, paletę barw charakteryzuje głębia. Jedyny moment, do którego można mieć zastrzeżenia, to chwila tuż po katastrofie, ale czy można wymagać wyrazistości w scenie, w której ocean się burzy, zacina deszcz i szarości mieszają się w swej tonacji między niebem a wzburzoną wodą? Gdy samolot Fed Exu spada do Pacyfiku, kilka minut tego szalonego lotu stanowi najciekawszy moment dźwiękowy filmu. Ścieżka oryginalna, nagrana w systemie sześciokanałowym, wykorzystując moc kolumn efektowych pokazuje potęgę natury i słabość człowieka. Wszystkie sceny na wyspie charakteryzują się bardzo stonowanym brzmieniem - szumem morza i wiatru. Przyjdzie też czas burzy. Brak natomiast muzyki, bo nie ma dla niej miejsca na bezludziu, gdzie Chuck Noland walczy o przetrwanie. W komentarzach inżynier dźwięku podkreśla, że Robert Zemeckis wykluczył możliwość budowy większej przestrzeni poprzez zastosowanie naturalnych odgłosów owadów czy ptaków. Dlatego słychać głównie szum fal.


Zobacz również