Piloty w dłoń!

Odtwarzacz DVD za mniej niż 1000 zł? Do niedawna o takich modelach słyszało się jedynie z doniesień z rynków azjatyckich. Wszystko się jednak zmienia i oto w sklepach znajdziemy wiele propozycji szanowanych i znanych producentów, którzy dostosowali poziom cenowy oferty do zasobności portfela większej części konsumentów.

Odtwarzacz DVD za mniej niż 1000 zł? Do niedawna o takich modelach słyszało się jedynie z doniesień z rynków azjatyckich. Wszystko się jednak zmienia i oto w sklepach znajdziemy wiele propozycji szanowanych i znanych producentów, którzy dostosowali poziom cenowy oferty do zasobności portfela większej części konsumentów.

Są to klienci, którzy na kino domowe nie chcą wydawać fortuny i poszukują przyzwoitego sprzętu DVD, poprawnie odtwarzającego płyty najczęściej przyniesione z pobliskiej wypożyczalni. Jak się okazało, różnice w wyposażeniu i jakości tanich modeli są zaskakująco duże. Śmiało mogę stwierdzić, że większe niż wśród testowanych nie tak dawno modeli za około 5 tys. zł. Już sam ten fakt powinien, jak sądzę, wystarczająco zachęcać do zapoznania się z wynikami testów przeprowadzonych w naszej redakcji.

JVC XV-S42SL

JVC mocno zakotwiczyło się na polskim rynku RTV, a jego stabilna pozycja szczególnie dobrze widoczna jest w segmencie kina domowego. Firma oferuje wiele zestawów typu combo, nie angażując się jednak zbyt aktywnie w promowanie produktów z wyższych przedziałów cenowych.

Nie tak dawno mieliśmy do czynienia z odtwarzaczem DVD-Audio tej firmy, który kosztuje około 2000 zł. Teraz testujemy o wiele tańszy odtwarzacz bez możliwości odtwarzania DVD-Audio, lecz mający wiele wspólnych cech konstrukcyjnych ze swym droższym poprzednikiem. Oba urządzenia wyglądają identycznie. Są niewysokie, można je bez wahania zaliczyć do klasy slim. Przedni panel to plastik do złudzenia przypominający polerowane aluminium. Dolny element ścianki jest wysunięty do przodu pod kątem i w całości pokryty modnym płatem przezroczystego, mlecznego pleksi. Całkowicie przezroczyste jest tylko okienko na wyświetlacz umieszczony centralnie pod szufladą napędu. Klawiszy jest dosłownie kilka, co pozytywnie wpływa na wygląd odtwarzacza. Szuflada wysuwa się i pracuje cicho, ale właśnie ona jest najsłabszym elementem urządzenia. Po pierwsze, po włożeniu płyty jej identyfikacja odbywa się niesamowicie długo. Mija kilkadziesiąt sekund, zanim cokolwiek wyświetli się na LCD i będziemy mogli uruchomić klawisz play. Po drugie, nie wszystkie płyty są w ogóle akceptowane. To dziwne doświadczenia, które wynieśliśmy z obcowania z odtwarzaczem JVC. Na początku miał on problemy z odczytem płyt nie tylko nieco porysowanych, ale również całkowicie nowych. Na takich krążkach odtwarzanie bywało zastopowane i uruchamiał się proces korekcji. Po kilku dniach problem zniknął. Płyty były czytane bez kłopotów, a praca napędu, poza długim odczytem początkowym nie sprawiała kłopotów. No cóż, pewnie wina leży po stronie egzemplarza, który trafił do naszej redakcji. Warto jednak pamiętać o sprawdzeniu stanu napędu przy zakupie.


Zobacz również