Pioneer 119

Po dłuższym odpoczynku Pioneer powrócił do konstrukcji nowych czytników DVD.

Po dłuższym odpoczynku Pioneer powrócił do konstrukcji nowych czytników DVD.

Pioneer  119

Pioneer 119

Dawniej jego produkty uchodziły za warte wysokiej ceny, dziś z taką opinią na rynku nie miałby czego szukać. Szanse na powrót do gry daje mu nowy układ sterujący Panasonica, który jest bardziej zintegrowany i pewnie tańszy w produkcji niż układy tajwańskiej firmy MediaTek, używane w najpopularniejszych chińskich i koreańskich napędach. Na ich tle i produktów trzeciego gracza, Toshiby, dotychczas testowane czytniki Pioneera z nowej serii nie prezentowały się korzystnie. Wiele wskazywało, że model 119 podzieli los poprzedników, 116 i 117. Tylko 40xCD, niewielki, 256 KB bufor, brak akcesoriów, interfejs UltraATA 133, który przy kompaktowych transferach jest tylko kwiatkiem do kożucha - nie nastrajały optymistycznie. Tym razem zostaliśmy przyjemnie zaskoczeni. Napęd Pioneera przeszedł podobną rekonstrukcję, jaka przed dwoma laty stała się udziałem Toshiby. Bez zmiany głównych parametrów udało się podciągnąć tyły. Poprawiono obsługę małych plików i strumieni audio, skrócono czasy dostępu, dzięki czemu poziom obsługi standardu CD dorównał konkurencji. Co ważniejsze, nie mieliśmy jeszcze napędu radzącego sobie tak sprawnie z różnymi odmianami DVD. Nie tylko z wersją "minusową", której Pioneer jest protektorem, ale także z konkurencyjnym "plusem", oficjalnie nieczytanym. Tylko standard DVD-RAM pozostawiono na wyłączność Toshibie.

Rodzaj czytnik DVD Producent Pioneer

Informacje DSV

tel. (58) 3410014

http://www.dsv.com.pl

Cena 249 zł


Zobacz również