Piracka Vista będzie bezużyteczna?

Microsoft skomentował krążące od kilku dni w Sieci informacje o dostępności pierwszych pirackich kopii systemu Windows Vista oraz pakietu MS Office 2007. Zdaniem przedstawicieli koncernu, owe kopie działają jedynie tymczasowo i po udostępnieniu finalnej wersji OS-u będą one oferowały jedynie niewielką część funkcjonalności oryginalnej Visty.

Microsoft potwierdził, że w Sieci dostępne są nielegalne kopie Visty, które aktywować można za pomocą pewnego standardowego kodu aktywacyjnego oraz odpowiedniego programu (activation crack).

Przedstawiciele koncernu nie są specjalnie zaniepokojeni tym faktem - z wydanego przez Microsoft oświadczenia wynika, że dostępne w Internecie kopie nie są finalnym wydaniem Windows Vista - to jedne z ostatnich wersji testowych, w których dla potrzeb testów zrezygnowano z części procesu aktywacyjnego. Firma przypomina, że finalne wydanie systemu zabezpieczone będzie dodatkowo mechanizmem Microsoft Software Protection Platform. "Cieszymy się, że nasi klienci nie mogą się doczekać chwili, w której zaczną korzystać z Windows Vista. Informujemy jednocześnie, że system MSPP uniemożliwi korzystanie z nieoryginalncyh kodów aktywacyjnych - dzięki temu funkcjonalność nieaktywowanego OS-u będzie bardzo ograniczona. Co więcej, nie będzie można z niego korzystać zbyt długo" - tłumaczy Microsoft.

Vista - legalna albo żadna

W systemie Windows Vista znajdzie zastosowanie zestaw technologii pod wspólnym mianem Software Protection Platform, opracowany w celu zwalczania piractwa oprogramowania. Jego działanie jest proste - jeżeli w terminie 30 dni od momentu instalacji Visty użytkownik nie aktywuje systemu za pomocą dostarczonego z oryginalną kopią systemu klucza produktu, będzie mógł zapomnieć o normalnym korzystaniu z systemu. Vista, owszem, będzie się uruchamiać, ale w tzw. "trybie ograniczonej funkcjonalności", który nie pozwoli na zbyt wiele...

Czytaj więcej

Koncern nie potwierdził na razie doniesień o dostępności w Internecie pirackiego wydania MS Office 2007 - przedstawiciele firmy aktualnie badają te doniesienia.


Zobacz również