Piractwo w rękach mafii - ESA wytacza armaty

Entertainment Software Association wzywa rząd USA do wzmożenia nacisków na rządy innych krajów w sprawie zintensyfikowania ich wysiłków w walce z nielegalnymi dystrybutorami gier. ESA ostrzega, że piractwo cieszy się coraz większym zainteresowaniem zorganizowanych grup przestępczych.

Stowarzyszenia ESA i International Intellectual Property Alliance (IIPA) zamierzają przedstawić rządowi USA raport Special 301, który informuje o stanie piractwa w pięćdziesięciu krajach na świecie. Z raportu wynika, że rynek piracki w wielu krajach przechodzi w ręce zorganizowanych organizacji przestępczych. W związku z tym, ESA wezwała rząd USA do "zachęcania" rządów innych państw do tworzenia i egzekwowania prawa, które pozwoliło by ograniczyć kontrolę zorganizowanych grup przestępczych nad "przemysłem pirackim".

Według raportu, krajami, w których piractwo na skalę przemysłową rozwija się najprężniej są: Malezja, Rosja i Chiny. Raport odsłania m.in. powiązania pomiędzy piratami z Tajwanu i Chin, którzy finansują wspólne przedsięwzięcia i współpracują przy produkcji pirackich kopii. Raport zwraca również uwagę na nowe "pirackie trendy", wśród których najpoważniejszym są nielegalne poczynania właścicieli kafejek internetowych. Według raportu, wiele z nich znajduje się w rękach grup przestępczych, a większość ich właścicieli instaluje i pozwala instalować nielegalne oprogramowanie na komputerach wykorzystywanych w kafejkach.


Zobacz również