Pirat skazany, Microsoft tryumfuje

Tajwański sąd skazał na cztery lata więzienia lidera grupy przestępczej, specjalizującej się w produkcji pirackich kopii produktów koncernu z Redmond. Przedstawiciele Microsoftu oświadczyli, że Huan Jer-Sheng i jego grupa byli odpowiedzialni za "produkcję i dystrybucję ponad 90% wysokiej jakości pirackich kopii oprogramowania Microsoftu, które były przejmowane przez policję lub kupowane w celach testowych".

Jer-Sheng został aresztowany w 2004 roku, a obecnie zapadł wyrok skazujący go na 4 lata więzienia. Trzech jego wspólników spędzi za kratkami od 18 miesięcy do 3 lat. Jeśli przekazane przez Microsoft dane są prawdziwe, może to oznaczać, że, przynajmniej na jakiś czas, na rynku będzie pojawiała się mniejsza liczba nielegalnych kopii produktów amerykańskiego koncernu.

Przedstawiciele Microsoftu informują, że grupa Jer-Shenga zajmowała się produkcją fałszywych wersji przynajmniej 21 rodzajów oprogramowania firmy Microsoft w siedmiu językach, w tym w języku angielskim, chińskim, francuskim, niemieckim, portugalskim, włoskim oraz polskim. Tajwańczycy współpracowali z dwoma fabrykami, które kopiowały płyty CD z oprogramowaniem Microsoftu. Mieli również wspólników w południowych Chinach. Grupa Jer-Shenga nie ograniczała się do samych programów - wynajęła też eksperta ds. laserów, który podrabiał hologramy. Kopie pakowano w oryginalnie wyglądające pudełka, umieszczano w nich instrukcje i karty gwarancyjne. Nielegalne programy były nie do odróżnienia dla przeciętnego użytkownika.

"Wyroki, które zapadły w procesie na Tajwanie, mogą być przestrogą dla potencjalnych fałszerzy oprogramowania komputerowego, ale jednocześnie mamy nadzieję, że zwrócą uwagę klientów na problem. Mamy nadzieję, że wydarzenia ostatnich tygodni przyczynią się do tego, że klienci będą bardziej uważnie dokonywać zakupów oprogramowania, omijając oferty na portalach aukcyjnych

a zamiast tego zwracając się do autoryzowanych dystrybutorów oprogramowania, dzięki czemu będą mogli uniknąć oszustwa. Zawsze podkreślamy, że użytkowanie oprogramowania pochodzącego z nielegalnego źródła jest nie tylko niezgodne z prawem, ale niesie również ze sobą ryzyko związane z narażeniem na niebezpieczeństwo własnych komputerów i danych w nich przechowywanych" - komentuje Krzysztof Janiszewski, odpowiedzialny za ochronę własności intelektualnej w polskim oddziale Microsoft.


Zobacz również