Płaskie skanery USB

Dziewięć nowych modeli prezentuje zaawansowane technologie.

Dziewięć nowych modeli prezentuje zaawansowane technologie

Agfa SnapScan e50  (góra) i Microtek ScanMaker X12USL (dół)

Agfa SnapScan e50 (góra) i Microtek ScanMaker X12USL (dół)

Gdyby pięć lat temu ktoś powiedział, że będziemy naprawdę zachwyceni obrazami ze skanera za 200 USD, nie obyłoby się bez dużej dozy sceptycyzmu. Jednak technologia czasami rozwija się szybciej, niż byśmy oczekiwali, a skanery płaskie są doskonałym tego przykładem. Laboratorium Macworlda przyglądało się ostatnio dziewięciu płaskim skanerom w cenach od 169 (Agfa SnapScan e40) do 349 USD (Microtek ScanMaker X12USL) i otrzymało wyniki godne uwagi we wszystkich przypadkach - przynajmniej przy skanowaniu odbitek. Osiem z testowanych skanerów ma rozdzielczość 1200 punktów na cal (ppi), a dziewiąty, Epson Perfection 1640 SU, przebija pozostałe w tej klasie, oferując 1600 ppi. Wszystkie mają porty USB (przy czym Canon CanoScan N1220U jest jedynym, który czerpie zasilanie z USB), a Epson Perfection 1640 SU i Microtek ScanMaker X12USL oferują także możliwość podłączenia przez port SCSI.

Nie tylko zdjęcia

Porada:

Wszystkie testowane skanery dają przyzwoite rezultaty,

ale trzy wyróżniają się szczególnie. Zarówno Canon CanoScan N1220U, jak i Agfa SnapScan e50 dają wyśmienite rezultaty i nie powodują żadnych kłopotów. Canon jest mały - na tyle mały, że można mówić o urządzeniu przenośnym - ale pobiera całe zasilanie z portu USB; Agfa oferuje z kolei łatwą integrację z różnymi programami poprzezprogramowalne przyciski.

(Jeśli nie potrzebujecie tej funkcji, zainteresujcie się tańszym skanerem e40, o identycznej jakości skanów). Bardziej zaawansowani użytkownicy Photoshopa, którzy chcieliby pracować ze skanami o większej głębokości bitowej - potrzebnej np. przy reprodukcji starych odbitek - mogą stwierdzić, że Microtek ScanMaker X12USL daje bardzo dobre obrazy i zawiera wszystkie "produkcyjne" funkcje tańszych urządzeń.

Testowane skanery można podzielić na dwie klasy. Jedna z nich jest przeznaczona do typowych zastosowań biurowych, zapewniając szybki i prosty sposób skanowania na potrzeby poczty elektronicznej, strony WWW, faksu, programu OCR (Optical Character

Recognition) czy nawet programu do retuszu zdjęć - zwykle poprzez programowalne przyciski na samym skanerze. Agfa SnapScan e50, Hewlett-Packard ScanJet 5300c i 5370c oraz Microtek ScanMaker 4700 są typowymi reprezentantami tej klasy. Bardziej tradycyjne skanery zawierają w zestawie oprogramowanie OCR, a wszystkie - z wyjątkiem Umax Astra 4000U - mają program kontrolujący ustawienia skanowania automatycznego dla różnych zastosowań.

Trzy z testowanych skanerów - SnapScan e50, ScanJet 5370c i ScanMaker 4700 - zawierają przystawkę do skanowania slajdów i negatywów małoobrazkowych, ale nie byliśmy zachwyceni rezultatami. Jedynie przystawka do SnapScana dawała rozsądną wierność reprodukcji barwnej (skany ze ScanJeta 5370c były przesycone z utratą szczegółów w cieniach, a ScanMaker nadawał obrazom silną zieloną tonację). Skanowanie slajdów jest tu ograniczone przez rozdzielczość skanerów, która gwarantuje co najwyżej obraz 1000 x 1500 pikseli z oryginału małoobrazkowego. To może wystarczyć na potrzeby grafiki internetowej lub dla małych odbitek (maks. 8 x 12 cm), jednak skanowanie takich prac na tych skanerach to wyraźnie nietypowe zastosowanie.

Niektóre skanery mogą także korzystać z przystawek do skanowania większych formatów filmów. Nie testowaliśmy ich, ale ograniczony zakres dynamiki urządzeń sugeruje, że wyniki testów byłyby równie nieciekawe.


Zobacz również