Plastikowe plaże

Plastikowy rumosz z plastikowych śmieci i odpadów, które wyrzucaliśmy przez dziesięciolecia zalega w postaci mikrofragmentów w oceanach, skąd rozsiewa się po plażach – stwierdzili brytyjscy naukowcy.

Plastikowe śmieci, które opadły przed kilkoma dziesiątkami lat na dno oceanów rozpadły się na mikroskopijne fragmenty, które pokrywają zarówno plaże jak i bezkresne powierzchnie dna oceanu – stwierdzili brytyjscy naukowcy. W artykule opublikowanym w najnowszym Science stwierdzają ponadto m.in., że trudno jeszcze rozstrzygać o konsekwencjach tego zjawiska. Zaśmiecenie świata plastikiem na wielką skalę prowadzi do stopniowej akumulacji odpadów plastikowych w morzach. "Na razie można powiedzieć, że to raczej powód do zastanowienia się niż podnoszenia alarmu" – zastrzega prof. Richard Thompson z Uniwersytetu Plymouth.

Badacze zbierali próbki osadów z plaż, ujść rzek i zatok, jak i dna morskiego w okolicach Plymouth. Ponadto przebadali próbki pobrane z plaż w 17 innych miejscach brytyjskiego wybrzeża oraz próbki planktonu pobierane regularnie od lat 60.

Jak ustalili, plastik rozpadł się na mikroskopijne fragmenty i granulki. Nawet plastik uznany za ulegający biodegradacji pozostawia częściowo niewielkie fragmenty. Zachowuje się też plastik zawarty w niektórych środkach czyszczących (słynne "czyszczące granulki"). Znaleźli też plastik zachowany w próbkach planktonu jeszcze z lat 60., jego ilość znacząco wzrasta zaś w próbkach młodszych.

Rzecznik Amerykańskiej Rady Wyrobów Plastikowych komentując publikację w Washington Post stwierdził, że "Wiele danych przedstawionych w artykule opublikowanym przez Thomsona jest starych, i musimy je przejrzeć. Najlepszą rzeczą jaka przemysł plastikowy może robić, to uczyć ludzi o osobistej odpowiedzialności każdego i niewyrzucania żadnych odpadów do oceanu, nie tylko plastiku".


Zobacz również