PlayStation Network i Xbox Live zablokowane przez hakerów

Wigilijna noc to czas, w którym nikt nie spodziewa się ataków hakerów - a takie właśnie uderzyły w PlayStation Network oraz Xbox Live. Dokonała ich jedna grupa.

Za zablokowanie tych serwisów odpowiedzialna jest grupa Lizard Squad. Odgrażała się już od początku grudnia, że przeprowadzi atak i jak widać - słowa dotrzymała. Co ciekawe, inna grupa hakerska - The Finest Squad - która z LS ma na pieńku, twierdziła, że zablokuje wszystkie akcje Lizard, zaś w wywiadzie na jednym z portali internetowych TFS ogłosił, że doprowadził do aresztowania członków konkurencyjnej grupy.

Co do samego ataku - był to (niejako "klasyczny") DDoS, więc mało wyrafinowana, jednak skuteczna metoda. Powodów ataku Lizard Squad nie ujawnił, a najbardziej ucierpiało nie Sony czy Microsoft, ale zwykli gracze, którzy nie mogli oddawać się swojej ulubionej rozrywce.

Status usługi PlayStation Network można monitorować pod tym adresem. Użytkownicy Xboksa Live mogą poznać stan usługi tutaj. O ile inżynierom Microsoftu udało się w miarę szybko przywrócić podstawowe funkcje Live'a, to prace nad przywróceniem sprawności Sony PSN nie skończyły się nawet w piątek.

Aktualizacja: 29 grudnia 2014 12:56

Dopiero cztery dni po ataku udało się w pełni postawić na nogi PlayStation Network, o czym informuje Catherine Jensen z Sony Computer Entertainment America na firmowym blogu.

Aktualizacja: 27 grudnia 2014 00:04

Włamywacze stojący za atakiem na usługi Playstation Network i Xbox Live najwyraźniej zajęli się kolejnymi celami. "Nie atakujemy już PSN ani Xboxa. Testujemy nasze nowe 0day dla Tora" - napisała grupa Lizard Squad na swoim Tweeterze. Innymi słowy, zaatakowali sieć anonimizującą z użyciem exploita wykorzystującego lukę typu 0day. W sieci Tor istotnie pojawiły się routery o nazwie LizardNSA jednak zasięg ataku pozostaje nieznany.

Przedstawiciele Tora już 19 grudnia ostrzegali na blogu o możliwości przeprowadzenia ataku zakłócającego działanie sieci.


Zobacz również