Po prostu jarmark

W kilku poprzednich wydaniach PC Worlda skupiliśmy się na testach produktów połączonych wspólnym mianownikiem, którym była opłacalność, wydajność bądź możliwości. Tym razem postanowiliśmy pójść na całość i wręcz zasypać czytelników górą nowości.

W kilku poprzednich wydaniach PC Worlda skupiliśmy się na testach produktów połączonych wspólnym mianownikiem, którym była opłacalność, wydajność bądź możliwości. Tym razem postanowiliśmy pójść na całość i wręcz zasypać czytelników górą nowości.

Lista produktów przetestowanych w naszym laboratorium i omówionych w wydaniu lutowym jest bardzo długa. Mam nadzieję, że ciekawe, rzeczowe i przydatne w praktyce informacje znajdzie każdy, bo mieszanka to wręcz wybuchowa. Przyjrzeliśmy się kilkunastu modelom 19-calowych monitorów LCD. Zgadzamy się z producentami dziewiętnastek, że w 2006 roku urządzenia te będą równie chętnie kupowane, jak w minionym roku wersje 17-calowe.

Analogicznie powinno być z cenami monitorów ciekłokrystalicznych. Już teraz widać ogromne dysproporcje: można kupić dziewiętnastkę za 1000 zł, można i za 4000 zł. Przewidujemy, że do końca roku za model 19-calowy trzeba będzie zapłacić około 1000-1200 zł. Monitory 19-calowe powinny spełnić oczekiwania większej grupy odbiorców niż LCD o 17-calowej przekątnej. Oba typy mają wspólną rozdzielczość (1280x1024 piksele), ale z powodu większej plamki modele 19-calowe wyświetlają obraz na większej powierzchni, co sprawia, że czcionki są większe - wzrok mniej się męczy. Sprawdziliśmy, jak sprawują się najnowsze modele i musimy przyznać, że jakość obrazu oraz ergonomia przeszły nasze oczekiwania.

Szczegóły poznasz, czytając artykuł zamieszczony na kolejnych stronach. Zajęliśmy się także hitem ostatniego roku, czyli najtańszymi komputerami przenośnymi w cenie do 3500 zł. To dzięki nim w Polsce w 2005 roku sprzedano więcej maszyn niż rok wcześniej, a większość stanowiły właśnie notebooki. Mając sporo szczęścia i wytrwałości, notebook można kupić już za mniej więcej 1000 zł (w promocji, gdy otwierane są nowe supermarkety elektroniczne). Na co dzień takie obniżki nie są powszechne, jednak notebook za 2000-2500 zł znaleźć nietrudno. To rozsądny zakup, bo urządzenie jest markowe, dobrze wyposażone i objęte solidną gwarancją, czyli stanowi alternatywę dla komputera stacjonarnego, którego wiele osób chętnie pozbyłoby się spod lub z biurka. Przeczytaj nasz test najtańszych notebooków dostępnych w Polsce, a dowiesz się, który model warto kupić.

Do komputera, zarówno stacjonarnego, jak i przenośnego, zawsze przyda się drukarka - laserowa bądź atramentowa. Niedawno zajmowaliśmy się nowymi modelami laserowymi, teraz przyszedł czas na nowości atramentowe. W końcu doszło do poważnych zmian technologicznych i choć nie są to nowości przełomowe, niewątpliwie trzeba docenić starania producentów, którzy nowoczesne i wydajne rozwiązania, znane z modeli droższych, systematycznie przenoszą do najtańszych. Ma to także istotny wpływ na koszt eksploatacji drukarek atramentowych, dlatego tej kwestii przyjrzeliśmy się dokładniej. Obniżenie cen to również cel producentów płyt głównych ze zintegrowanymi układami graficznymi. Nie są to modele lubiane przez entuzjastów gier, ale cieszą się wyjątkowym uznaniem użytkowników biurowych oraz osób, które na granie nie mają czasu i w związku z tym nie potrzebują superwydajnej i bardzo drogiej karty graficznej. Na warsztat wzięliśmy modele płyt wyposażone w kilka różnorodnych chipsetów - firm SiS, VIA, ATI, NVIDIA oraz Intel - których cechą wspólną jest wbudowany rdzeń graficzny. Warto prześledzić wyniki naszych testów, bo choć poszczególne modele niekiedy mało się różnią cenami, to funkcjonalnie i wydajnościowo są zupełnie odmienne. Ma to szczególne znaczenie, bo za kilka miesięcy pojawi się nowy system operacyjny Microsoftu wymagający od układów graficznych realizacji określonych funkcji grafiki 3D.


Zobacz również