Pochwała różnorodności

Sposoby przedstawiania multimedialnych treści, szczególnie w Internecie, zdają się niewyczerpane. Co roku pojawiają się nowe pomysły, czerpiące ze znanych już rozwiązań lub zaskakujące oryginalnością i świeżością spojrzenia.

Sposoby przedstawiania multimedialnych treści, szczególnie w Internecie, zdają się niewyczerpane. Co roku pojawiają się nowe pomysły, czerpiące ze znanych już rozwiązań lub zaskakujące oryginalnością i świeżością spojrzenia.

W poprzednich numerach prezentowaliśmy produkt Rangelsoftu, Live-Studio, który służy do budowania multimedialnych prezentacji "zaszytych" w jednolitym pliku wykonywalnym. Polski program jest jedną z wielu oryginalnych koncepcji pojawiających się na rynku, a wyróżnia się nie tylko bogactwem narzędzi edycyjnych, ale i możliwością przygotowania dobrze zabezpieczonych przed kopiowaniem, komercyjnych prezentacji.

Choć obserwując rozwój oprogramowania do tworzenia prezentacji, można bez trudu zauważyć pewne charakterystyczne tendencje, przede wszystkim wdzierający się wszędzie format Flash (przypomnijmy, że wydawany przez IDG Poland elektroniczny miesięcznik "GameStar" jest publikowany od niedawna właśnie w postaci "flaszowej"!), to jednak najcenniejsze jest zachowanie dużej różnorodności stosowanych technik. Przedstawmy zatem kilka technik, które mają szanse zyskać szersze zainteresowanie rynku lub je pogłębić.

Zapominamy o Microsofcie

Plik .mht potrafi wiernie symulować w przeglądarce internetowej prezentacje PowerPointa.

Plik .mht potrafi wiernie symulować w przeglądarce internetowej prezentacje PowerPointa.

ajbardziej zaskakuje, że choć wprowadzony w 1996 roku format HTML Help bez reszty zdominował już sferę plików pomocy, zupełnie nie przyjął się jako technika prezentowania rozmaitych informacji, choć wygoda korzystania z archiwów w tym formacie jest bezdyskusyjna. Nie wiadomo właściwie, czy przyczyną jest niechęć niedoszłych autorów do opanowania samej techniki, czy też całkowity brak działań promocyjnych Microsoftu. Inna sprawa, że zapowiadana od kilku lat generacja HTML Help 2.0 nie wyszła poza stadium testów, a niewykluczone, że zostanie ostatecznie zarzucona, gdy na rynku pojawi się nowa wersja Windows, z całkowicie nową techniką, opartą na XML.

Dziwi również, że ciągle nie jest doceniane wygodne publikowanie dokumentów w formacie tzw. jednoplikowej strony sieci WWW (pliki z rozszerzeniem .mht). Był on już wcześniej dostępny - pozwalał z poziomu przeglądarki internetowej zapisać w jednym zwartym pliku cały dokument wraz z ilustracjami, a następnie otwierać go offline czy przesyłać innym osobom.

Wyeksportowany plik Microsoft Publishera zawiera dokładny obraz publikacji.

Wyeksportowany plik Microsoft Publishera zawiera dokładny obraz publikacji.

Technika ta została zaimplementowana w wielu produktach szeroko rozumianej rodziny programów Office 2003, dzięki czemu można szybko i wygodnie wyeksportować do takiej postaci (Zapisz jako | Jednoplikowa strona sieci Web) dokumenty Worda, Excela, PowerPointa czy Publishera. Format .mht pełni de facto funkcję analogiczną do Portable Document Format (PDF), umożliwiając przenoszenie pełnowartościowych, skomplikowanych publikacji z zachowaniem struktury, ilustracji, systemu nawigacyjnego czy multimediów. Szczególnie efektowne są prezentacje wykonane za pomocą PowerPointa i Publishera, a podstawową zaletą zapisywania ich w formacie .mht jest przenośność, gdyż można je otwierać w Internet Explorerze, w który wyposażona jest obecnie ogromna większość komputerów na całym świecie.

Zastanawiano się już, czy .mht nie ma być konkurentem formatu Adobe, co sugeruje uparte ignorowanie PDF- ów w Microsoft Office, gdy wszystkie inne pakiety biurowe i mnóstwo innych programów zawiera wbudowaną funkcję eksportu do PDF. Jednak Microsoft będzie chyba musiał w końcu wprowadzić to narzędzie, gdyż PDF jest niezaprzeczalnym standardem o rosnących sukcesywnie możliwościach. Mogli go docenić m.in. korzystający z programu graficznego Adobe Photoshop Elements, który pozwala generować bardzo ciekawe prezentacje właśnie w formacie PDF.

ViewletPresenter 1.0

Dość dobrze znana na rynku firma Quarbon - jej ViewletBuildera opisywaliśmy w ubiegłym roku - już od pewnego czasu tworzy aplikacje wykorzystujące flash jako format docelowy, a ostatnio pokazała bardzo ciekawe narzędzie, wyspecjalizowane w przenoszeniu do tego formatu prezentacji PowerPointa.

Działanie programu jest bardzo proste. Gotową prezentację, czyli plik PowerPointa, wystarczy wczytać do ViewletPresentera, wskazać katalog docelowy, a następnie uruchomić przetwarzanie. Możliwe jest zarówno utworzenie dokumentu WWW z zagnieżdżonym plikiem flash, jak i samodzielnego, wykonywalnego pliku .exe. Program pozwala też zmodyfikować interfejs odtwarzacza za pomocą ręcznego manipulowania parametrami lub użycia gotowego szablonu.

Pojawia się jednak problem, który może być związany z polskojęzycznym środowiskiem Windows XP - konwersja wykazuje błąd. Poprawnie działające przykłady zamieszczone na stronach Qarbon pokazują, że błąd musi tkwić w specyficznej konfiguracji. Autorzy zostali powiadomieni o problemie i może doczekamy się poprawki, choć do momentu oddania artykułu do druku nie była jeszcze dostępna. Niemniej warto śledzić rozwój programu, bo to technika wygodna i efektywna. Ze względu na cenę (ok. 100 dolarów) jest zarezerwowana raczej dla firm i instytucji, w których PowerPointa używa się znacznie częściej niż prywatnie, choć niewątpliwie może też zainteresować wielu indywidualnych użytkowników.

http://www.quarbon.com

Multimedia Builder 4.9.5

Kanadyjska firma MediaChance została założona przez kilku czeskich programistów, a choć jej obszerna oferta graficzna (m.in. Photo-Brush, Real-DRAW Pro, Compact Draw) ciągle pozostaje w drugiej lidze, to Multimedia Builder cieszy się dużą popularnością i jest żywo komentowany przez użytkowników. Doczekał się też nieoficjalnej polskiej strony ( http://mcbsite.webpark.pl ), gdzie można znaleźć informacje i liczne pliki.

Najnowsza wersja programu w pełni zasługuje na miano jednego z liderów w swojej klasie, oferując wyjątkowo korzystny stosunek możliwości do ceny (60 dolarów, łącznie z licencją na MP3).

Za pomocą Multimedia Buildera tworzymy samodzielny plik wykonywalny, w którym można też zagnieździć odtwarzacz Flash. Projekt jest zestawem stron, na których umieszcza się rozmaite obiekty, takie jak tekst, grafika, dźwięk, wideo, Flash, figury geometryczne, strony HTML i zewnętrzne wtyczki - strony są łączone za pomocą systemu nawigacyjnego, a możliwość pracy na warstwie szablonu pozwala łatwo tworzyć powtarzające się elementy stron. Odbiorcy prezentacji nie pozostaje nic poza klikaniem dostępnych elementów, od zręczności autora zaś zależy jej logika i przejrzystość.

Bardziej zaawansowany użytkownik może skorzystać z języka skryptów, pozwalającego sterować zachowaniem obiektów. Paleta narzędzi rzeczywiście imponuje i w zasadzie jedyną wadą programu jest słaba obsługa tekstu, a konkretnie sztywność w formatowaniu ramek tekstowych, co znacznie utrudnia pracę, zmuszając autora do dzielenia tekstu na odrębne ramki. Oczywiście jest to utrudnienie dla osób, które koncentrują się przede wszystkim na tekście.

Wprawdzie Multimedia Builder wyraźnie ustępuje możliwościami takim programom authoringowym, jak choćby Macromedia Authorware, ale przecież mało kogo stać na wyłożenie 3 tysięcy dolarów.

http://www.mediachance.com

Corda Builder

Corda Builder jest oferowany w dwóch wersjach - bezpłatnej, o okrojonych możliwościach, oraz komercyjnej, która współpracuje ze specjalnym serwerem. Zadaniem programu jest prezentowanie danych liczbowych w formie graficznej, przede wszystkim w formie map i wykresów.

Nie da się zaprzeczyć, że wersja bezpłatna jedynie sygnalizuje to, co daje prezentacja wykonana za pomocą profesjonalnych narzędzi Corda Technologies. Jest ona połączeniem techniki flash z danymi pobieranymi dynamicznie z serwera, zgodnie z wyborami oglądającego. Gdy zechce zobaczyć na przykład, jaki jest odsetek populacji w określonym przedziale wiekowym w poszczególnych krajach, wybierze po prostu taką opcję na rozwijanej liście. Dane liczbowe zostaną pobrane z bazy na serwerze, a na ich podstawie program dynamicznie utworzy mapę oraz wykreśli odpowiednie słupki. Dodatkowo możliwe jest "zaszycie" w prezentacji opcji, które różnicują pod pewnymi względami wyświetlane informacje. Łatwo zauważyć, że to nadzwyczaj efektywna metoda prezentowania informacji, gdyż zawartość bazy danych na serwerze jest stale aktualizowana, co od razu zostaje odzwierciedlone w wyświetlanych prezentacjach. Wspomniana technika przyda się zwłaszcza w tych firmach, które pokazują często zmieniające się dane, np. kursy walut czy akcji, choć to tylko skromny przykład możliwych zastosowań.

Bezpłatna wersja Corda Buildera nie ma tej cennej cechy - użytkownik wprowadza statyczne dane, które są następnie przetwarzane na plik Flash, zagnieżdżany z kolei w dokumencie HTML. Po zmianie danych należy, oczywiście, powtórzyć operacje ze zmodyfikowanymi informacjami.

http://www.corda.com

RealPresenter 10

Zaletą RealPresentera jest obsługa wszystkich liczących się formatów multimedialnych.

Zaletą RealPresentera jest obsługa wszystkich liczących się formatów multimedialnych.

Najnowsza wersja RealPresentera, podobnie jak poprzednie, dostępna jest w wersjach komercyjnych i w bezpłatnej wersji Basic. Ta ostatnia ma dość ograniczone możliwości, choć można w niej wykorzystywać jako strumienie wejściowe pliki audio i wideo w wielu formatach, a także bezpośrednie nagranie przez mikrofon lub źródło wideo. Jest wiele gotowych szablonów, za pomocą których można określić techniczne parametry gotowego pliku. Można utworzyć do trzech plików odpowiadających zróżnicowanemu poziomowi technicznemu potencjalnych odbiorców (audiences), a każdy z szablonów samodzielnie zmodyfikować.

Niestety, w przeciwieństwie do starszych wersji programu nie da się utworzyć dokumentu HTML z zagnieżdżonym plikiem RealMedia - poprzednio było to dość elegancko rozwiązane, a obecnie trzeba zawierzyć własnej wiedzy webmasterskiej i po wygenerowaniu pliku własnoręcznie napisać kod strony z zagnieżdżonym obiektem. Dlaczego autorzy tak akurat postanowili, trudno dociec - można się jedynie domyślać, że jest to część generalnej strategii przenoszenia RealMedia na platformę Helix i jej serwery obsługujące nadawanie multimediów. Obszerna pomoc programu zawiera szczegółowe informacje m.in. o tworzeniu plików XML obsługujących RealMedia, szkoda jednak, że zabrakło tradycyjnej techniki, tym bardziej, że zaawansowane zastosowania wymagają dużo bardziej rozwiniętych, komercyjnych wersji produktów RealNetworks.

http://www.realnetworks.com


Zobacz również