Podkręcony Explorer

Jak wyglądałby Internet Explorer na dopingu? Pewnie jak Maxthon 2.0, wykorzystujący rozwiązanie Microsoftu, ale oferujący tuziny dodatkowych narzędzi.

Maxthon to dość nietypowa przeglądarka. Testowa wersja beta 2.0 nie działa jeszcze na tyle stabilnie, aby można ją było polecić do codziennego użytku, ale warto poznać kilka oferowanych przez nią nowych rozwiązań, choćby możliwość skonfigurowania różnych serwerów proxy do różnych stron WWW. Niby proste, a bardzo przydatne, bo pozwala zauważalnie przyśpieszyć pracę z niektórymi serwisami. Twórcy Maxthona 2.0 chwalą się też jego unikatową wielowątkową architekturą, która ma zapobiegać uciążliwym awariom i zawieszaniu się programu. Ta funkcja działa gorzej, niż się spodziewaliśmy - za pomocą prostego kodu JavaScript można dokumentnie zablokować przeglądarkę, co jednak należy wiązać raczej z jakością obsługi JavaScriptu w Internet Explorerze.

Maxthon 2.0 ma rozbudowany interfejs użytkownika, pełen pasków, przycisków i paneli. Z pewnością nie jest to program dla fanów minimalizmu w stylu Internet Explorera 7, chociaż... w dużej mierze można wygląd programu dopasować do indywidualnych preferencji i przy odrobinie cierpliwości pozbyć się wszystkich niepotrzebnych elementów. Warto zwrócić uwagę na rozbudowany system filtrowania treści, który pozwala odsiewać nie tylko okna pop-up, ale też niechciane rysunki, znaczniki <iframe> i animacje Flash. W wersji 2.0 dodano instalator wtyczek, ulepszono obsługę kanałów RSS, należy też docenić dodatkową warstwę ochronną w postaci Maxthon Security Updates, zwiększającą bezpieczeństwo przeglądania stron WWW, chociaż nie zastępującą aktualizacji Internet Explorera.


Zobacz również