Podręczny komputerek

Z Internetem w kieszeni

Z Internetem w kieszeni

Międzynarodowa sieć Internet, mająca w swoim zasięgu większość powierzchni Ziemi coraz częściej staje się, zwłaszcza dla młodszej widowni areny informatycznej, całkowicie odmiennym światem, a korzystanie z niej alternatywą dla innych zajęć. O ile do tej pory w grze komputerowej przeciwnikiem był komputer, którego ?zachowania" były łatwe do przewidzenia, o tyle w dobie Internetu za postaciami przeciwników kryją się prawdziwi ludzie, podobnie jak my poszukujący rozrywki (często krwawej).

Jednak Internet to nie tylko zabawka - tak na prawdę jest to połączenie ogromnej skarbnicy wiedzy, informacji z medium pozwalającym na kontakt zarówno za pomocą mowy jak i pisma. Wiele projektów naukowych powstało i powstaje nadal właśnie w Internecie. Obecnie chyba wszystkie światowe uczelnie posiadają podłączenie do sieci. Lecz działalność naukowa to też tylko "wycinek" ogółu możliwości tego wielkiego przedsięwzięcia. Coraz częściej, również w Polsce, do Internetu zaglądają biznesmeni. Tworzone są sklepy internetowe, które zaczynają handlować najróżniejszymi towarami, również wirtualnymi. Mnożą się wszelkiego rodzaju usługi komercyjne i nie tylko.

Bardzo szybki rozwój systuacji skłania do poszukiwania coraz to nowych rozwiązań służących kontaktowaniu się z Internetem. Było i jest wiele pomysłów dotyczących zarówno samych platform sprzętowych jak i konkretnego oprogramowania, za pomocą którego podłączamy się i czerpiemy wszelakie dobra z sieci. Najczęściej spotykanym rozwiązaniem, zwłaszcza wśród użytkowników prywatnych, jest korzystanie z własnego komputera (nie tylko PC), modemu i linii telefonicznej; innym rozwiązaniem, bardziej przydatnym w firmach, jest podłączanie całych organizacji do Internetu przy pomocy stałych łączy dzierżawionych; jeszcze gdzie indziej możemy się spotkać z wykorzystywaniem systemu łączności satelitarnej w technologii VSAT. Jednak są to metody, które znamy i stosujemy już od pewnego czasu. Absolutną nowością zarówno w dziedzinie komputerów przenośnych, jak i w dziedzinie komputerów zdolnych do komunikacji z Internetem są bardzo małe (jak na swoje zdolności) komputerki posiadające możliwość podłączania się do sieci poza standardowym systemem modem-linia, za pomocą przenośnych telefonów komórkowych sieci GSM. Mowa tu oczywiście o...

Handheld PC (HPC), minikomputerach, które zrobiły furorę na tegorocznych targach CeBIT w Hanowerze. Producenci reklamują te ?odchudzone pecety" jako urządzenia, które spełniają oczekiwania zarówno biznesmenów, sprzedawców, reporterów, jak i studentów, a także tych, którzy swoją pracę dzielą między biuro, a dom. Funkcjonalność tych urządzeń zapewniona jest dzięki temu, że handheldy wyposażone zostały w specjalną, uproszczoną wersję Windows 95 o nazwie Windows CE, a także ?odchudzone" oprogramowanie zgodne z pakietem MS Office (Word, Excel) oraz przeglądarkę internetową MS Internet Explorer.

Trochę za wcześnie, aby mówić o sukcesie lub porażce ideii tego ?zagłodzonego" peceta, ale warto zwrócić uwagę na zaangażowanie się w produkcję takich urządzeń komputerowych gigantów jak: Hewlett-Packard, Compaq, Casio, NEC, Philips, LG Electronics. Ciekawa może okazać się także próba ujednolicenia standardu komputera tego typu. Do tej pory na rynku komputerów PC panowała przysłowiowa ?wolna amerykanka": każdy kto chciał produkował podzespoły, a jedynym stawianym im warunkiem była konieczność współpracy z systemami DOS i Windows. Różnego rodzaju wynalazki naszych dalekowsochdnich braci i sprawność ich działania obserwować można wszędzie: pecety się wieszają, albo wręcz odmawiają współpracy z pewnymi programami, co jest rzeczą nie do pomyślenia np. na platformie RISC. Natomiast projekt HandHeld PC został opracowany i skonsultowany wspólnie przez Microsoft i czołowe firmy produkujące sprzęt komputerowy. Uzgodnienia te mają sprawić, że system Windows CE będzie działał na wszystkich platformach HPC stabilnie i bezawaryjnie. Być może, Windows CE stanie się zatem synonimem stabilnego, w pełni zgodnego z aplikacjami niedostarczonymi przez Microsoft systemu operacyjnego. Pozostaje nam tylko życzyć tego firmie Billa Gatesa.

Dzięki wstępnym założeniom uzgodnionym przez firmy współpracujące z Microsoft'em wszystkie modele komputerów typu HandHeld, są do siebie zbliżone pod względem wymiarów oraz parametrów technicznych

Rewolucyjny minikomputer o dziwo nie charakteryzuje się rewolucyjnym kształtem. Podobny jest do znanych już od dawna elektronicznych notatników i wielofunkcyjnych kalkulatorów, a prościej mówiąc wygląda jak zminiaturyzowany laptop. Jego wymiary (minimalnie różne w zależności od marki) w przybliżeniu 168 x 98 x 26 mm i waga wahająca się od 350 do 500 gram (razem z bateriami) sprawia, że handheld bez trudu mieści się w kieszeni. HandHeld jest urządzeniem składanym. Po rozłożeniu jedną jego połowę stanowi wyświetlacz, a drugą natomiast klawiatura o standardowym układzie. Wyświetlacz LCD (ciekłokrystaliczny) monochromatyczny (czarno biały) o rozdzielczości 480 na 240 pikseli, z odcieniami szarości pozwala na zachowanie minimum komfortu osobom przyzwyczajonym do pracy z ?normalnym" monitorem. Interesujący jest fakt, że myszka zastąpiona została elementem czułym na dotyk umieszczonym w ekranie. Zamiast ?szurać" i "mlaskać" myszką należy po prostu dotknąć opowiedniego miejsca ekranu specjalnym "pisakiem" aby wybrać konkretną opcję.

Przy obecnych, niskich cenach pamięci, w momencie gdy większość z nas ma 64 MB i więcej RAM-u (Random Access Memory) w komputerach domowych, a 128 MB nie jest już sensacją, dziwić może fakt, że urządzenia typu handheld wyposażone zostały tylko w 2 lub 4 MB RAM, ale zakładam, że to tylko początki. Natomiast w celu wykluczenia wszelkich komplikacji związanych z używaniem tradycyjnych dysków twardych - dużego poboru prądu, problemów z instalacją, deinstalacją oprogramowania - komputer wyposażono w 4 MB pamięci typu ROM (Read Only Memory) zawierającej niezbędne aplikacje, wraz z systemem operacyjnym.

Komputer standardowo wyposażony jest w gniazdo rozszerzeń PC Card (dawniej zwane PCMCIA), za pomocą którego możemy łączyć się z naszym komputerem w biurze czy w domu. Niektóre modele posiadają wyjście RS 232 oraz, co na razie jest rzadkością, wyjście poprzez port na podczerwień, umożliwiające transmisję danych drogą bezprzewodową. Podczas połączenia możemy przerzucić z jednego komputera do drugiego, wcześniej wprowadzone terminy spotkań, otrzymaną pocztę elektroniczną, opracowane materiały w formacie MS Word czy Excel.

Jak już wspominałem tego rodzaju urządzenie może być traktowane jako terminal internetowy. Wbudowany interfejs przeglądarki internetowej z możliwością obsługi poczty elektronicznej pozwala na bardzo swobodny kontakt z siecią.

Urządzenie zasilane jest dwoma lub trzema bateriami R6 z możliwością ładowania. W zależności od modelu i producenta czas pracy kompletu baterii waha się od 15 godzin w przypadku HPC NEC do 30-40 godzin w Velo1 firmy Philips. Jednak długość pracy przy użyciu jednego kompletu baterii nie jest jedynym elementem znacznie odróżniającym modele poszczególnych firm. Philips na przykład wyposażył swoje handheldy w specjalne łącze umożliwiające transmisję danych przy użyciu sieci telefonii komórkowej GSM i - na razie - tylko aparatów tej samej firmy. Mówi się jednak o specjalnych przejściówkach, które pozwolą na wykorzystanie aparatów telefonicznych innych producentów. Dzięki tej możliwości handheld Philipsa zyskuje jeszcze jedno zastosowanie - może stać się automatyczną sekretarką odbierającą komunikaty głosowe z każdego miejsca objętego siecią telefonii komórkowej. Na targach CeBIT 97 firma Hewlett-Packard zaprezentowała dwa modele własnych urządzeń: HP OmniGo 300 LX wyposażony w 2 MB RAM i HP OmniGo 320 LX wyposażonego dla odmiany w 4MB pamięci RAM. Obydwa produkty Hewlett-Packarda wyróżniają się większym, niż produkty konkurencji, wyświetlaczem, o wymiarach 640 na 240 pikseli. Dodatkowo HP OmniGo320 LX wyposażony jest w podświetlanie ekranu, co umożliwia pracę w całkowitej ciemności.

Poruszając się po Internecie można spotkać wiele miejsc, gdzie znajdziemy dużo informacji dotyczących technologii Handheld. Stworzone zostały strony poświęcone tylko tego typu komputerom. Listy dyskusyjne, na których posiadacze "odchudzonych pecetów" mogą wymieniać cenne informacje, nowinki i specyfikacje techniczne oraz wiele, wiele innych rzeczy.

Niestety obecnie Windows CE nie oferuje obsługi polskich czcionek, ale Microsocft obiecuje rozwiązanie tego problemu już w najbliższej przyszłości. Trudno oprzeć się jednak pokusie stwierdzenia, iż Handheld PC jest szalenie ciekawym rozwiązaniem i poprzez prosty system łączności z Internetem oraz możliwość tworzenia dokumentów biurowych, może wypierać obecnie stosowane znacznie mniej poręczne notebooki i laptopy.


Zobacz również