Podróż CIO do proaktywnego IT

Jak zmienić dział IT z grupy pasjonatów technologii, którzy nie mogą się odczepić od petentów, w dział konsultingu, który wspiera biznes?

Przemierzyliśmy już jedną dziesiątą naszej drogi w dwudziestym pierwszym stuleciu. Można więc śmiało założyć, że każdy szef IT słyszał, że najbardziej produktywne i efektywne funkcje IT, to te które są dopasowane do potrzeb biznesu, któremu służą. Aby działać w ten sposób należy skupić się na budowaniu relacji z klientem, a nie na technologii. Można się nawet zgodzić ze stwierdzeniem, że przyszłość istnienia działu IT w firmie może zależeć od przekształcenia się z wyizolowanej komórki technologicznej w silnego i szanowanego partnera biznesu.

Skrzecząca rzeczywistość

Większość osób może w tym momencie pomyśleć “OK, to wszystko dobrze brzmi w teorii, ale nijak ma się do rzeczywistości. Jesteśmy zbyt zajęci bieżącymi wyzwaniami i terminami, żeby myśleć o czymś takim. Nie mamy na to budżetu ani czasu i wątpię czy biznes w ogóle zrozumie co robimy. Poza tym jak zmierzyć sukces? Kierunek naszych działań określa biznes, więc zaczekajmy aż oni powiedzą co zrobić, żeby zorientować się na klienta".

To jest myślenie z XX wieku. Pora je zmienić.

Destrukcyjny mit

Specjalistom IT unikanie lepszego zrozumienia biznesu i poprawy jego obsługi wydaje się całkowicie naturalne. Większość osób zajmujących się IT chce rozwijać swoją karierę w dziedzinie technologii, bo to jest dla nich bardziej interesujące niż biznes. Menedżerowie IT po prostu wychodzą z założenia, że orientacja biznesowa nie jest im potrzebna - to bardzo powszechny w działach IT, niebezpieczny i destrukcyjny mit. Specjaliści IT wychodzą z założenia, że piony biznesowe koncentrują się na zarabianiu pieniędzy, a dział IT powinien je jak najlepiej wspierać w realizacji tego zadania. Ale nie chcą robić tego w sposób proaktywny, a jedynie w sposób reaktywny.

Pobudka

Menedżer IT może zostać wybudzony z letargu samozadowolenia podczas spotkania ze swoim bezpośrednim przełożonym. Po serii pochwał na temat poprawiania produktywności w firmie i obniżania kosztów, szef zada pytanie o to, w jaki sposób dział IT może pomóc w znalezieniu nowych dróg rozwoju biznesu poprzez poprawę jakości obsługi klienta i wzrost przychodów organizacji.

I co teraz?

Po takim pytaniu ze strony najwyższych władz w firmie szef IT musi się głęboko zastanowić nad tym jak rozpocząć zmiany, które poprawią wyniki biznesowe. W organizacji pojawi się oczekiwanie, że dział IT weźmie sprawy w swoje ręce. Dotąd było odwrotnie: dział IT czekał aż biznes określi dokładnie swoje potrzeby, na podstawie których zbuduje nowy system czy aplikację.

Większość menedżerów IT stwierdza w tym momencie, że nie do końca rozumieją takie pojęcia biznesowe jak "pozyskiwanie klientów" lub "okresy przestoju". Szefowie IT mają tak mgliste pojęcie o strategii biznesu, że nie są wstanie wpłynąć na kierunek jego rozwoju za pomocą IT. Jeżeli wiedza przełożonych jest pobieżna, to jego podwładni wiedzą prawdopodobnie jeszcze mniej.

Czego zawsze potrzebował biznes?

Do tej nowej sytuacji wiele działów IT podchodzi w klasyczny sposób: traktują nowe wytyczne jako kolejne wymagania postawione przez biznes i zastanawiają się jak je spełnić. Wybierani są np. programiści z najbardziej rozwiniętymi umiejętnościami interpersonalnymi, którzy spotykają się z szefami strategicznych jednostek biznesowych. Od nich starają się dowiedzieć jak IT może odegrać większą rolę w drodze do sukcesu organizacji. Takie intuicyjne podejście daje w rezultacie poprawę jakości obsługi jednostek biznesowych i dzięki temu sukcesowi można przejść do kolejnych aspektów ich działania.


Zobacz również